Zwrot towaru

czy w zaistnialej sytuacji to co mi zaproponowal jest jedynym wyjsciem czy
moge jednak domagac sie bezwarunkowego zwrotu pieniedzy?
jestem prawie pewien ze z tej "reklamacji" wyjdzie zwykla szopka i bede
dalej robiony w balona :(



Reklamacja jest jak najbardziej właściwą sprawą. Jeżeli nie będzie jej w
stanie naprawić lub zamienić na sprawny sprzęt dopiero z czystym sercem
możesz domagać się zwrotu gotówki a gość bezwzględnie! musi to zrobić.
Zakładam, ze gość stwierdzi iż wada nie powstała z Twojej winy. Oczywiście
realizacja takiej gwarancji powinna odbywać się na koszt sprzedawny lub też
sprzedawca zobowiązany jest Ci zwrócić koszty związane z transportem karty
do sprzedawcy.
Istniało kiedyś prawo rękojmi, dzięki któremu klient mógł po pewnym okresie
czasu zwrócić towar bez podania przyczyny. Prowadziło to do nadużyć typu,
że kupowało się sukienkę na jeden wieczór, bo następnego dnia lądowała już
w sklepie tytułem rękojmi. Niestety na Twoją niekorzyść rękojmia przestała
już istnieść, więc nie możesz zwrócić towaru bez podania konkretnej
przyczyny.


     

  Krew przelali ohydną bo czerwoną

więc na jakiej podstawie wartościujesz używając przynależności państwowej?



Na podstawie braku możliwości rozstrzygnięcia, którzy żołnierze są bardziej
wartościowi, na wyższych poziomach ważności. To chyba jest jasne i
logiczne.

Podam ci przykład. Zastanawiasz się nad kupnem sukienki. Wg ciebie
najważniejszy jest krój, potem rozmiar, a dopiero na końcu kolor. Idziesz
do sklepu, a tam do wyboru mają pięć sukienek, które mają ten sam krój,
więc wybierasz, tą która ma twój rozmiar, ale ze zdumieniem spostrzegasz,
że aż dwie spośród nich mają dobry rozmiar. Jedna ma kolor żółty a druga
niebieski. I jak tu teraz wybrać? Hmm. Tobie zawsze bardziej podobał się
kolor niebieski więc wybrałeś sukienkę o kolorze niebieskim.

Jasne? Jak kiedyś będziesz wybierał w sklepie sukienkę i sprzedawca spyta
się ciebie "na jakiej podstawie wartościujesz używając koloru?" to opowiedz
mu o żołnierzach. :-)


  Ślubne wdzianka :)

jezeli szukasz dobrego garnituru i w miare niedrogiego, to polecam,
Wólczanke ktora miesci sie niedaleko bridge. Sw Jana, oraz w dukacie,
garniturki fajne, zlezy jak dla kogo i i cena ok 500 _600..;), heh ,
przynajmniej ja sobie taki kupilem, "tam" gdyz objezdzilem caly olsztyn i
tylko tam znalazlem w miare pozadne,, przynajmniej jak dlamnie;]. , SPRUBOJ
takze, w realu, tam podobno maja takze dobry wybor, jak nie
najlepszy... -oczywiscie, nie na chali, tylko w odzielnym sklepie:]
Pozdro.
Sprawa jest taka: bierzemy ślub. No i na ten ślub wypadałoby się ubrać. Z
sukienką coś się wymyśli (a może mielibyście jakąś dobrą krawcową na
oku? - jak macie to polećcie), a garnitur... hmmm... trzeba by gdzieś
kupić. No właśnie: gdzie? Potrzebny jest elegancki (oczywiste, nie?:]) i
niedrogi. Znacie jakieś fajne miejsca, gdzie takie sprzedają?




  potrzebna rada
Witam.
Mam pytanie raczej dla Pań :) subskrybujacych grupe.
Gdzie w plocku jest najwiekszy wybor ladnych sukienek :) (okazja ślub i
wesele).Nie chcemy blakac sie po sklepach tylko wstapic do tych z
najciekawsza ofertą.Fundusze na ten cel to 500zł :)...
Czy za 500zł mozna wogole kupic jakas fajna sukienke?
Zanim zaproponuje to Partnerece wole sie upewnic ;).
Pozdrawiam

     

  Sklep z odzieza
Witam,
mysle ze markowe ubranka faktycznie powinny dobrze sie sprzedawac, tym
bardziej dla mlodziezy. Ale mysle rowniez, ze gdybys trafil na niekoneicznie
markowe, ale za to W WIELU ROZMIARACH DO WYBORU :) Wiem, ze rozmiary to
polowa sukcesu! Teraz tyle jest dziewczyn, ktore faktycznie potrzebuja rozm.
34 a moze i 32, zeby dobrze wygladac, zeby spodnie czy sukienka nei wisialy
:) Podobnie rozmiary duze.
Radze skupic sie na rozmiarach i cenach, a na drugi plan odstawic marke.

Co do reszty asortymentu. Jesli bedziesz oferowal ubranka dla dzieci, to
masz wieksza klientele. Jesli przyjdzie mloda mama po cos dla dzieciaka to
moze i sobei cos kupi? : ) Warto sporobowac. Ale to tez zalezy w jakiej
okolicy bedzie sklep. Kto bedzie Twoim klientem w 80%?

I jeszcze jedno... nei ograniczaj sie tylko do ciuszkow dla dziewczyn. Fajne
ubrania dla facetow to wbrew pozora zadkosc. Im tez sie cos nalezy :) Oni
tez maja kase i nie mala chec, na to zeby modnie wygladac :) (i pamietaj o
rozmiarach).

Pozdrawiam :)

joik


  RAATUNKU jak wycenić towar?

Kochani poradzcie jak wycenia się towar, chodzi o odzież. Jestem nowicjuszem w
tej dziedzinie i szukam porady jak wysokie marże i na jaki asortyment się
stosuje. Tylko nie mówcie że zależy to od indywidualnych upodobań bo chyba są
jakieś kryteria czy to jest 10% czy 50-60%. chodzi mi o rząd wielkości. Jak
się to wszystko robi od praktycznej strony zakładając, że towar z hurtowni już
mam w workach ometkowany. Mrowie sukienek, spódnic, bluzek prawie każda w
innej cenie i co tak z głowy wymyślam ceny czy biorę fakturę i na wszystko
daję np jakiś % marży?



Spróbuj wycenić drożej niż ma konkurencja to na pewno nie sprzedaż.
Pobiegaj po sklepach, przepytaj na okoliczność znajome dziewczyny i to
One mogą Ci najwięcej pomóc. Obecnie nie ma sztywnych reguł
dotyczących marż. Za nisko, nie
zarobisz, za wysoko , nie sprzedasz.

" nie kradnij, rząd nie toleruje konkurencji "


  Zlecenie wykonania logo

Pani Magdalenko.
      Prosze sobie wyobrazic ze wchodzi Pani do sklepu z "ciuchami"
Oglada Pani bluzki, jedna przymierza; lezy znakomicie, doskonaly kroj,
ale kolor jakis "nie taki".
Pyta Pani grzecznie sprzedawczynie;
- czy macie takie bluzki w czerwonym kolorze?
Na to sprzedawczyni;
-Czy uwazasz mnie za idiotke. Czerwony kolor?
    To jest kolor dla mlodej dziewczyny. A ty jestes stara
     baba. Ty tylko mozesz w takim szarym chodzic.
     Wynos mi sie ze sklepu"
Co by Pani zrobila?



problem w tym ze sukienke kupuje sie dla siebie a strone www robi sie
dla wszystkich oprocz siebie (chyba ze bedzie Pan kupowal jakies uslugi
od samego siebie) - i tu wolalbym polegac na specjaliscie, podobnie przy
wypuszczaniu kolekcji ubran - moge sie zalozyc ze nie projektuje ich
dyrektor_generalny jakieis firmy tylko ludzie do tego zatrudnieni,
chociaz dryrektor_generalny (lub jego zona) moze tych ubran nigdy nie
zalozyc bo akurat lubi koszula w banany i krawaty z golymi paniami...

no dobrze logo logiem, a co z trescia strony - czy czytal ja Pan chociaz
raz po opublikowaniu ? i jak wrazenia...? bo u mnie mieszane. Opisalem
to dokladnie w innym watku.

jestem od czasow kiedy Mr Bill Gates zachwalal Xenix (czy wie Pani co to
Xenix?)



ja mam 19 lat a w komputerach jestem od czasu zx81 (bynajmniej nie zx
spectrum) czy wie Pan co to ZX81 ? btw. xenix mial calkiem ciekawe
innowacje w syscallach np. do baz danych.


  Rozmowa
Wiesz, minęło prawie 100 lat od dnia, w którym kupiłem sklep
przy Val-d`Oise, sprzedawałem perfumy.

Tak, pamiętam tamten sklepik z perfumami, w którym nawet najmniejszy
flakonik cenowo przekraczał moje finansowe możliwości. I sprzedawcę
w białej popelinowej koszuli z maleńkim zaokrąglonym kołnierzykiem,
również pamiętam Często słuchał "Gloria all'Egitto" z Aidy niemo wsparty
na łokciu o kontuar. Miał wysokie czoło Verdiego, z dwoma szczelinami
zmarszczek. Pogłębiały się zawsze, kiedy zdejmowałam sukienkę.
Pewnego lipcowego popołudnia zamiast buteleczki perfum podał mi
pomarańczę, powiadasz, że minęło 100 lat? Do dzisiaj z nią sypiam, wciąż
pachnie.

K.


  Rozmowa

Wiesz, minęło prawie 100 lat od dnia, w którym kupiłem sklep
przy Val-d`Oise, sprzedawałem perfumy.

Tak, pamiętam tamten sklepik z perfumami, w którym nawet najmniejszy
flakonik cenowo przekraczał moje finansowe możliwości.



Nie podoba mi sie takie zdanie... Jakeids takie przydlugie...

I sprzedawcę
w białej popelinowej koszuli z maleńkim zaokrąglonym kołnierzykiem,
również pamiętam.



Tak to 'rowniez pamietam' zgrzyta mi... Nie jest to potrzebne, skoro
zaczynasz zdanie od 'i'.. to wynika samo z siebie, w koncu przywolujesz
obraz z pamieci. Moze to 'rowniez pamietam'  ma zwiekszyc wedlug Ciebie
walor tekstu. Nie wiem...

Często słuchał "Gloria all'Egitto" z Aidy niemo wsparty
na łokciu o kontuar. Miał wysokie czoło Verdiego, z dwoma szczelinami
zmarszczek.



szczeliny zmarszczek? nie podoba mi sie takie zestawienie.

Pogłębiały się zawsze, kiedy zdejmowałam sukienkę.
Pewnego lipcowego popołudnia zamiast buteleczki perfum podał mi
pomarańczę, powiadasz, że minęło 100 lat? Do dzisiaj z nią sypiam, wciąż
pachnie.



Koneic, a ja znow nie wiem co mam sadzic o tym co przeczytalem. Nie bede sie
zastanawial, bo klade sie spac. Jutro po przebudzeniu zapomne....

t.


  Rozmowa

Wiesz, minęło prawie 100 lat od dnia, w którym kupiłem sklep
przy Val-d`Oise, sprzedawałem perfumy.

Tak, pamiętam tamten sklepik z perfumami, w którym nawet najmniejszy
flakonik cenowo przekraczał moje finansowe możliwości. I sprzedawcę
w białej popelinowej koszuli z maleńkim zaokrąglonym kołnierzykiem,
również pamiętam Często słuchał "Gloria all'Egitto" z Aidy niemo wsparty
na łokciu o kontuar. Miał wysokie czoło Verdiego, z dwoma szczelinami
zmarszczek. Pogłębiały się zawsze, kiedy zdejmowałam sukienkę.
Pewnego lipcowego popołudnia zamiast buteleczki perfum podał mi
pomarańczę, powiadasz, że minęło 100 lat? Do dzisiaj z nią sypiam, wciąż
pachnie.



