Wybór aparatu - kompakt czy lustro do 1500 PLN
Witam,

widze, ze podobnych postow jest mnostwo, ale mimo wszystko licze na Wasza pomoc!

Otoz, chcialabym zakupic aparat cyfrowy. Mialam juz jednego z pierwszych HP, potem Benq, mialam tez stycznosc z Konica Minolta i Olympusem, takze zdjec zrobilam juz mnstwo. Chcialabym teraz wybrac jakis na prawde dobry, ktory wystarczy mi na nastepne kilka lat. Niestety ogranicza mnie cena, moge przeznaczyc na ten cel powiedzmy do 1300-1500zl.

Zastanawiam sie czy za taka cene bylabym zadowolona z lustrzanki (oczywiscie po uprzednim zapoznaniu sie z technikami fotografii, poniewaz moje poprzednie aparaty to zwyczajne i powszechne kompakty:), czy ponownie kupic aparat kompaktowy, z tym ze za ta cene bylby chyba niezly.

Aha - i rozgladajac sie na allegro i w sklepach zastanawialam sie tez (jezeli mialabym wybrac kompaktowy aparat) czy skupic sie na modelu malym i wrecz kieszonkowym, czy np. jest sens zwrocic uwage na wieksze, solidne aparaty (ogladalam modele takie jak np.: Nikon P80 albo Kodak Z1012 IS lub Sony DSC-H50).

Bardzo prosze o rade i pomoc, gdyz chcialabym dokonac na prawde dobrego zakupu i byc z niego zadowolona przez najblizszy czas.

Z gory bardzo dziekuje!

Pozdrawiam.

     

  Ekspert radzi - Reaktywacja
Ten Lumix DMC-FZ28 ma obiektyw Leica 27-486mm (dla filmu 35 mm) ze światłosiłą f/2.8-4.4, Sony DSC-H50 to Carl Zeiss Vario-Tessar 31-465 mm, ze światłosiłą f/2.7-4.5.

Sony ma więc nieco jaśniejszy, ale nieco krótszy obiektyw, korpus ze sprawdzoną i faktycznie działającą stabilizacją pomysłu jeszcze K-M. Na rewelacyjną jakość obiektywów i matrycy w wysokich ISO specjalnie nie ma co liczyć, bo przy takich "megazoomach" nie da się przykładnie wyeliminować aberracji, beczek itp, a tu krótszy zoom przemawia za Sony.

To nie mój przedział aparatów, więc trudno mi się autorytarnie wypowiadać. Najlepszym rozwiązaniem, któego pewnie nie możesz zastosować, to zabrać Tatę do sklepu i niech sam pomaca, który mu bardziej pasuje.

  coś więcej jak cyfrówka
Ostatnie dwa linki odnosza sie do tego samego aparatu. O jaki Ci chodzilo ten drozszy?

O faktycznie namieszałam . Ten droższy to ten http://www.ceneo.pl/1823394 ((canon SX1 IS). Jednak facet w skleie mi go odradził, twierdząc, ze z tymi parametrami można coś tańszego kupić, a jak chcę koniecznie tyle wydać, to juz lepiej lustrzankę.

W magazynie CHIP koleżanka znalazla taki ranking:

miejsca:
1. Fujifilm Finepix S1010FS
2. Sony Cyber-shot DSC-HX1
3. Nikon Coolpix P90
4.Panasonic Lumix DMC FZ28
5.Canon Powershot SX 10IS
6. Casio Exilifilm EX FH20
7. Canon Powershot Sx1IS
8.Casio Exilim EX F1
9. Sony Cybershot DSC H50
10. Canon Powershot Sx200 Is

Ale nie wiem czy na nim sie opierać, bo mnie jakoś najbardziej jednak ciagnie do nicona, bądź Panasonica...

canonem sie bawilam w sklepie, moim zdaniem jest strasznie cieżki.