Witam,
Zastanawiam się właśnie dlaczego tak ostro potraktowano Twój "List". Teraz,
po "Rozmowie", powiedziałabym, że Twoje teksty są bliższe poezji niż prozie
(w odbiorze). Wywołują pewne emocje, ale IMHO trudne do skalsyfikowania. Jak
dla mnie, mają one wiele wspólnego z tekstami bogdana.p, może jednak zbyt
krótko Cię znamy, aby odpowiednio je interpretować?
Co mi się podoba w tym tekście? Ostatnie zdanie. A dlaczego? Właśnie, skąd
tu ten problem... bo problem w tym, że nie jestem pewna.

pozdrawiam
drt


  Rozmowa

Wiesz, minęło prawie 100 lat od dnia, w którym kupiłem sklep
przy Val-d`Oise, sprzedawałem perfumy.

Tak, pamiętam tamten sklepik z perfumami, w którym nawet najmniejszy
flakonik cenowo przekraczał moje finansowe możliwości. I sprzedawcę
w białej popelinowej koszuli z maleńkim zaokrąglonym kołnierzykiem,
również pamiętam Często słuchał "Gloria all'Egitto" z Aidy niemo wsparty
na łokciu o kontuar. Miał wysokie czoło Verdiego, z dwoma szczelinami
zmarszczek. Pogłębiały się zawsze, kiedy zdejmowałam sukienkę.
Pewnego lipcowego popołudnia zamiast buteleczki perfum podał mi
pomarańczę, powiadasz, że minęło 100 lat? Do dzisiaj z nią sypiam, wciąż
pachnie.



Witaj K.
Właściwie to nie wiem, co ci mam powiedzieć, bo gdzieś tam poniżej
stwierdziłaś, że interesują cię jedynie technikalia (cokolwiek to
oznacza). Jak wywnioskowałam, redakcja tekstu. Nie podoba mi się takie
podejście. Tutaj jestem dla przyjemności i zabawy, za redakcję mi płacą.
Poza tym, nie chce mi się przedzierać przez ten bałagan, komu, na jaki
post odpowiadasz.

pozdrawiam i życzę powodzenia, we wszystkich dziedzinach
dotka


  artykuły erotyczne
Stefan:
Nazwa ,,sex shop'' jest oczywiście nieobca, ale szanujące się

seksszopy starają się przykryć oferowane przez siebie usługi
tajemniczą mgiełką niedopowiedzenia.



w tajemniczej mgiełce niedopowiedzenia  
opodal salonu sukienek do slubu
na uliczce wąskiej gdzie nawet westchnienia
stłoczone są ciasno jedne obok drugich

stoi sklep przedziwny
w nim towarów wiele
miłosne porywy
i ptaszęce trele
które zakochanym  
pobrzmiewają w sercach
tkliwe zapatrzenia
w pudełku łzy szczęścia
komplet pocałunków
namiętnych serdecznych
silne męskie ramię
i kibić kobieca
wyznania miłości
eliksir wspaniały
przeciw nieśmiałości
także półki całe  
wierszy romantycznych
zalotne spojrzenia
ciche czułe szepty...

zaprowadził ojciec do sklepiku tego
syna już nie dziecko - dorastającego
niech się chłopak uczy tej sztuki niełatwej
jak kochać pożądnie nie za delikatnie
ale nie za mocno lecz w sam raz - na lata
jak się nie zniechęcić gdy los figle płata

imb.


  HAIKU

------------
nieszczęsne ochędóstwo
dziewczyn przekładających z półki na półkę w sklepie



dwudziestoczterogodzinnym

o czwartej nad ranem
-----------



szczęsne ochędóstwo
dziewczyn przedkładających pułki
nad półkę pod sklepieniem dwudziestoczterogodzinnym
tuż po capstrzyku

;-)

a.


  Gitarą i piórem
Balce
----------
100 lat temu pracowałem w Paryżu (Val-d`Oise) jako sprzedawca perfum.
Codziennie przed zamknięciem sklepu przychodziła do mnie młoda dziewczyna.
Za każdym razem prosiła o inny flakonik perfum. Rozpylała je w powietrzu,
rozbierała
się do naga i niknęła w zapachu. Zakochałem się w niej.
Powiedzieli, że nikogo takiego nigdy tu nie było. Powiedzieli, że
zwariowałem. Zwolnili mnie z pracy. Nigdy nie wziąłem od niej nawet



franka.

tak, pamiętam tamten sklepik z perfumami, w którym nawet najmniejszy
flakonik cenowo przekraczał moje finansowe możliwości. i sprzedawcę
w białej popelinowej koszuli z maleńkim zaokrąglonym kołnierzykiem,
pamiętam.
często słuchał "Gloria all'Egitto" z Aidy niemo wsparty na łokciu o kontuar.
miał wysokie czoło Verdiego, z dwoma szczelinami zmarszczek,
które pogłębiały się zawsze kiedy zdejmowałam sukienkę. zakochałam się w nim
kiedy pewnego parnego popołudnia zamiast buteleczki perfum podał mi
pomarańczę.
kilka dni przed wigilią bożego narodzenia dowiedziałam się że zmarł.

wiesz, do dzisiaj z nią sypiam. wciąż pachnie.

A. :)


  shlepping

| slowo  pochodzi z Yiddysh

| a dokładniej z niemieckiego: schleppen: ciągnąć, taszczyć

It did not go into American English from High German.
It went via Yiddish, as Magda said.



yes of course you are right, but German dictionary ist probably easier
to find, than yiddish one ;-)

If you want to go into the more distant origins of the word, you could
always go back to Proto Germanic *sklap-jan. This also gives rise to the
Polish word 'sklep'.



I'm not sure if you're right in this point.
Sklep - magazyn, miejsce zlozenia towarow pochodzi raczej od slowa
sklepienie, klepisko. Czy z niemieckiego, musze sprawdzic.

Waldek


  shlepping




| slowo  pochodzi z Yiddysh

| a dok³adniej z niemieckiego: schleppen: ci¹gn¹Ì, taszczyÌ

| It did not go into American English from High German.
| It went via Yiddish, as Magda said.
yes of course you are right, but German dictionary ist probably easier
to find, than yiddish one ;-)

| If you want to go into the more distant origins of the word, you could
| always go back to Proto Germanic *sklap-jan. This also gives rise to the
| Polish word 'sklep'.
I'm not sure if you're right in this point.
Sklep - magazyn, miejsce zlozenia towarow pochodzi raczej od slowa
sklepienie, klepisko. Czy z niemieckiego, musze sprawdzic.



Where else could it have come from?

Uncle Davey


  SUPER WQOORVIAJONCY DZWIEK

A tak na serio to ma byc nie jakis przerazajacy dzwiek tylko taki,
ktory jest denerwujacy, lub wrecz bolesny dla uszu.  Pref format wav
lub mp3.



http://www.ultrasonic-ringtones.com/

tax (suchar):

-Ile kosztuje ten wspaniały materiał na sukienkę? - pyta extra laska w
sklepie.
-Tylko jednego buziaka za pół metra. - odpowiada młody sprzedawca.
-Och, niech będzie.- rumieni się laska i dodaje - Dziadek zapłaci...


  Zemsta....

| tax:
| - A kto tak mówi
| - Mój penis

Quo penis aqua turbos?



Gdzie penis woda...????
w.

Baba w sklepie pyta się:
- Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?
Na to sprzedawczyni:
- Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię.


  Opis do gg : )

[...]
On dał TAX i to na tej grupie jest najwazniejszym prawem. Ty dałeś po
angielsku czyli zgodnie z FAQ zabrakło jeszcze polskiego. Ale to nic. Pewnie

[...]



Rozśmieszyła mnie Twoja powaga;)
Powaga;)
Bo... Bo, zastanów się, jest to możliwe, by gościu utracił konto?

przejaskrawienie, a jednocześnie zwrócił uwagę na przemycenie spamu?
BTW Ja nie skarżę i się nie chwalę tym, że naciskam guzik "Zgłoś tę
wiadomość". Ot, wyrażam po prostu swoją wolę, by admini czuwali nad mą
wolnością, bo została naruszona!

Tax (ctrl + c/v)
Baba w sklepie pyta się:
- Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?
Na to sprzedawczyni:
- Bardzo proszę ale mamy też przymierzalnię
#
Jak mężczyźni sortują pranie?
- Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć..
#
Trzech mężczyzn przechwala się tuszami swoich żon.
Pierwszy mówi:
- Mam taką grubą żonę, że musiałem auto zmienić na większe bo nie
mieściła się na przednim siedzeniu.
Drugi:
 -To jeszcze nic. Ja musiałem kupić pick-up'a, bo w ogóle nie mieściła
się w środku.
Trzeci:
 - A ja nie mam żony.
Jak to? - pytają Pierwszy i Drugi.
- A, pojechaliśmy zeszłego roku na wakacje nad morze, upalaliśmy się
na plaży, kiedy to podbiegli faceci z Greenpeace'u i zepchnęli ją do
wody...


  'babelkowa' wyszukiwarka google

Za slepote, ktora spowodowala nieodnalezienie tegoz bedzie 7% (lub 22%)



Nie jesteś ślepy, to szybciej mi coś ze wzrokiem dolega. Nie doczytałem,
że na Google Labs już się rozglądałeś.

Mam nadzieję, że chociaż trochę zrehabilituje się kilkoma taxami.

TAX:

Młode małżeństwo wyjechalo do Niemiec i zapragnęło seksu. Niestety
zapomnieli z domu zabrać prezerwatyw. Idzie więc pan młody do apteki i
(jako, że nie umiał ni słowa po niemiecku) pokazuje na migi o co mu chodzi.
Aptekarz rozkłada ręce.
No to facet zdesperowany jeszcze dokładniej symuluje stosunek razem z
dźwiękami i gestami.
Aptekarz dalej nic nie jarzy, ale zaczyna podejrzewać ostre zboczenie.
W końcu Polak zdesperowany wyciągnął swojego Wacka, położył na ladzie i obok
niego pieniądze.
Aptekarz popatrzył chwilę...

.... po czym wyciągnął dwa razy większego i zgarnął pulę.

***

Dwie koleżanki w sklepie rozglądają sią za ciuchami.
Podchodzi ekspedientka:
- W czym mogę pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to koleżanka:
- No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu-Gadu!

***

- Szefie dzisiaj runął ten budynek cośmy go wczoraj oddali...
- A nie mówiłem żeby nie zdejmować rusztowań przed klejeniem tapet!

/spok


  klan

prosze o kawaly z cyklu czarny humor



Raczej anegdota niż kawał.

Znajoma prowadziła butik (sklep z ciuchami). Przychodzi do niej facet i
zaczyna dobierać kompletny strój dla kobiety: "a tą czarną sukienkę", "te
ciemne rajstopy" itp. Kiedy już powybierał, prowadząca butik proponuje: "a
może wziąłby pan też tą kolorową apaszkę, to tak ożywi tą kreację". A
gościu na to: "to jest strój do trumny dla mojej żony"...


  prosze o ocene projektu
Jak zaproponowałem projekt
na zamówienie u architekta, to moja
żona powiedziała:
- Jak szyłam sukienkę u krawcowej to mówiłam
jak chcę, żeby była uszyta, rysowałam modele
na papierze, chodziłam na
przymiarki, krawcowa na bieżąco wnosiła poprawki,
realizowała moje uwagi
i teoretycznie było tak jak chciałam. A jak
założyłam sukienkę już uszytą, to okazało się,
że i tak była spieprzona i nie leżała tak
jak to sobie wymarzyłam.
- A jak pójdę do sklepu, przymierzę gotową sukienkę
to albo mi leży i kupuję, albo nie.

Z projektem domu jest tak samo. Inaczej
to wygląda na papierze, nawet jak sam mówię
co chcę w tym projekcie, a zupełnie inaczej
jak to już zostanie wybudowane.
Dlatego lepiej jest wybrać projekt gotowy,
który można zobaczyć już wybudowany u kogoś innego.


  Siebie wazelinuje


| No, bo najlepiej sie tutaj pisze nie czytajac
| ani postów, na które sie odpisuje,
| ani postów - odpowiedzi:)
Najgorsze jest to, że czasem później przez przypadek człowiek przeczyta
swoje
wypowiedzi razem z odpowiedziami do nich i potem zostaje sam ze swoimi
przemyśleniami, bo nie wiadomo, czy odpowiadać, spierać się,
przepraszać... w
wątkach sprzed kilku miesięcy, czy nawet lat.
Pozdrawiam
Lupus (który kiedyś powinien był odpowiedzieć,
       ale tego nie zrobił)



Jak nie odpowiedziałeś, to trudno.
Ale nie ma się co martwić. Wątki ciągle wracają,
to może uda się powiedzieć, co się chce
w jakimś innym.
Wiesz... nie na wszystko można uzyskać odpowiedź.

Pozdrawiam Urszula
(niedobrze jest po kupieniu sukienki
iść do następnego sklepu i porównywać ceny)


  Siebie wazelinuje

| (niedobrze jest po kupieniu sukienki
| iść do następnego sklepu i porównywać ceny)
W tym drugim jest zawsze taniej...



Nie wiem, nie sprawdzam:)

Pozdrawiam Urszula
(czy tu już w temacie powinnam wpisać "blog"?:) )


  Siebie wazelinuje

| | (niedobrze jest po kupieniu sukienki
| | iść do następnego sklepu i porównywać ceny)
| W tym drugim jest zawsze taniej...
| Nie wiem, nie sprawdzam:)
| Pozdrawiam Urszula
| (czy tu już w temacie powinnam wpisać "blog"?:) )
Jesli sukienka jest biala, to chyba bardziej [JPII].



No co Ty...
Białą sukienkę ubrałam raz i wystarczy, nie?
Też coś...
Nie dość, że blog, to jeszcze JPII.

Pozdrawiam Urszula:)


  pies zaatakowal przechodnia - jakie konsekwencje?
Witam
nie znam prawa wiec pytam Was:
"co by bylo gdyby", tzn co po fakcie moze zrobic poszkodowany :
1) pies zaatakowal przechodnia niszczac mu ubranie (np rozdzierajac klami
sukienke lub spodnie) przy tym zadrapujac wlasciciela ubrania.

2) pies pogryzl jakiegos czlowieka (nie to zeby zagryzl ale ogolnie kilka
dziurek, krew i te sprawy)

co ow poszkodowany powinien po fakcie zrobic, kogo wezwac, jakie kroki
podjac ? jakie konsekwencje groza wlascicielowi psa (a moze psu tez?). pies
przywiazany np. przed sklepem bez kaganca.

i na koniec dosc kontrowersyjne pytanie (bez obaw to wszystko fikcja):
poszkodowany po zdarzeniu 1 lub 2 robi krzywde psu - skopie czy przy pomocy
jakiegos (powiedzmy legalngo) narzedzia okalecza go lub nawet (sic) zabija.
czy cos - a jesli tak to co -mu za to grozi? (przypominam ze to nie bedzie
zadna premedytacja - tylko obrona wlasna/dzialanie instynktowne (zreszta nie
do udowodnienia ze byloby inaczej)

mam nadzieje ze pytania nikogo nie zaszokowaly. pytam czysto teoretycznie.
pozdr. cala grupe
sobol


  pies zaatakowal przechodnia - jakie konsekwencje?

Nie odpisze pod cytatem  ale wstawie tu swoja opinie a raczej to co bym
zrobil

Pies ujada podbiega do mnie chce zaatakowac .. but w powietrzu ...trzas
szczeki  ... pisk psa lub  upadek niemal martwego zwierzaka ... na
przyszlosc wlasciciel niech  pilnuje swojego pieska ...  niech kaganeic
zaklada ..

AJA

Witam
nie znam prawa wiec pytam Was:
"co by bylo gdyby", tzn co po fakcie moze zrobic poszkodowany :
1) pies zaatakowal przechodnia niszczac mu ubranie (np rozdzierajac klami
sukienke lub spodnie) przy tym zadrapujac wlasciciela ubrania.

2) pies pogryzl jakiegos czlowieka (nie to zeby zagryzl ale ogolnie kilka
dziurek, krew i te sprawy)

co ow poszkodowany powinien po fakcie zrobic, kogo wezwac, jakie kroki
podjac ? jakie konsekwencje groza wlascicielowi psa (a moze psu tez?).
pies
przywiazany np. przed sklepem bez kaganca.

i na koniec dosc kontrowersyjne pytanie (bez obaw to wszystko fikcja):
poszkodowany po zdarzeniu 1 lub 2 robi krzywde psu - skopie czy przy
pomocy
jakiegos (powiedzmy legalngo) narzedzia okalecza go lub nawet (sic)
zabija.
czy cos - a jesli tak to co -mu za to grozi? (przypominam ze to nie bedzie
zadna premedytacja - tylko obrona wlasna/dzialanie instynktowne (zreszta
nie
do udowodnienia ze byloby inaczej)

mam nadzieje ze pytania nikogo nie zaszokowaly. pytam czysto teoretycznie.
pozdr. cala grupe
sobol




  Wrażenia z Ukrainy (ciutkę długie)

halę peronową zaobserwowałem tylko jedną, peronów na pewno było więcej niż
4 - chyba z 6 lub 8, dokładnie nie pamiętam. za to hala jest ogrooooomna i
robi niesamowite wrażenie



Mialem na mysli uklad hali zlozonej z dwoch sklepien.
Ja dokladnie policzylem perony - wowczas byly przeznaczone dla pasazerow 4-
po dwa pod jednym sklepieniem. Tak bylo tez na rozkladach. Plus oczywiscie
ten tor (bodajze 53) do Przemysla.

nie sądzę. tam wszystkie perony wyglądają tak samo i na każdy jest wyjście
z
przejścia podziemnego



Ich organizacja moze byc rozna. Byc moze jednak w ciagu 14 lat przerobili
perony bagazowe na pasazerskie.
Sam pamietam np., ze jak bylem pierwszy raz to pod dworcem petle mialy
trolejbusy, a tramwajow nie bylo. A znowuz nastepnym razem bylo na odwrot.


  Wrażenia z Ukrainy (ciutkę długie)

Mialem na mysli uklad hali zlozonej z dwoch sklepien.



wiesz, na to nie zwróciłem uwagi, jako że kiepsko poprzedniej nocy spałem
(na pokładzie rzeźni szczecin-przemyśl) i moja percepcja była już nieco
ograniczona. piszę tylko o tym czego jestem pewien

Ja dokladnie policzylem perony - wowczas byly przeznaczone dla pasazerow
4-
po dwa pod jednym sklepieniem. Tak bylo tez na rozkladach. Plus oczywiscie
ten tor (bodajze 53) do Przemysla.



jak ja tam byłem to peronów napewno było więcej. byłem na czwartym i dalej
jeszcze ich było trochę

Ich organizacja moze byc rozna. Byc moze jednak w ciagu 14 lat przerobili
perony bagazowe na pasazerskie.



bardzo możliwe

Sam pamietam np., ze jak bylem pierwszy raz to pod dworcem petle mialy
trolejbusy, a tramwajow nie bylo. A znowuz nastepnym razem bylo na odwrot.



a teraz są tramwaje i busy wożące wiarę z granicy (i nie tylko)
pozdr
Doctor


  Nikt nie zauwazyl? - Nowa Swietojanska!!
JL wyskrobał(a):

Nowa i owszem... ale tylko o parteru w dół - no może poza ślicznymi
płaszczyznowymi lampami.
Niestety nasze miasta cierpią na coś co nazywam parterowym kapitalizmem.
Na parterze sklepy kuszą kolorem i neonami, kostka brukowa zadziwia
wzorami ale nie daj boże unieść wzrok w górę. Od pierwszego piętra w górę
widać przeważnie brudne stare elewacje, szare odpadające tynki... Nowa
Świętojańska niestety też tak wygląda. Jeszcze trochę pieniędzy przeminie
zanim naprawdę olśni mnie ta ulica. Ale kierunek jest słuszny.



Efekt psychologiczny - ludzie patrzą na wprost, a nie do góry. Popatrz sobie
jaki sufit jest w IKEI albo w hipermarketach - nie ma go tak właściwie. Na
wysokości 3-4 metrów wisi "kratownica" o otworachmetrowych albo i większych,
przez które widać instalacje elektryczne, klimę i wodę. Ale jak wchodzisz do
takiego sklepu to masz wrażenie, że sklepienie jest tuż nad Tobą. :))


  prosba

    Te, Dodatnia, a kiedy to no... rozwiązanie? ;



Pierwszego pazdziernika - teoretycznie.
A zeby bylo na temat: gdzie w Trojmiescie sa sklepy z ciazowymi
ciuchami? Mam dosc juz jedynej cieplej sukienki... Marze o
ogrodniczkach. :-))

Pozdrowki
        slimaczek+


  teoria początku

pio:
| niedopałek smutku
anna pa,pa:
| wrzesień zasypiający w gałęziach
Magdalena:
| gdy zawisną pod kopułą października



ja tylko dodam, ze nieszczesna kopula pazdziernika zawalila sie wrecz na
mnie.
O ile lingwistycznie rozumialbym dopelniaczowe "sklepienie jesieni" jako ze
kazda sien ma sklepienie, a na dodatek czesto miesci sie w niej jakis sklep,
gdzie naprzyklad kupuje sie latawce, to kopuly pazdziernika nie pojmuje.
Rozumiem, ze juz Tuwim porwal w zaswiaty jesienne sienie ale nie do konca :)
A_Z


  wiosną
wiosną
-------------------------------

od kiedy cię poznałam koty nie uciekają przed mną
to dobry znak
i przestały pękać cienkie wafle luster
w sklepach z sukienkami do których zaglądam

coraz częściej zachodzimy do sklepów
z ciągiem kabin przymierzalni, z wiatrakami podwieszonymi wysoko
nad naszymi głowami, przebieram się
a ty palcami przybijasz wiosenne sukienki do moich pleców i niżej
kochamy się jakby trzęsienie pamięci, jakby taniec włosów
w otwartym oknie pociągu, jakby ciąg kabin przymierzalni
to były pierścienie Saturna

nocą nasłuchujemy szelestu rajstop rzuconych na oparcie fotela,
w załamaniach wciąż wierci się skóra


  wiosną
cudowność kotów. lustra, których odmawiam sobie tak samo strachliwie jak
letnich sukienek. trzęsienie pamięci i okna pociągu (w nim też przecież
trzęsie). lubię ten wiersz; tak rzadko zdarza mi się ostatnio coś lubić.
autorko, dziękuję.




wiosną
-------------------------------

od kiedy cię poznałam koty nie uciekają przed mną
to dobry znak
i przestały pękać cienkie wafle luster
w sklepach z sukienkami do których zaglądam

coraz częściej zachodzimy do sklepów
z ciągiem kabin przymierzalni, z wiatrakami podwieszonymi wysoko
nad naszymi głowami, przebieram się
a ty palcami przybijasz wiosenne sukienki do moich pleców i niżej
kochamy się jakby trzęsienie pamięci, jakby taniec włosów
w otwartym oknie pociągu, jakby ciąg kabin przymierzalni
to były pierścienie Saturna

nocą nasłuchujemy szelestu rajstop rzuconych na oparcie fotela,
w załamaniach wciąż wierci się skóra



  wiosną

"Anna pa,pa" schrieb:

wiosną
-------------------------------

od kiedy cię poznałam koty nie uciekają przed mną
to dobry znak
i przestały pękać cienkie wafle luster
w sklepach z sukienkami do których zaglądam

coraz częściej zachodzimy do sklepów
z ciągiem kabin przymierzalni, z wiatrakami podwieszonymi wysoko
nad naszymi głowami, przebieram się
a ty palcami przybijasz wiosenne sukienki do moich pleców i niżej
kochamy się jakby trzęsienie pamięci, jakby taniec włosów
w otwartym oknie pociągu, jakby ciąg kabin przymierzalni
to były pierścienie Saturna

nocą nasłuchujemy szelestu rajstop rzuconych na oparcie fotela,
w załamaniach wciąż wierci się skóra



  wiosną

-------------------------------

od kiedy cię poznałam koty nie uciekają przed mną
to dobry znak
i przestały pękać cienkie wafle luster
w sklepach z sukienkami do których zaglądam

coraz częściej zachodzimy do sklepów
z ciągiem kabin przymierzalni, z wiatrakami podwieszonymi wysoko
nad naszymi głowami, przebieram się
a ty palcami przybijasz wiosenne sukienki do moich pleców i niżej
kochamy się jakby trzęsienie pamięci, jakby taniec włosów
w otwartym oknie pociągu, jakby ciąg kabin przymierzalni
to były pierścienie Saturna

nocą nasłuchujemy szelestu rajstop rzuconych na oparcie fotela,
w załamaniach wciąż wierci się skóra



  List
Ja teraz sprzedaję u cioci w sklepie -
pojechałam na wieś leczyć się z ciebie.