  Soczewki makro do aparatu sony DSC H50
witam szukam soczewki makro do aparatu sony DSC H50
niestety obiektyw jest doć spory bo ma 78 mm i wszędzie gdzie pytałam mówiono mi że nie dostanę takiej soczewki. czy to prawda? pomóżcie mi proszę . może z innej firmy będzie pasował do mojego aparatu. nie chcę wymieniać sprzętu bo mam go od niedawna. niestety wprowadzono mnie w błąd w sklepie gdzie go kupowałam . powiedziano mi że jest możliwość dokupienia soczewki makro dotego modelu.

     

  Zakup nowego aparatu
Ja może specjalistą wykwalifikowanym z dziedziny fotografii nie jestem, ale jestem dość mocno zaawansowanym amatorem. Co mogę polecić? Otóż jeśli zależy ci na zoomie a zarazem nie masz ochoty bawić się w lustrzanki to polecam 2 aparaty zgodnie z własnym doświadczeniem i testem w gazetach. 1 Sony DSC H50 2 Panasonic lumix LZ 28 3 Canon nie pamiętam dokładnie modelu ale wiem że 10 IS. A jeśli chcesz lustrzankę to taniej niż Nikon D40 którego posiadam nie kupisz, chyba że hybryda Fuji 9600. Co do innych aparatów to uważaj bo można natknąć się na straszny złom tanie aparaty mają plastikowe soczewki, ogólnie słabej jakości obiektywy. Uważaj też żeby nie nabierać się na megapixele, czasami można przedobrzyć, wystarczające jest 5-6 Mpix. W prezentowane przeze mnie aparaty są sprawdzone w testach i przeze mnie w sklepach, bo nie dalej jak 4 miesiące temu upolowałem Nikona a te poszły w odstawkę.

  Pomocy, nie wiem co kupic :(
Witam pierwszy aparat jaki mi do głowy przyszedł to Sony DSC H50 ale nie jest to jakiś szał i musiał byś też do sklepu iść go sprawdzić. Ale jak by trochę naciągnąć budżet to można by było wziąść CANON SX-10 IS i tego też trzeba zobaczyć jak by co.

  Zakup cyfrowej lustrzanki
Trochę MOJEJ teorii...

O matrycach.
Obleciałem ze dwa internetowe sklepy, żeby zobaczyć co w ogóle jest... I jest tak sobie. Świet chyba schodzi na psy. Megapikselowa wojna między firmami powoduje, że zamiast polepszać jakość obrazu dodają megapiksele i nowe procesory do aparatów. Efekt jest taki, że jakość obrazu ciągle spada. Spada, bo cudów nie ma. Mały piksel na matrycy da słabszy sygnał niż duży. Słabszy sygnał trzeba mocniej wzmocnić. Przy dużym wzmocnieniu jakiegokolwiek sygnału powstają zniekształcenia. Stąd szumy. Im wyższa czułość ustawiona w aparacie, tym większe wzmocnienie sygnału. I dopiero po tym wzmocnieniu sygnał wpada do procesora i jest zamieniany na sygnał cyfrowy. Procesor sobie sygnał odszumia, wyostrza, robi balans kolorów, dodaje efekty... Potem obraz jest jeszcze pakowany do JPEG (kompresja bardzo stratna ) i wrzuca do pamięci lub na kartę. Procesor też uważa, że ludzkie oko pewnych rzeczy nie widzi i sobie te rzeczy z obrazu wywala, bo nie potrzebnie zajmują miejsce. Wyjątkiem jest RAW z jego odmianami, który jest zrzutem obrazu z matrycy bez jakichkolwiek przeróbek ze strony procesora. Tam nawet nie ma ustawionego balansu bieli, tylko zapisywana jest o nim informacja.
Dlaczego ja o tym piszę. Dlatego, że tak jak pisałem... Cudów w pewnym sensie nie ma i podejrzanie mało szumiący kompakt, superzoom czy hybryda może mieć tak, że obraz jest odszumiany, a mała ilość szumów nie koniecznie musi być zasługą cudownej matrycy. Nigdy nie wiadomo co procesor ma zaszyte w firmware i czy to, że wyłączyłeś wszystkie polepszacze w menu aparatu oznacza, że one są wyłączone.
Nie wiem na ile to co piszę jest prawdziwe, ale ja to tak widzę. Jeśli większość kupujących aparaty narzeka na szumy, to damy odszumianie na stałe... co tam... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że z lustrami może być tak samo.