Garną się do mnie chłopcy na rowerkach,
a nauczyciel z gimnazjum mówi:
"Pani jest typem szafarki, niechże pani uważa
na kasę i na biodra".
Podkochiwanie się we mnie
wypełni mu lato od klamry do klamry.

Istotny jest też zapach moich myśli,
o tym, że chciałabym znowu
posłużyć się z tobą kodem uproszczonym
w jakimś stogu za stacją Mokra Wieś.

W nocy chodzę napić się wody -
pamiętasz tę złowioną przez ciebie jaszczurkę,
którą w południe wystawiłam w słoiku
na białe kamienie ganku,
a wokół ustawiłam lustra?
Spaliło ją w sumie sześć słońc,
bo byłam o nią zazdrosna.

Piję wodę z kranu,
i podstawiam nadgarstki pod strumień.
Podobno w kilka minut
przepływa tymi żyłami cała krew z człowieka.

Rano ciocia oczywiście mówi,
że przyśniłam jej się w komunijnej sukience
i powiedziałam, że nie przyjdę do sklepu,
bo się utopiłam w kanale.

Ja teraz sprzedaję u cioci w sklepie,
mijają minuty, spacerują osy,
wypełniam się sobą,
kamieniem.


  sukienki - raczej do Pań :)

Dziewczyna szuka sukienki na studniowke, jest
spoza Trojmiasta i musze ja oprowadzic po jakis
sklepach, gdzie w Gdansku warto sie wybrac? :)



Ja znam miejsce szczególnie ulubione przez nastolatki, są to hurtownie
odzieżowe na Przymorzu, ul. Rzeczypospolitej. Ciuchów mnóstwo, dużo tandety,
puszku i frędzli (jak wszędzie), ale są i fajne hurtownie mające odzież
niezłych polskich producentów.  Jestem pewna że i z ciuchów na studniówkę
można tam trafić świetne rzeczy.
Znajduje się toto pomiędzy skrzyżowaniem Kołobrzeska/Chłopska a stacją Shell
na Rzeczypospolitej, jak jedziesz/idziesz od strony Kołobrzeskiej, to są to
4 budynki zaraz za zjazdem z Rzeczypospolitej do Reala.
Pozdro i udanych zakupów :)
Kasia


  Szukamy sukni ślubnej

Jeden bardzo duzy sklep pt: MLODA PARA miesci sie na ulicy Swietokrzyskiej,
na rogu z ulica Marszalkowska - duzy wybor i ceny w miare.
Drugi milutki sklep jest na ulicy Jana Pawla II, na rogu z ul. Nowolipki -
bardzo ladniutkie sukieneczki.
Trzeci ciekawy sklep to na ulicy Marszalkowskiej, rog z Trasa Lazienkowska -
tam tez sa ladne sukienki i do tego dosyc orginalne.
Czwarty sklep znajduje sie na ulicy Miodowej, odrobinke przed skrzyzowaniem
z ulica Dluga - pt: Romantica, sa tam stylowe suknie i takze bardzo ladne.
I wiele, wiele innych, np. w pawilonach na Jana Pawla II, w pawilonach na
Marszalkowskiej.
Tylko wybierac.
Pozdrawiam
Agnieszka


  Wypozycze TV lub Monitor LCD pow. 18"

mimo to wiele duzych sklepow przyjmuje zwroty



Ale z własnej nieprzymuszonej woli, ze względu na klienta. Równie dobrze
mogłyby odmówić. Hehe minęły czasy kiedy sklepy służyły za wypożyczalnie
sprzętu...Kamera na komunię, sukienka na jeden wieczór...


  Do kobiet:)

Poradzcie mi, zanim nie padne gdzies pomiedzy jednym, a drugim centrum
handlowym, gdzie mozna znalezc w naszym miescie sklep z przyzwoitym
wyborem
przyzwoitych ubran - chodzi mi o cos w czym moznaby sie pokazac
na weselu. Jakas suknia, czy cos?



W CH Bemowo - tam gdzie kerfur jest kilka sklepow z eleganckimi sukienkami.
Polecam zwlaszcza Zanete.
Poza tym jesli ktos lubi to w GC w Wola Parku jest duuzy wybor sukienek typu
chinskiego. Naprawde ladne.

mag.


  Do kobiet:)

W CH Bemowo - tam gdzie kerfur jest kilka sklepow z eleganckimi sukienkami.
Polecam zwlaszcza Zanete.
Poza tym jesli ktos lubi to w GC w Wola Parku jest duuzy wybor sukienek typu
chinskiego. Naprawde ladne.



Bardzo dziekuje Wam za sugestie, lazenie po sklepach
w taki upal nie jest specjalnie zabawne:(  




  Chinskie sukienki - cheongsam
Potrzebuje chinskiej jedwabnej sukienki ze stojka i rozcieciami po
bokach, wydaje mi sie ze oficjalna nazwa to cheongsam/czeongsam/qipao.
Wiem ze mozna takie dostac w Gdyni na Swietojanskiej, sprowadzane z
Chin, ale z powodow wyzszych (jedyne w moim rozmiarze byly ciut zle
uszyte, zdarzaja sie podobno rozne) wolalabym zlokalizowac zrodlo w
naszym pieknym miescie. Czy moze sa takie sukienki w jakims indyjskim
sklepie w W-wie?

Aha, tutaj przyklad: <http://www.goodorient.com/mindragcheon.html


  Chinskie sukienki - cheongsam

Czy moze sa takie sukienki w jakims indyjskim
sklepie w W-wie?



W sklepie nie widziałam ale parę razy spotkałam "panią Chinkę" trzymającą
takie sukienki na Stadionie XX lecia.

Jeśli potrzebna Ci na jedno wyjście to mam taką 'do pożyczenia' ;-)
czerwono-czarna w smoki ;-)))

Pozdrawiam
MOLNARka


  zapytanie - gdzie kupic w miare tanio kurtke skorzana ?

        Hej.

        Odczuwam nieprzezwyciężoną potrzebę nabycia paska do sukienki
(tylko proszę się nie śmiać - to poważny problem!). Pasek powinien być
ażurowy, wykonany w całości z metalu (coś w rodzaju łańczuszka albo
obroży dla psa ;) ), szeroki na  ok. 5 cm. Oczywiście - w żadnym
sklepie nic takiego nie widziałam :(
        Drogą dedukcji doszłam do wniosku, że powinnam poszukać sklepu z
artystycznymi wyrobami z metalu. Niestety, nie znam takiego sklepu.
Czy ktoś zna albo ma inne pomocne sugestie?


  Gdzie za Jankami "centrum handlowe"?

Moim zdaniem nie warto. Chyba, że ktoś gustuje w błyszczących sukniach i
blaszanych bluzkach. Jest parę innych rzeczy, ale przeważają mocno
zdobiona odzież. Nie zauważyłam, żeby ceny były niższe niż w Warszawie, a
wręcz wydawało mi się, że wysokie. Jak już ktoś pisał wiele sklepów jest
zamkniętych i nie wiadomo czy danego dnia się otworzą i o której godzinie.
Pewnie jak pani będzie się chciało wstać z łóżka, to otworzy, a jak nie to
nie. Jak ma coś do załatwienia rano, to pewnie się spóźni, ale nikt nie
wie ile i czy czekać na nią czy nie. Ogólnie atmosfera z biura lata 70/80.
Panie biegają, kawki parzą, palą papierosy, gadają. Jako klient czułam, że
trochę im przeszkadzam. O ile pamiętam, to godziny otwarcia też są mało
atrakcyjne.



To jest centrum nastawione na sprzedaz hurtowa, na poczatku nie bylo tam
nawet przymierzalni. Poniewaz jednak duzo osob interesowalo sie detalem to
takowe powstaly. Ceny wywieszone sa cenami hurtowymi, do ktorych trzeba
doliczyc marze detaliczna. Jesli chodzi o godziny otwarcia to nie wiem,
niektore boxy moga byc zamkniete w weekendy bo wtedy jest mniejszy ruch
hurtowy.

Jesli chodzi o ciuchy to widac, ze czesc sklepow jest nastawiona na Rosjan.
A te suknie to rzeczywiscie jest ich bardzo duzo i nie wszystkie sie swieca
:] Importowane ze Stanow, pewnie dlatego drogi (typowe sukienki na
amerykanski 'prom')

Jezdza tam 2 autobusy (podmiejskie), ale nie pamietam numerow.

Pozdrawiam,
Justyna


  Problem z dlugoscia :))))

Tak a propos rozmiarow i dlugosci, to moze wiecie gdzie mozna kupic
damskie buty (wieczorowe, do sukienki) w meskim rozmiarze (44) Tak
wyszlo, ze moje stopy nie wiedzialy kiedy przestac rosnac, czy
pozostaja mi sklepy dla transwestytow? :))))) A tak powaznie, to moze
to jest wyjscie, troche dziwne, ale innego nie widze.  Widzieliscie
gdzies taki sklep?



pozdrawiam
Joanna


  Problem z dlugoscia :))))
na emilii plater, ale tuz przy polibudzie, prawie na rogu z piekna.

zdrowko
mihajlo

| Tak a propos rozmiarow i dlugosci, to moze wiecie gdzie mozna kupic
| damskie buty (wieczorowe, do sukienki) w meskim rozmiarze (44) Tak
| wyszlo, ze moje stopy nie wiedzialy kiedy przestac rosnac, czy
| pozostaja mi sklepy dla transwestytow? :))))) A tak powaznie, to moze
| to jest wyjscie, troche dziwne, ale innego nie widze.  Widzieliscie
| gdzies taki sklep?

pozdrawiam
Joanna




  Lumpeksy

Witajcie.
Poszukuję lumpeksu, w którym miałbym szansę ustrzelić sensowne kurtki
typu ramoneska i jeansowa katana. Jak dotąd znalazłem głownie takie,
które specjalizują się w marynarkach i damskich fatałaszkach :/



Witaj.

a ja polece sklep Vintage:

"róg Jana Pawła z Al. Solidarności w bramie przy KFC
Godziny otwarcia:
pon.-piąt. 11:00-19:00
sob. 11:00-14:00

Sklep z ciuchami oldschoolowymi. Oferuje duży wybór markowych bluz, spodni,
koszulek, kurtek (przede wszystkim Adidas, Puma, Fila, Lacoste, Hummel,
Diesel, Levis), stroje retro i vintage (sukienki, spódnice, kurtki i
płaszcze skórzane, akcesoria). Wszystkie oryginalne."

via http://www.lumpeksy.pl/warszawa-vintage

pzdr.


  Jaki teleskop>????????
a co myslicie o czyms takim  Refraktor Lyra 70/900 , w sklepie foto classik
za 749zł, podaje link jak ktos ma ochote zobaczyc jak to wyglada

| nie mozna podgladac ludzi !!!
| teleskopy daja obrazy odwrocone (w wiekszosci)

Co wcale nie oznacza, że sukienka sąsiadce na głowę spada :-)
mjk




  GAZ jaki i gdzie kupic prosze doradzcie
Witam!

Chcę kupić gaz lub żel - wiem, że takie dwie formy sa dostępne.
Jednak na rynku, bazarach, giełdach i w sklepach jest tego mnóstwo, i
chciałabym uniknąc rozcarowania kupując coś co nie działa.

Potrzebuję małą butelkę, do kieszeni letniej bluzki, sukienki, lub zapięte za
kostium, kiedy jadę rowerem.
Wokół ogrodów działkowych, gdzie spędzam 99% czasu od 01/05 do 31/10,  w lesie
jest mnóstwo bezpańskich psów, biegają pojedynczo i grupami.
Nie chcę - obym nie musiała  - używać na ludzi, choć wykluczyć tego nie mogę
nigy.

Co kupić? Jakiego producenta? Jakie oznaczenia? Piperzowy czy jeszcze coś
innego?
Żel chyba na zewnątrz trochę lepszy, w razie podmuchu nie wróci do mnie jak
gaz, ale nie wiem czy dobrze myślę, czy może lepiej gaz i myślenie...

Możecie mi coś podpowiedzieć, podać jakiś przykład, www?

Oglądałam militaria.pl http://tinyurl.com/2wvxed , ale nie wiem ani czy to
dobre, ani czy to tanie.

Bardzo dziękuję -
- Majka


  www.mininiebo.pl

| Przynajmniej przyznaj się, że to spam i po prostu reklamujesz ten
| sklep. Bo na pl.soc.dzieci to jeszcze mogę zrozumieć, ale inne grupy
| są już nie na miejscu... :-(

Reklama, która udaje, że nie jest reklamą?



Jasne, jest na wszystkich grupach regionalnych, psd i może jeszcze innych.
A ceny mają podobno z kosmosu (nawet nie chce mi się sprawdzać, ale na
dzieciach panie pisały, że np sukienki w cenie 170 zł itp)

sanvean


  <GDZIE> KWIATY

gdzie w Gdyni, w poniedziałek po południu kupię kwiatki
na Dzień Kobiet ?
Chyba tulipany i może kilka innych.
Wstępnie wyliczam, że około 30 sztuk.



Kwiaty zazwyczaj mozna kupic w cukierniach i sklepach z nabialem, ale warto
zobaczyc nawet w skladach opałowych lub w warsztatach samochodowych, ooo
albo w miesnym!

BTW
skoro jestes na tyle bystry ze nie wiesz gdzie sie kupuje kwiaty to daj
sobie spok. z kobietami i zajmij sie np. obserwacja sklepienia nieieskiego -
moze Cie ktos porwie i wszczepi cos co Ci pomoże

YGGGGHHHH

-
J


  Sukienke w stylu "chińskim" ?

serio serio.. popieram przedmówczynię..
chinskie sukienki w indyjskich sklepach.. w chinskich sklepach nie ma
chinskich..



A propos tematu... Sa w ogole takie chinskie sklepy z ciuchami? Watpie..
  Na pewno ciuchy z indyjskimi ciuchami sa, np. w hmm.. zeby nie
sklamac, Auhan? Gdzies w jakims duzym hipermarkiecie widzialem taki box,
na przeciwko kas.


  gdzie sklepy z materiałami?

Witam,

szukam sklepów z tkaninami, znam tylko jeden w Landzie,  niestety nie znalazłam
tam tego, czego szukam. Może ktoś podpowie mi, gdzie szukać materiału na
sukienkę?



Jest jeszcze jeden na Koszykowej, miedzy Placem Konstytucji a Ksiegarnia
MDM. Za jakosc i zaopatrzenie nie recze, bo tylko obok przechodze.


  gdzie sklepy z materiałami?

szukam sklepów z tkaninami, znam tylko jeden w Landzie,  niestety nie
znalazłam
tam tego, czego szukam. Może ktoś podpowie mi, gdzie szukać materiału na
sukienkę?



jesli chodzi o ogromny wybor, ale i niekoniecznie zawsze duzy wybor, to jest
taki sklep w promenadzie na 2 p.


  strój wieczorowy
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć w jakim miejscu mogę nabyć ładną i tanią
sukienkę na wesele? Obeszłam stadion niedawno - ale tam pustki, w blaszakach
pod pałacem kultury też nic dla siebie nie znalazłam - wszystko takie same i
nie w moim stylu. W sklepach też byłam, ale to nie sezon na kreacje, do
Sylwestra jeszcze daleko. Dodam że chciałabym jak najtaniej - nie mam po
protu pieniędzy.

A może namiary jakiegoś dobrego i niedrogiego krawca? A może wypozyczalnia
jakaś?

pozdrawiam

m.


  Garnitur i buty na wesele
 Witam wszystkich grupowiczów pl.regionalne.warszawa!!!

Poszukuję  sklepów,  w których mógłbym kupić garnitur i buty na wesele
(swoje  :)).  Problem  jest  o tyle nietypowy (a może typowy?), że mam
206cm  i  wagę  także  słuszną.  Do tego potrzebuję "kajaka" na nogę o
numerze  46-47.  Znacie  może  jakieś  fajne  dobre  sklepy, w których
mógłbym dostać ubranie spełniające powyższe kryteria?

Z góry serdeczne dzięki za pomoc.

BTW  może  jeszcze jakiś ciekawy sklep z biżuterią? Trzeba coś jeszcze
narzeczonej do sukienki kupić. Coś skromnego na szyjkę do 1500pln.


  z cyklu gdzie w Warszawie...

| Wybierz sie do Galerii Mokotow i przejrzyj.
Tak tez uczynie, ale boje sie, ze tamtejsze ceny
okaza sie zaporowe. Sa jakies inne, moze mniej
znane sklepy?



Oj, nie przesadzaj. Pewnie, w Versace bedzie pare tysiecy, ale np ja dwa
lata temu kupilam kreacje w Promodzie za 80zl, a od tego czasu inflacja
byla raczej pelzajaca. Wlasnie wrocilam z GM, sukienek jest mnostwo
prawie we wszystkich sklepach z odzieza.


  Sukienka na slub - gdzie kupic ?
Witam serdecznie,

Otóz wybieram się z moją ukochaną na ślub i wesele. W związku z tym moja
dziewczyna chodzi po sklepach i za bardzo nie może kupić sukienki dla siebie.
Może ktoś z grupowiczów może polecić jakiś ciekawy sklep, butik itp.
Chcemy sie zmiescic w cenie sukienki max do 500 zl wiec nie polecajcie  
drogich miejsc.
Za odpowiedz z góry dziękuje

Pozdrawiam
Waldek


  Sukienka na slub - gdzie kupic ?

Otóz wybieram się z moją ukochaną na ślub i wesele. W związku z tym moja
dziewczyna chodzi po sklepach i za bardzo nie może kupić sukienki dla
siebie.
Może ktoś z grupowiczów może polecić jakiś ciekawy sklep, butik itp.
Chcemy sie zmiescic w cenie sukienki max do 500 zl wiec nie polecajcie
drogich miejsc.
Za odpowiedz z góry dziękuje



pare razy niestety zmuszony bylem do zmierzenia sie z tym problemem,
zwiedzalismy z ma luba cala warszaw wlacznie z reklamowanym juz nadarzynem,
w 2 czy 3 wypadkach jednak najlepszym miejscem okazywala sie "buda" z
sukienkami na stadionie X lecia, miesci sie ona na podejsciu na stadion od
stronu ronda washingtona, po lewej stronie podejscia mniej wiecej w polowie
wysokosci, maja naprawde spory wybor i czesto mozna trafic na jakies
perelki, z cenami do przyjecia


  Sukienka na slub - gdzie kupic ?

Witam serdecznie,

Otóz wybieram się z moją ukochaną na ślub i wesele. W związku z tym
moja dziewczyna chodzi po sklepach i za bardzo nie może kupić
sukienki dla siebie. Może ktoś z grupowiczów może polecić jakiś
ciekawy sklep, butik itp.



Larena na Grójeckiej?


  Sukienka na slub - gdzie kupic ?

| Otóz wybieram się z moją ukochaną na ślub i wesele. W związku z tym
| moja dziewczyna chodzi po sklepach i za bardzo nie może kupić
| sukienki dla siebie. Może ktoś z grupowiczów może polecić jakiś
| ciekawy sklep, butik itp.



Proponuje poszperac w sklepach z ciuchami hinduskimi. Ja kupilam wieczorowa
sukienke cudnej urody w takim sklepie przy Kruczej (blisko Hozej, idac w
kierunku Al. Jerozolimskich po prawej stronie Kruczej). Skienka dluga,
szafirowa, w delikatne bladoblekitne kwiaty, do tego szal bladoblekitny. Calosc
za 180 zl.

K.


  wyjsciowa sukienka- gdzie?
Witam! Jako osoba z zewnatrz i nie bardzo orientujaca sie w sklepach Wrocka,
pytam: gdzie moge kupic ladna, niedroga sukienke ( max 150 zl). Sukienka
potrzebna jest mi na wesele, ktore odbedzie sie w grudniu. Bylam juz w india
shopie w Hali Targowej i na Igielnej oraz w Kameleonie ( gdzie ceny
przerazajace...). Moze polecicie inne miejsca? Za odpowiedz z gory dziekuje!

  wyjsciowa sukienka- gdzie?

Witam! Jako osoba z zewnatrz i nie bardzo orientujaca sie w sklepach
Wrocka,
pytam: gdzie moge kupic ladna, niedroga sukienke ( max 150 zl). Sukienka
potrzebna jest mi na wesele, ktore odbedzie sie w grudniu. Bylam juz w
india
shopie w Hali Targowej i na Igielnej oraz w Kameleonie ( gdzie ceny
przerazajace...). Moze polecicie inne miejsca? Za odpowiedz z gory



dziekuje!

"Rzeczniepospolita" przy Traugutta (jadąc od centrum, po lewej stronie,
różowy owalny szyld).
Jest to lumpex, ale z ciekawymi, trzeba przyznać, rzeczami. Sporo jest w
rozmiarach
typowych dla Amerykanów (kto oglądał Super Size Me, ten wie, o co chodzi ;))
ale są też w normalniejszych rozmiarach.


  Ubranko

nie wiem jak z mundurami calymi ale pewne elementy odziezy zolnierskiej sa
do dostania w sklepie Agecji Mienia Wojskowego przy jednostce na
Oltaszynie.
to bedzie ulica Zwycieska bodajze, autobusem 113 sie tam jedzie.



A czy mają wojskowe sukienki mini ? :)
Chani

  Ubranko
CHANI schrieb in im Newsbeitrag:

| nie wiem jak z mundurami calymi ale pewne elementy odziezy
| zolnierskiej sa
| do dostania w sklepie Agecji Mienia Wojskowego przy jednostce na
| Oltaszynie.
| to bedzie ulica Zwycieska bodajze, autobusem 113 sie tam jedzie.
A czy mają wojskowe sukienki mini ? :)



i majteczki moro ? ;)


  Sklep z chinska odzieza?

Jak w temacie. Bardzo bym prosil o pomoc jezeli ktos wie gdzie mozna kupic
chinskie sukienki.



Jeszcze kilka miesiecy temu widzialam je w chinskiej herbaciarni na...
bodajze Igielnej, nie pamietam, w kazdym razie przy rynku za empikiem.
Wlasciciele tej herbaciarni maja chyba nawet sklep z orientalnymi
akcesoriami, z tego co pamietam :-)

ss


  Sklep z chinska odzieza?

    Jak w temacie. Bardzo bym prosil o pomoc jezeli ktos wie gdzie mozna
kupic
  chinskie sukienki.

  Za empikiem sklep z orientalną odzieżą.

  Od dworca głownego w stronę pl. Zielińskiego jak się idzie tez jest takie
sklep po prawej stronie. Wiem, że to kawałek drogi, ale jest bliżej placu
niż dworca. Ostatni odcinek między dwiema ulicami. Ale to zbyt zagmatwane,
więc polecam opcję nr 1.

  Galeria Dominikańska ? Ale szczerze nie mam pojecia.


  mbank - kolejne jajo

Ja wiem że jak zadzwoni koleżanka to oni się nie kapną. Ale nie oto
chodzi.
Jeżeli będziesz próbował wynieść towar ze sklepu  trzymając go nad głową
to
raczej Ci się nie uda
a kiedy spróbujesz pod płaszczem to masz duże szanse.
Oczywiście nie sugeruję że cos ukradłeś albo zrobiłes komuś krzywdę.
Ty tylko próbujesz kogoś oszukaś w wyjątkowo beszczelny sposób
i jescze się dziwisz że Ci się nie udało. Gdyby Ci się udało to miałbyś
się
czym chwalić i byłby to temat do dyskusji na tej liście
(W normalnym oddziale to może jeszcze miałbyś szanse,
wystarczyłoby ubrać sukienkę)



ok, ale w jaki sposob i w czym wg ciebie probuje oszukac????


  mbank - kolejne jajo

chodzi.
| Jeżeli będziesz próbował wynieść towar ze sklepu  trzymając go nad głową
to
| raczej Ci się nie uda
| a kiedy spróbujesz pod płaszczem to masz duże szanse.
| Oczywiście nie sugeruję że cos ukradłeś albo zrobiłes komuś krzywdę.
| Ty tylko próbujesz kogoś oszukaś w wyjątkowo beszczelny sposób
| i jescze się dziwisz że Ci się nie udało. Gdyby Ci się udało to miałbyś
się
| czym chwalić i byłby to temat do dyskusji na tej liście
| (W normalnym oddziale to może jeszcze miałbyś szanse,
| wystarczyłoby ubrać sukienkę)

ok, ale w jaki sposob i w czym wg ciebie probuje oszukac????