O obiektywach.
Superzoomowy wyścig też nie jest dla nas dobry. Każda konstrukcja obiektywu ma swoją ‼elastyczność”... Ludzie chcą dwudziestokrotnego zooma? Bedą mieli, bo da się to zrobić, tylko, że im dłuższy zoom, tym gorsza jego jakość. Dodatkowo są pewne typy konstrukcji obiektywów wymyślone bardzo dawno, a teraz na nich opierają się konstrukcje tych zoomów. Tessar, Sonnar, Achromat, Planar... To wszystko obiektywy skonstruowane już dawno, mające pewne cechy konstrukcyjne i jakościowe na których opierają się obiektywy dzisiaj produkowane. Jedna taka konstrukcja winietuje, druga jest mało ostra, trzecia ma wysoką aberrację... Takie wady potęgują się w zoomach. Są sztucznie niwelowane asferycznymi soczewkami, szkłem (tworzywem) tak dobranym, aby miał pożądany współczynnik załamania światła... Można poprawiać, ale tutaj też cudów nie ma...
Właściwie to nie wiem po co takie zoomy. W normalnych sytuacjach z powodzeniem wystarczyłby zoom 5x... Odpowiednik 28 – 135mm, za to lepszej jakości, jaśniejszy, ostrzejszy, bardziej kontrastowy...
Wśród tych konstrukcji też mam swojego faworyta. Jest to Tessar. On właściwie zawsze w ‼podstawowej” wersji leciutko winietuje i ma dość ostry bokeh (nieostrości)... i chyba na tym jego główne wady się kończą. Konstrukcja typu tessar jest na tyle elastyczna, że nie trzeba zooma, żeby mieć zooma. Można bezczelnie w pewnych granicach zmieniać położenie jego soczewek zmieniając tym ogniskową i nie tracąc na jakości. W niektórych aparatach było to wykorzystywane do ustawiania ostrości. Zmieniało się ogniskową a nie odległość obiektywu od kliszy.
Niestety niektórzy producenci trzymają konstrukcje swoich obiektywów w wielkiej tajemnicy.

Z powyższych powodów JA wybrałem Panasonica. Nie obchodzą mnie szumy, nawet jeśli są lekko większe od konkurencyjnych, bo sobie je zdejmę jeśli będzie taka potrzeba. Nie obchodzi mnie, czy mam 10x zoom, czy 15x zoom, bo mi wystarczyłby 5x. Za to obchodził mnie obiektyw, który da mi taki obraz, z którego ja coś będę mógł jeszcze zrobić. I daje... Ostry, kontrastowy obraz bez zniekształceń, których nie dałoby się usunąć (mała aberracja). Ostry bokech? Będzie trzeba, to się rozmyje. Winietowanie na zdjęciach... cóż... to ostatnio nawet ‼modny” efekt często specjalnie dodawany, a jeśli nie jest pożądany na zdjęciu, to także da się go usunąć. Najgorsze, co można w dzisiejszych czasach zrobić, to wybrać aparat z kiepską optyką dający mało ostry obraz. ‼Z gówna bata nie ukręcisz”. Jeśli kupisz aparat ze złą optyką, to żebyś nie wiem co kombinował, to ostrego obrazu nie uzyskasz. Najwyżej mozaikę plam. Jeśli kupisz aparat z dobrą optyką, to jeśli będzie taka potrzeba zawsze można obraz rozmyć.
Jeśli kupisz aparat, który mało szumi, ale mimo wszystko szumi, a procesor aparatu wstępnie już obraz obrobi np. rozmywając szum, to już po robocie. Rozmytego szumu nie usuniesz. Dlatego kupiłem aparat rozsądnie szumiący niż podejrzanie mało szumiący.
Kolejną pozytywną cechą FZ-30/50 jest ich konstrukcja... budowa obiektywu. Fakt. Jest duży i się nie chowa... Ale za to nie wciąga kurzu do środka, przednia część obiektywu nie obraca się przy ogniskowaniu, co pozwala na ustawienie np. filtra polaryzacyjnego raz, a nie przy każdej zmianie ostrości. Wewnętrzne ogniskowanie powoduje, że obiektyw także nie zmienia swojej długości przy ostrzeniu. Jeszcze jedno pozytywne zaskoczenie, to jego całkowicie metalowa konstrukcja obudowy. Logiczne, że mało podatna na uszkodzenia, a jeśli się do tego jeszcze nie wysuwa, to można na nim ‼powiesić” spory ciążar w postaci nasadek, filtrów itd. itp., bez ryzyka, że uszkodzi się jego delikatne wewnętrzne mechanizmy.
Więcej już chyba nie bede pisał o Panasonicu, bo o innych funkcjach pisałem już wcześniej.
Wybrałem aparat zgodnie ze SWOJĄ logiką. Wybrałem wtedy to, co w danej chwili mogłem wybrać. Wybierałem wykorzystując swoje ogólne około 15to letnie doświadczenie związane z fotografią, intuicję... Zaufanie do samego siebie.
Powiedzenie, że ‼nie bierz tego aparayu, bo szumi”, to tak, jakby powiedzieć ‼Nie wiąż się z tą kobietą bo ma chrypkę” (albo pryszcza, piegi... itd. itp.).