Próbujesz uaktywnić kanał dostepu,
który może być dostępny jedynie dla
właściciela rachunku.

To że dziś się zgadzasz z kobietą
nie znaczy że tak będzie zawsze.

Szanuj prawo i regulaminy.

Po takich tekstach  to mBANK winien
rozwiązać umowę ze względu na naruszenie regulaminu.

A o tym że telefon ma byc tonowy jest w przewodniku mBANKU

Nie jesteś upoważniony do korzystania z konta innej osoby.
Możesz jedynie mieć kartę bankomatową.

Jak masz taki problem, to sam sobie załóż konto
i niech Ci na nie wpłaca.

    BAH


  Pytanie: jak sie zachowac podczas takich korekt?

Ano właśnie... Uśredniałeś w dół. I dzięki temu zyskałeś. To dlaczego
na tą metodę tak się psioczy tutaj i w literaturze?



Zenon Komar opisywal to tak:

jesli masz sklep i kupilem trzy sukienki w kolorze czerwonym, zoltym i
zielonym.

I sprzedales bez probelmu czerwoną i zolta a zielona nie chce zejsc to czy
lepiej sprzedać zieloną po niższej cenie i kupić tylko czerwone i zolte by
jak najszybciej na nich zarobic i kupic je znowu czy dokupić jeszcze raz
zieloną ?


  uzywane ubrania na allegro
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75113,3611002.html?as=4&ias=4&startsz=x

" 1100-1500 zł
Sprzedaje używane ciuchy na Allegro. Ania wyszukuje fajne ubrania w sklepach
z używaną odzieżą, np. sukienkę dla trzyletniej dziewczynki za 5 zł
(koniecznie z oryginalną metką), kupuje i wystawia w serwisie aukcyjnym za
50 zł. W opisie aukcji pisze, że rzeczy są "raz włożone" przez jej
nieistniejącą córeczkę. "

czyli krotko i na temat uzywanej odziezy na allegro :]


  uzywane ubrania na allegro

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75113,3611002.html?as=4&ias=4&startsz=x

" 1100-1500 zł
Sprzedaje używane ciuchy na Allegro. Ania wyszukuje fajne ubrania w
sklepach z używaną odzieżą, np. sukienkę dla trzyletniej dziewczynki za 5
zł (koniecznie z oryginalną metką), kupuje i wystawia w serwisie aukcyjnym
za 50 zł. W opisie aukcji pisze, że rzeczy są "raz włożone" przez jej
nieistniejącą córeczkę. "

czyli krotko i na temat uzywanej odziezy na allegro :]



No i co w zwiazku z tym ??
Ania


  uzywane ubrania na allegro

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,75113,3611002.html?as=4&ias=4&startsz=x

" 1100-1500 zł Sprzedaje używane ciuchy na Allegro. Ania
wyszukuje fajne ubrania w sklepach z używaną odzieżą, np.
sukienkę dla trzyletniej dziewczynki za 5 zł (koniecznie z
oryginalną metką), kupuje i wystawia w serwisie aukcyjnym za 50
zł. W opisie aukcji pisze, że rzeczy są "raz włożone" przez jej
nieistniejącą córeczkę. "

czyli krotko i na temat uzywanej odziezy na allegro :]



Całkowicie bez znaczenia jest dla mnie czy odzież zakupiona na
allegro jest noszona przez czyjąś [obcą mi] córkę czy przez inne
dziecko.
Stan ubrania można ocenić po tym jak wygląda. Jeśli zdjęcia są
wyraźne to widać czy rzecz jest złachana czy też nie i sama decyduję
czy kupię ten ciuch na allegro czy przejdę się do lumpexu, będę
tam przebierać w przepastnych koszach...
Zresztą nie jest łatwo wyłowić spośród setek ciuchów coś co jest
warte zachodu. Robi to za mnie ktoś inny i wystawia. A ja albo kupię
albo nie.

Zatem nie jest to wg mnie naganne.
Naganne jest kłamanie, że raz założone przez córkę, której ta pani
nie ma.


  Plany przebudowy wrocławskiego dworca

A w takim Poznaniu tor biegnie w wykopie w centrum miasta co jest
zmora miasta bo musi ono placic na temonty wiaduktow.
Wroclaw, Gorzow, jest w lepszej sytuacji gdyz za remonty placi PKP
/jesli placi/.



    Mieszkam w Gorzowie i kilka moich spostrzeżeń na temat poprowadzenia
torów przez moje miasto.
    W Gorzowie sytuacja jest o tyle ciekawa, że około 1 km. (może trochę
mniej) nie była
położona na nasypie ale na prawdziwym moście/wiadukcie o ceglanych filarach
połączonych między sobą łukowatymi sklepieniami. Dlaczego piszę był,
ponieważ od kilku lat wszystkie nisze pod którymi nie przebiegają drogi itp.
zostały zabudowane różnorakimi sklepami  i jak sądze jest to chyba bardzo
dobry interes dla PKP o ile to ona jest właścicielem gruntów pod wiaduktem.


  Plany przebudowy wrocławskiego dworca

    W Gorzowie sytuacja jest o tyle ciekawa, że około 1 km. (może trochę
mniej) nie była
położona na nasypie ale na prawdziwym moście/wiadukcie o ceglanych filarach
połączonych między sobą łukowatymi sklepieniami. Dlaczego piszę był,
ponieważ od kilku lat wszystkie nisze pod którymi nie przebiegają drogi itp.
zostały zabudowane różnorakimi sklepami  i jak sądze jest to chyba bardzo
dobry interes dla PKP o ile to ona jest właścicielem gruntów pod wiaduktem.



We Wrocławiu też to nie jest na odcinku miejskim nasyp, tylko taka
ceglana estakada. I też tu są sklepy, knajpki, salony usługowe itp.
Kiedyś stało to nieużywane i gnieździli się żule, więc też chyba
lepiej. A niektóre knajpy to są naprawdę super!

--
pozdrawiam,
         Marcin Wasilewski

chcesz zarobić? -www.radmar.silesianet.pl




  tesknota2
W kolejnym (gdzieś 2794) odcinku internoweli pt.
"alt.pl.psychologia.milosc" "psotna myszka"

| Dziekujem bardzo :) Nie moge tego powiedziec o Tobie bo byloby to
| pustym komplemenciarstwem ;)
spoko, z resztą czy ja jestem ładna?



No na pewno Ci tego nie powiem dopoki nie zobacze fotki :)))

Czasami az sie dziwię że ktoś sie zakochał!
Ale kupiłam sobie dzis ksiązki o pozytywnym mysleniu,
moze mi sie jakos poglad na własna urode zmieni po przeczytaniu (?)



Nie uroda tylko myslenie. Pewnie mi nie uwierzysz, ale kilka lat temu
mialam takie kompleksy na punkcie swojego wygladu, ze mialam ochote
chodzic kanalami. Czy az tak sie zmienilam? Oczywiscie ze nie...
Patrzac teraz na tamte zdjecia smiac mi sie chce... Sa lepsze i
gorsze, pewnie, ale zeby od razu kanaly?
Eh, czlowiek to smieszne zwierzatko, lubi sobie stwarzac problemy tam
gdzie ich nie ma :)

| Heh... pierwsze slysze - czy Ty mnie przez przypadek nie obrazasz? :P
Nie : ) Chodziło mi o to że masz egzotyczną urodę.
Ja mam słowiańską podobno... ostatnio usłyszałam od jakiegoś
przechodnia na ulicy "mhmmm!  : ) Prawdziwa rosjanka!"



Hihi :) Mnie ostatnio najbardziej rozwalila jedna akcja :) Wracalam
akurat z pracy wymeczona jak nie wiem, goraco bylo i gdyby nie
sukienka na ramiaczkach bym sie chyba ugotowala :) Staje sobie przed
jakims sklepem spozywczym i staram sie zobaczyc czy maja cos z lodowki
:) Na to odchodzi jakis koles (tak kolo 50-tki mniej wiecej) i mowi do
mnie
- Czy moge pani powiedziec komplement?
Na co ja wielkie oczy i nie bardzo wiem co ze soba zrobic, no a poza
tym zmeczona taka ze juz nie wiem czy mowi serio czy sie ze mnie
nabija :) No to pan nie czekajac az zbiore szczeke z podlogi
- Ma pani bardzo ladne nogi
W miedzyczasie sie odnalazlam wiec mu tylko z czarujacym usmiechem
mowie
- Dziekuje :)
I tuptup - parenascie metrow dalej tak mi sie zaczelo chciec smiac z
tej calej akcji (a przede wszysstkim swojego zaskoczenia) ze
autentycznie zaczelam sie na glos smiac :)))

Nie wiem czyto był komplemet, czy co.



Pewnie byl :)))))

Nie chodzę wywywajaco ubrana, ani umalowana więc mam
nadzieje że to był kompelment! : ))



Mysle ze tak, aczkolwiek to raczej po tonie mozna poznac :) Ale jesli
to mmmmm bylo takie jak tu zabrzmialo ;) to z pewnoscia komplement :)


  Nocny Jastrząb

być może to też może być dla Ciebie
jakaś wskazówka, przynajmniej jeśli chodzi o początki.



Być może w r e s z c i e przysłałm próbkę p r o z y

http://www.artchive.com/artchive/H/hopper/nighthwk.jpg.html
i to był straszny błąd. w tym konkretnym momencie*



Nie sądzę.

wydaje mi się że ich poglądy są za mało ICH, a
za bardzo Twoje. zbyt ostentacyjnie się z ICH poglądami obnosisz.



Całkiem prawdopodobne :(

*to jest bardzo dobry obraz i Ty o tym wiesz. ten obraz jest wręcz świetny



Oczywiście, że  wiem :) Uwielbiam Hoppera (najbardziej "Dom przy torach",
czy wiesz, że w Krakowie znalazłam bliźniaczo podobny
(do tego z obrazu) dom? Gdyby był wolny, niezamieszkany, z miejsca
kupiłabym go, serio, moglibyśmy w nim pisać opowiadania, eseje
i wiersze od parteru po noc, i pić tanie wino, i żywilibyśmy się tylko
pleśniowymi serami, od serów pleśniowych zaokrąglają się biodra, więc,
tralala :)

Na okładce albumu, który leży przede mną,  widnieje zdanie:

" Hopper jest po prostu złym malarzem,
ale gdyby był lepszym malarzem,
przypuszczalnie nie byłby tak wielkim artystą".

yes :)

H. był artystą pełnym obsesji i natręctw; lubię obsesje i natręctwa
w twórcach, w ich pracach. H malował rzeczywistość,
duże 'nie zagracone' przestrzenie,
okna (wtedy, w latach 30tych w Stanach zaczął się boom na wielkie
okna w sklepach, biurach, mieszkaniach)
delikatny ruch - firanki, sukienki marszczone przez wiatr
i domy, domy, budynki.
Bohaterowie jego obrazów zawsze patrzą w dal, są zamyśleni (?) - raczej
smutni. Wiesz, znam 2 (słownie: dwa) obrazy, na których namalowani ludzie
wchodzą w interakcje z otoczeniem, komunikują się, patrzą sobie w oczy

i Twoje opowiadanie ogromnie blednie przy nim. znika zupełnie.
więcej myśli natychmiast buduje się wokół obrazu niż wokół Twojego



opowiadania.

Zgoda. Ten obraz (funkcjonuje jeszcze pod tytułami: Bar u Phila i Nocni
włóczędzy) uruchamia wyobraźnie, każdy patrzący może dobudować swoją własną

zdarzeń.

pamiętaj, że 70% informacji dla mózgu to wzrok. jeśli dajesz tak konkretny
obraz, Twoje słowa giną



Wiem, komunikacja w 70-80% polega na mimice, gestach, 'na wizji'
reszta to przekaz werbalny.

no i dzięki, że Ci się chciało :)

K.

PS aha, w kreskówkach "Owca w obcym mieście" i "Chojrak" ten obraz
też był obecny ;)


  artykuły erotyczne
imbir:

w tajemniczej mgiełce niedopowiedzenia  
opodal salonu sukienek do slubu
na uliczce wąskiej gdzie nawet westchnienia
stłoczone są ciasno jedne obok drugich

stoi sklep przedziwny
w nim towarów wiele
miłosne porywy
i ptaszęce trele
które zakochanym  
pobrzmiewają w sercach
tkliwe zapatrzenia
w pudełku łzy szczęścia
komplet pocałunków
namiętnych serdecznych
silne męskie ramię
i kibić kobieca
wyznania miłości
eliksir wspaniały
przeciw nieśmiałości
także półki całe  
wierszy romantycznych
zalotne spojrzenia
ciche czułe szepty...

zaprowadził ojciec do sklepiku tego
syna już nie dziecko - dorastającego
niech się chłopak uczy tej sztuki niełatwej
jak kochać porządnie nie za delikatnie
ale nie za mocno lecz w sam raz - na lata
jak się nie zniechęcić gdy los figle płata



Dawałeś mi, ojcze, same dobre rady,
to wszystko, co umiem, umiem dzięki tobie.

Snuć potrafię tęskne miłosne ballady,
które napełniają miodem piersi kobiet;
umiem tak dziewczynę od deszczu osłonić,
by rytm mego serca czuła całym ciałem;
złożyć pocałunek do wnętrza jej dłoni,
by zaraz na wargi kopię dostać chciała.
Wiem, jak kwiat odchylić i owoc wyszukać;
jak sprawić, by miękła, kiedy ja twardnieję
a gdy nieostrożnie uczucie potłukę,
chciała pójść do piekła, byle je posklejać.

Lecz w końcu się zbaśnia powieść zachwycona,
ambrozja zaczyna smakować nam z piwem,
zły smok to już dawno w muzeum eksponat
i toczy się życie długie i szczęśliwe...
Jak ja mam je toczyć?!  Jak dźwigać ciężary,
nie kostnieć od mrozu i powściągać żałość?!
O tym nigdy z gęby nie puściłeś pary!

Nawet wiem dlaczego: bo sam nie umiałeś...

 - Stefan


  las na przełęczy Woliborskiej, gęsta mgła (impresja)
las na przełęczy Woliborskiej, gęsta mgła (impresja)
----------------------------------------------------

[... natarczywi. Aż położyła dłoń na vaginie i skryła.
Lecz i przez nią pulsowały oczy mbebe, które wszystko widzą.
Wtedy usiadła niewiasta żeby jej piersi się uwypukliły.

I młodzi mężczyźni z plemienia Ndani stanęli przed nią.
I siłowali się. Prężąc torsy - sklepienia, szyje - zworniki sklepień,
ramiona i nogi splecione na kształt szałasów z trzciny.
Lecz niewiasta nie krzyczała i nie klaskała młodzieńcom.

I w rękach przynieśli liście skrywające rozkosze sytości.
Podsuwali przed nią nakłaniając: 'weź i jedz'.
Ale wątroby obłe a kiszki pełne mięs związane były
i nie miały końca naczętego by je spożyć. I niewiasta nie jadła.

Wtedy zaprosili tancerzy z przepaskami z płótna i grających na bębnach
tutumi.
I w tańcu przepaski odsłaniały biodra i członki tancerzy.
Zdobione czerwienią z kory banka, żółcią puebe i białym sokiem omei.
I młodzi mężczyźni Ndani tańczyli a ona nie zaczęła tańczyć.

Poznali wtedy, że nie jest gotowa. I zakryli swoje ciała od ramion do łydek
na znak wstydu. I odeszli. A niewiasta legła wyczerpana.

    I [czcigodni przodkowie] wymyślili drzewa żywe.
    Te wyginały się ochoczo z tajemnicy ziemi.
    Strzelały w mgłę i wyżej jeszcze.
    Z mgły, przyłapane, zanurzały w dół kibić giętkią.
    I gięły się i gięły. Aż do ziemi.
    Zrastały się z nią wielokrotnie - tworząc las.

    Wtedy weszły kobiety jak lampiony barwne.
    Ciepłe w środku.
    Przechadzały się po lesie strumieniami świateł.
    Rozwieszały uprane szaty w gałęziach i czekały aż wyschną.
    Lecz we mgle nie mogło nic wyschnąć.
    I z kropel wzięły początek strumyki leśne.

Za każdym zakrętem czekało drzewo spragnione wody.
A ramię mężczyzny wspierało niewiastę. W szałasie z turi i na łące pełnej
kwitnących muzi. I w lesie pełnym węży i ptaków nkulele.
Od tamtej pory drzewa są dla mężczyzn a strumienie dla niewiast.
I niewiasty z lampionami spacerują po lesie. A mężczyźni szukają barwników.]

r


  scenki z ANG
Czy moglby ktos mi pomoc w opracowaniu scenek z angielskiego? Kazda scena to
2-3 zdania.

Spytaj:
1. W sklepie, czy nikt nie znalazl twojego portfela (+opis)
2. Na dworcu o adres biura rzeczy znalezionych, bo znalazles torbe podrozna
3. O lokalizacje najblizszego posterunku policji, bo byles swiadkiem wypadku

Zaproponuj
1.spacer kolezance(koledze) po calodziennym powtarzaniu materialu do
klasowki
2. starszej osobie miejsce w autobusie
3. chorej sasiadce ze zrobisz jej zakupy-wyjdziesz z psem na spacer
4. mamie, ze zrobisz obiad bo widzisz, ze sie zle czuje
5. sympatii pojscie do kina-teatru na koncert
6. kolezance pomoc w naprawie roweru
7. chorej kolezance przyniesienie ksiazek z biblioteki
8. gisciowi cos do jedzenie, jakis napoj

Dowiedz sie:
1.na poczcie, ile kosztuje znaczek na list do Finlandii/ na pocztowke do USA
2. w biurze podrozy jakie sa oferty dla uczniow na ferie zimowe / na 3dniowe
wycieczki krajowe +czy sa znizki
3. na dworcu kolejowym, ile kosztuje bilet 1-szej klasy powrotny do Berlina
+czy sa znizki dla uczniow?
4. o ktorej godzinie przyjezdza pierwszt pociag z Pragi czy przyjedzie
punktualnie, czy ma opoznienie?
5. w sklepie ile kosztuje niebieska sukienka/ biala koszula (bluzka) / czarny
sweter ktory jest na wystawie / para brazowych butow +czy jest Twoj rozmawiar +
kiedy bedzie zimowa wyprzedaz
6. na lotnisku czy drobne upominki sa wole od cla / czy mozesz wywiesc ksiazke
wydana w 1947 roku
7. czy mozna wypozyczyc wozek inwalidzki i wynajac taksowke (dla osobo po
operacji)

Spytaj czy mozesz / Czy komus nie przeszkadza?:
1. w pociagu ze otworzysz/zamkniesz okno
2. w mieszkaniu znajomych ze skorzystasz z telefonu/komputera (+podaj powod)

Przepros(+podaj powod):
1. w szkole za spoznienie
2. ze nie przyniosles ksiazek do biblioteki
3. przyjaciolke, przyjaciela ze wczoraj wieczorem nie zadzwoniles
4. ze nie przyszedles na spotkanie
5. ze zgubiles jej ksiazke/ plyte CD
6. mame ze nie zrobiles zakupow
7. siostre, brata ze zalozyles jej bluzke(jego sweter) i wybrudziles lodami
czekoladowymi
8. sasiadow ze nastepnego dnia bedzie do pozna glosna zabawa

Z gory dziekuje bardzo serdecznie. Scenek jest duzo ale na kazda poswieca sie 2-
3 zdania. DZiekuje rozniez za jednorazowe pomoce, nie koniecznie wszystkie
scenki. ;-)


  [rel] Kolejowo i samochodowo

Przejechał, przejechał... i to nie jeden... Z relacji osób, które
osiedliły się po wojnie w Bytowie wynika że jeszcze wtedy była
tam bocznica...



Tak, była tam bocznica, i istniała chyba do lat 70-tych, a potem ją
rozebrano, natomiast ZTCW to na tym przedłużeniu z mostem
nad rzeką Borują torów właśnie nie poprowadzono.

Kiedyś buszując po necie znalazłem taką oto notkę o tym moście:

"Specjalnie dla tego połączenia [chodziło tu o powstającą linię
Bytów-Miastko], już w latach osiemdziesiątych XIX wieku został
wybudowany duży ceglany wiadukt nad rzeką Borują, znajdujący się
między ul. Stary Dworzec a ul. Nad Borują. Wzniesiono go dokładnie
w 1884 roku. Most składa się z sześciu murowanych przęseł o sklepieniach
kolistych, które wykonano z cegły ceramicznej. Łuki sklepień wsparte
są na murowanych podporach z kamienia granitowego. Na filarach znajdują
się płaskorzeźby z piaskowca przedstawiające herby Rzeszy, Prus,
Pomorza, Bytowa i Niemieckich kolei. Konstruktorzy mostu wzorowali się
na rzymskich akweduktach. Wiadukt ten, miał być częścią linii kolejowej
łączącej Bytów z Miastkiem. Tuż po jego wybudowaniu, trasę linii
nieznacznie zmieniono i przeniesiono ją zaledwie o kilkadziesiąt metrów na
południe i tak, po moście nigdy nie przejechał żaden pociąg. Powody tej
decyzji do dziś owiane są tajemnicą. Możliwe, że stało się tak dlatego, iż
budowla została wzniesiona na wyjątkowo grząskim terenie - dolina w której
usadowione są filary wypełniona jest grubą warstwą torfu. Dlatego
nadzorujący pracę inżynierowie (podobno aż z Włoch) postanowili wykopać
głębokie studnie sięgające piaszczystego podłoża. W czasie prac do jednej z
nich wdarła się woda z mułem, która porwała włoskiego robotnika.
I tak od tej pory most zdobi pobliski krajobraz. W latach dwudziestych -
okresie kryzysu gospodarczego, Bytowski wiadukt widniał na wydawanych
w Bytowie pieniądzach zastępczych o nominale 2 marek. Do dziś zachwyca
jego elewacja, staranność wykonania i bogate zdobnictwo wyróżniające go
wśród mostów kolejowych nie tylko dawnych Prus, ale i całej Europy."

Niestety nie potrafię sobie przypomnieć, skąd pochodzi ten tekst, oraz gdzie
został zamieszczony.

Pozdrawiam


  Siebie wazelinuje

(niedobrze jest po kupieniu sukienki
iść do następnego sklepu i porównywać ceny)



W tym drugim jest zawsze taniej...


  złodziei piętnuję!

Przecież tam okradany jest prawie każdy. Złodziej nosi sukienkę i chodzi
z tacą...



Biedactwo... W sklepie przy kasie tez cie okradaja, tak?

  wiosną
boadusiciel
---------------

| wiosną
| -------------------------------
już ? - jak miło!!!



o tak, u nas już. już od kilku dni nie nosimy szalików
nie odmrażamy paluchów. pozwalamy sobie na dłuższe
spacery.

tylko gdzieś tam wbijanie trochę kłuje



może jakaś niestosowność językowa wyszła, chociaż mnie
serio podoba się:
"a ty palcami przybijasz wiosenne sukienki do moich pleców i niżej"
no bo jakże inaczej wyrazić scenę, którą przecież wszyscy z autopsji
kiedy plka w sklepie zdejmuje z wieszaka nową sukienkę,
przykłada ją do siebie i pyta: no jak, ładnie mi, no ładnie?
a partner plki, niby dotyka tej sukienki, materiału, coś marudzi:
może lepiej tak, może śmak, chyba musisz ją przymierzyć.
ale wiadomo, chodzi mu jedynie o dotykanie ciała plki, a nie wiosennych
szmatek i o ten moment kiedy będzie musiała się rozebrać,
żeby przymierzyć nową, a on znowu znajdzie pretekst do obmacywania
palcami i będzie to zachowanie zupełnie usparawiedliwione bo przecież
pomaga jej dokonać zakupu, a ona niepomiernie liczy się z jego zdaniem
i dlatego zgadza się na itd. i tra-la-la

(tylko wbijanie szpilek w lalkę-szantrapę k ł u j e.
no nie!! nie bądź taki empatyczny)

a wiercąca w załamaniach skóra rodzi
niepewność  świeżością. czas zrzucić skórę !



eetam - nieświeżość!!