Chcę jednak zaznaczyć, że to jest moja logika, moje kryteria wyboru aparatu, wymyślone przeze mnie. Każdy te kryteria może mieć inne... inne zdanie na powyższe tematy. Dla każdego ważne będą inne parametry obrazu. Ja wybierałem tak, żebym mógł zrobić wszystko... podejść z hybrydą do każdego tematu i zrobić zdjęcie. Unikałem cech, na które nie miałbym już wpływu, czyli gówniany obiektyw, rozmyte na siłę szumy... JA się z FZ-50 w ręku dobrze czuję, mogę mu zaufać i wiem, że zrobi to, co ja chcę zrobić.

I jeszcze raz powtarzam: To JA dokonałem takiego a nie innego wyboru. TY możesz mieć zupełnie inne kryteria.
Najgorsze jest to, że żeby kompletny amator wybrał aparat, to musi polegać na opiniach innych. Inni napiszą co innego. Fajnie, jeśli opierają się na doświadczeniu, wiedzy, pewnych informacjach... faktach. Ale jeśli ktoś kupił sobie aparat i wciska wszystkim, że to właśnie jego sprzęt jest najlepszy dla wszystkich innych i jeśli jednocześnie pisze, że wszystkie inne to po prostu szmelc, to jest idiotą i ignorantem. Być może jest najlepszy dla niego, ale inni mogą mieć inne potrzeby. Dlatego tak bardzo wkurwiają mnie Nikoniarze (a przynajmniej wkurwiali). Swojego czasu na forum Canona można było pogadać o wszystkim, a na forum Nikona... lepiej było się nie przyznawać do tego co się ma, jeśli nie miało się Nikona, bo ban był murowany. Kiedyś wpadłem na jakieś forum Nikona zapytać o coś co DOTYCZYŁO NIKONA bo miałem go świeżego w pracy, nie znałem go itd... Jednocześnie przyznałem się, że prywatnie mam Canona... Nie pisałem o nim nic więcej... tylko że go mam... I pół godziny później już miałem Bana. Dlatego tak nienawidzę nikoniarzy. Oczywiście tylko tych w dresach. Wszystkich innych kocham nie zależnie od tego czym to robią

To tyle moich wywodów... Sorry, ale musiałem.

Pytałeś o shutter lag w FZ-50.
Jest. Jak w każdym innym aparacie. W hybrydach, chociaż nie tylko, bo zdarzają się też spore w lustrach, są one takie sobie. Wszystko zależy od tego ile automatów mu włączysz, co masz już przygotowane, czyli czego aparat już nie musi ustawiać, żeby zrobić fotkę. Jeśli masz wciśnięty spust do połowy, aparat zrobił pomiar, ustawił AF, migawkę, przysłonę... to jest on raczej nie wyczuwalny. Jeśli natomiast nie masz niczego ustawionego, to... będzie masakra w każdym aparacie. Tutaj też Panas daje spore możliwości. Jest blokada ostrości na osobnym przycisku (ten z tyłu aparatu pod gałką zmiany trybów), jest blokada AF pod kciukiem lewej ręki (ten obok przełącznika AF/Macro AF/manual u nasady obiektywu). Tymi przyciskami (nie pamietam którym) można też kazać aparatowi ustawić ostrość ponownie, nawet jeśli trzymasz już spust wciśniety do połowy. Tak więc z przygotowanym aparatem można zmniejszyć czas między wciśnięciem migawki do zrobienia zdjęcia do minimum. 0.3s podane przez Rasa to nie wiem skąd jest wzięte 0.3s to gotowość do pracy po włączeniu raczej, bo prawie 0.5s shutter laga to byłaby masakra jakaś. Ręczę, że tyle nie ma.

Przekopałem z ciekawości kilka sklepów foto w necie, żeby dowiedzieć się w czym w ogóle można teraz wybierać. Okazuje się, że hybryd jako takich już praktycznie nie ma. Ja hybrydą nazywam aparat, który mimo braku lustra i założonego na stałe obiektywu będzie jak lustrzanka. Aparaty bez pierścieni na obiektywach opisywane jako hybrydy wolę nazywać superzoomami. Te pierścienie wbrew pozorom też są ważne. Dlaczego, o tym pisałem już we wcześniejszych postach). Mało jest chybryd, więc rozpatrywałem też superzoomy. Prócz FZ-50 znalazłem:

HYBRYDY/SUPERZOOMY

Sony DSC-H50 - 1200zł
(brak testów)

opis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6986

Panasonic DMC-FZ28 - 1100zł
(brak testów)

opis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7576
http://www.optyczne.pl/1115-nowo%C5%9B% ... 99ciu.html

Panasonic DMC-FZ18 - 1000zł
test
http://www.optyczne.pl/61.1-Test_aparat ... 4%99p.html

Canon PowerShot SX10 IS - 1400zł
(brak testów)

opis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7845
http://www.optyczne.pl/1265-nowo%C5%9B% ... X1_IS.html

Olympus SP-570 UZ - 1250zł
test
zdjecia testowe http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6822
A czepiają się szumów Panasonica...

opis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6818
http://www.fotografuj.pl/News/Olympus_S ... ie/id/1304

Fujifilm FinePix S1500 - 1150zł
(brak testów - nowosc)

opis
http://www.swiatobrazu.pl/nowosc_od_fuj ... s1500.html

Nikon Coolpix P80 - 1150zł
test
http://www.e-cyfrowe.pl/testy/nikon-coo ... l?strona=1
A mówią, że Panasonic szumi... ISO64 - http://www.e-cyfrowe.pl/cmsdata/0000000 ... 000932.jpg

opis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7146

Nikon Coolpix P90 - 1450zł
(brak testów - nowosc)

opis
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=8415

LUSTRA

Sony Alpha A200 (kit)- 1500zł
test
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7075
http://www.optyczne.pl/66.1-Test_aparat ... -A200.html

Canon EOS 1000D (kit bez IS)- 1839zł
test
http://www.optyczne.pl/83.1-Test_aparat ... 1000D.html
http://www.e-cyfrowe.pl/testy/canon-eos ... os-22.html

Sony Alpha A300 (kit)- 1849zł
test
A350 - http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7307
A350 - http://www.optyczne.pl/index.php?test=aparat&test_ap=71
Opis
To jest A350 z matrycą 10MPx (podobno)
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6882

Nikon D60 (kit bez VR)- 1700zł
test
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7024
http://www.fotografuj.pl/Article/TEST_N ... ngu/id/137
http://www.optyczne.pl/78.1-Test_aparatu-Nikon_D60.html

-----------------------------
pod kreską za rozmiar matrycy

Olympus E-420 (kit)- 1649zł
test
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=7190&p=1
http://www.fotografuj.pl/Article/TEST_E ... usa/id/195

Pogrzeb sobie, poczytaj... Oczywiście nie jest to pełna oferta rynkowa, ale którz byłby w stanie to zebrać....

Zabijcie mnie teraz...