"nocą nasłuchujemy szelestu rajstop rzuconych na oparcie fotela,
w załamaniach wciąż wierci się skóra"

uważam, że każdy przedmiot zostaje naznaczony, nacechowany
przez właściciela. w tym wypadku, zarówno rajstopy jak i fotel
- 'przeszły' przez peelkę, żyją nią dopóki są używane (przez nią),
ona sie w nich zawiera. mniej więcej o to chodziło ale nie wyszło, cholera
jasna.

dzięki (zrzucaj, zrzucaj, bez krępacji)
Anna pa,pa


  wiersze miesiąca - kwiecień 2002

las na przełęczy Woliborskiej, gęsta mgła (impresja)
----------------------------------------------------

[... natarczywi. Aż położyła dłoń na vaginie i skryła.
Lecz i przez nią pulsowały oczy mbebe, które wszystko widzą.
Wtedy usiadła niewiasta żeby jej piersi się uwypukliły.

I młodzi mężczyźni z plemienia Ndani stanęli przed nią.
I siłowali się. Prężąc torsy - sklepienia, szyje - zworniki sklepień,
ramiona i nogi splecione na kształt szałasów z trzciny.
Lecz niewiasta nie krzyczała i nie klaskała młodzieńcom.

I w rękach przynieśli liście skrywające rozkosze sytości.
Podsuwali przed nią nakłaniając: 'weź i jedz'.
Ale wątroby obłe a kiszki pełne mięs związane były
i nie miały końca naczętego by je spożyć. I niewiasta nie jadła.

Wtedy zaprosili tancerzy z przepaskami z płótna i grających na bębnach
tutumi.
I w tańcu przepaski odsłaniały biodra i członki tancerzy.
Zdobione czerwienią z kory banka, żółcią puebe i białym sokiem omei.
I młodzi mężczyźni Ndani tańczyli a ona nie zaczęła tańczyć.

Poznali wtedy, że nie jest gotowa. I zakryli swoje ciała od ramion do łydek
na znak wstydu. I odeszli. A niewiasta legła wyczerpana.

    I [czcigodni przodkowie] wymyślili drzewa żywe.
    Te wyginały się ochoczo z tajemnicy ziemi.
    Strzelały w mgłę i wyżej jeszcze.
    Z mgły, przyłapane, zanurzały w dół kibić giętkią.
    I gięły się i gięły. Aż do ziemi.
    Zrastały się z nią wielokrotnie - tworząc las.

    Wtedy weszły kobiety jak lampiony barwne.
    Ciepłe w środku.
    Przechadzały się po lesie strumieniami świateł.
    Rozwieszały uprane szaty w gałęziach i czekały aż wyschną.
    Lecz we mgle nie mogło nic wyschnąć.
    I z kropel wzięły początek strumyki leśne.

Za każdym zakrętem czekało drzewo spragnione wody.
A ramię mężczyzny wspierało niewiastę. W szałasie z turi i na łące pełnej
kwitnących muzi. I w lesie pełnym węży i ptaków nkulele.
Od tamtej pory drzewa są dla mężczyzn a strumienie dla niewiast.
I niewiasty z lampionami spacerują po lesie. A mężczyźni szukają
barwników.]


  sukienki - raczej do Pań :)
Dziewczyna szuka sukienki na studniowke, jest
spoza Trojmiasta i musze ja oprowadzic po jakis
sklepach, gdzie w Gdansku warto sie wybrac? :)

  sukienki - raczej do Pań :)

Dziewczyna szuka sukienki na studniowke, jest
spoza Trojmiasta i musze ja oprowadzic po jakis
sklepach, gdzie w Gdansku warto sie wybrac? :)



moze Manhattan we Wrzeszczu lub Madison w Gdansku.

Pozdrawiam
Robert


  Sukienke w stylu "chińskim" ?

a poza tym to dużo takich sukienek znajdziesz w sklepach..."indyjskich"!
Serio.



serio serio.. popieram przedmówczynię..
chinskie sukienki w indyjskich sklepach.. w chinskich sklepach nie ma
chinskich..
anna

  Sukienke w stylu "chińskim" ?
Ja żem swoją kupiłam w Monie, ale nie obiecuję że tam bedzie, bo to było rok
temu, a jeśli chodzi o indyjskie sklepy, to kupiłam ostatnio bluzkę, ale też
były i sukienki - na Przymorzu w tych hurtowniach obok Reala.
pozdrawiam

  gdzie sklepy z materiałami?
Witam,

szukam sklepów z tkaninami, znam tylko jeden w Landzie,  niestety nie znalazłam
tam tego, czego szukam. Może ktoś podpowie mi, gdzie szukać materiału na
sukienkę?

pozdrawiam
Iwona


  Sklep z chinska odzieza?
Jak w temacie. Bardzo bym prosil o pomoc jezeli ktos wie gdzie mozna kupic
chinskie sukienki.

  Wynalazcy czy odkrywcy?

Wg jednych matematycy projektując swoje systemy
(aksjomaty+definicje+teorie+...) tworzą pewną niezależną od fizykalnego
uniwersum rzeczywistość - w jakiś sposób z nim skorelowaną. Inni uważają,
że
ten proces nie jest tworzeniem lecz odkrywaniem istniejących już
niezależnie
od w/w matematyków bytów.

Innymi słowy, czy matematyk formułując twierdzenie odkrywa je czy też
tworzy?



To dokladnie tak jak z ubraniami. Mozna szyc ubrania na miare, wtedy sa
potrzebne wielokrotne przymiarki i wizyty u krawca.
Ale mozna szyc ubrania wedlug roznych krojow, wzorcow i fasonow oraz
rozmiarow majac nadzieje, ze ktos je wypatrzy i kupi w sklepie.
Wowczas projektant takiego ubrania jest jakby oderwany od klienta, tworzy
sobie klienta sztucznego, wyimaginowanego.
Towar idzie do magazynow, hurtowni i zaczyna sie dystrybucja wedlug
zamowien.
Podobnie jest z systemami matematycznymi, teoriami opartymi na roznorakich
zestawach aksjomatow.
Robi sie ich duzo, bardzo duzo, mozna by rzec, ponad potrzeby. A wiec tworzy
sie je, mozna powiedziec "wymysla". Bo matematycy kochaja taka tworczosc i
wyzywaja sie w niej.
Pozniej fizycy biora te systemy i teorie i przymierzaja je do swiata.
Swiat fizyczny jest bowiem jak sliczna kobieta, ktora trzeba ubierac.
Ale kobiety jak to kobiety - sa dosc wymagajace i wybredne i chcialyby
ciagle miec nowa sukienke.
Wiec fizycy przymierzaja swiatu-kobiecie coraz to nowe teorie i patrza czy
jest je "do twarzy" w tej nowej sukience i czy ladnie wyglada.
Jesli marudzi, to trzeba przymierzyc inna sukienke.
To fascynujace zajecie dla fizykow. Przyznasz chyba? :-)))))
Tak wiec raz jest swiatu-dziewczynie do twarzy w Newtonowskiej mechanice
klasycznej, innym razem ona sie lepiej czuje w muslinowej przepieknej
sukience utkanej z teorii Einsteina.
Ale jutro bedzie znowu chciala miec nowa sukienke!
No i dobrze! Tak trzymac!
Rinaldo

PS. Mysle ze nie masz najmniejszych zamiarow "unifikacyjnych" i nie chcesz
kupic dziewczynie takiej sukni w ktorej by miala chodzic do konca zycia!


  Gwarancja i rekojmia

 

Teoretycznie masz racje i ci ta racje przyznaje....Ale w praktyce to
wyglda
tak , ze sprzedawca upiera sie jak wol przy swoim a jak klient jest z tych
"walecznych i zacietrzewionych" to sprawa laduje np...w sadzie
konsumenckim..
jak dla mnie to gra nie warta swieczki ale znam takich co to "dla zasady"
potrafia podac do sadu za to czy za owo.



Sobie tez przyznaje racje :)
Jeden sklep z butami juz nie jest sklepem z butami a z sukienkami ...
Stracili licencje czy jak to sie zwie na sprzedaz adidasa ...
Aktualnie najwazniejsze wlasnie jest to zeby :
1. po pierwsze wiedziec co sie stalo z reklamowana rzecza
2. po drugie :) wybrac najlepiej rekojmie
3. po trzecie ;) starac sie wymienic rzecz na nowa od wad lub ewentualnie
odrazu mowic o zwrocie kasy
4. po czwarte :P sprzedawca jesli lamie prawo konsumenta do rekojmi lamie
prawo i trzeba wyraznie dac mu to do zrozumienia
5. po piate ;P trzeba chodzic do sadow poprostu trzeba bo wlasnie wg wielu
gra nie warta swieczki i sprzedawca czuje sie jak pan .... a nie po to
kupiles buty za 1500 zl zeby po 2 dniach w miescie odklejala sie podeszwa
... i wlasnie o to chodzi sprzedawca jest od tego zeby sprzedac Ci dobra
rzecz a nie bubel....
6. po nastepne komorka to nie buty ale jesli zmieniasz oprogramowanie a
padla wyswietlacz to niech oni udowadniaja ze to przez zmiane programu padl
wyswietlacz a nie przez wade sprzetowa ...

to Tyle poprostu trzeba oddawac do sadu, nie jest to takie drogie a jest
strasznie satysfakcjonujace :)))))))) kiedy taki dupek musi zaplacic za
wszystkie ekspertyzy i rozprawy :) na drugi raz pomysli nie raz nie dwa ale
trzy razy zanim oleje klienta ...


  Polska - atak terrorystów. Szanse powodzenia

| Mozesz podac jakies szczegoly? Bo nie bardzo wyobrazam sobie o co
chodzilo w
| tej historii. Reporterzy jezdzili po Polsce i symulowali ataki?

Jak pisałem, artykuł pojawił sę jakieś kilka miechów temu, toteż
szczegóły się zatarły, ale chodziło o symulację poczyniań arabskich
terrorystów w Polsce, i to działających w sposób wielce ostentacyjny
oraz bardzo mało fachowy.

Wyglądało to tak, że paru dziennikarzy przerobiło się na 100% Arabów
(turbany, sukienki, gadka via tłumaczka, itd.), i w  tym składzie jeżdżą
po co większych miastach, gromadząc wiedzę i środki do zamachów (np. w
jakimś w sklepie z bronią zażądali rachunku na Al-Quedę i go dostali



A co kupili w tym sklepie ? otwieracz do piwa ?
Bo na kupno broni to potrzeba mieć odpowiedni papier.
Chcesz powiedzieć że pokazali promese na zakup broni
wystawioną na ww organizację ???????????  :-)

:-)). Nikt im nie przeszkadza, nie zaczepia (z wyjątkiem werbalnych uwag
pojedynczej babulki) i nie widać żadnych powodów, dla których tak
"znakomicie" prowadzona akcja miałaby się nie powieść.



Dlaczego w demokratycznym kraju ktokolwiek miałby zaczepiać
obcokrajowców ?
I w jakim celu ?

Rzecz działa się w czasie, gdy Amerykanie&Co. sposobili się na Irak,
czyli okresie, gdy Polska powinna byc na punkcie zagrożenia terrorem
szczególnie wyczulona.



Jedyne co nam zagraża to że jakiś lotniarz wpadnie na Pałac Kultury i
Nauki w Warszawie. Jaki kraj tacy terroryści. :-)

Pozdrawiam


  Problem
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
Skorzystałam z rady Tomisława Kityńskiego i wyszukałam w googlach mnóstwo
informacji na temat "wampiryzmu energetycznego" niestety niezbyt dużo jest
informacji jak się skutecznie przed nim bronić.
Wizualizacja niestety niezbyt mi wychodzi :) wolała bym jakąś ochronę w
formie amuletu lub innej werbalnej postaci jednak w ofercie sklepów
internetowych nie spotkałam nic takiego.
Przypomniała mi się historia którą przed laty opowiadała mi moja babcia,
otóż ponoć kiedy moja babcia była dziewczynką pewna starsza kobieta całymi
dniami obserwowała  jak ta bawiła się na podwórku i potem moją babcię
strasznie bolała głowa - była wykończona.  Wtedy moja prababcia która ponoć
miała zdolności w kierunku parapsychicznym myła głowę swojej córce ziołem
który nazywała "czarcie zebro" oraz powszywała w każdą sukienkę czerwoną
wstążeczkę. To ponoć pomogło.

Zastanawiam się jednak nad tym dlaczego takie osoby przyczepiają się właśnie
do mnie czy jest we mnie coś atrakcyjnego dla nich, mojemu mężowi nic
podobnego nigdy się nie przydarzyło. Nie jestem osobą jakiejś szczególnej
urody i niczym właściwie się nie wyróżniam od innych kobiet, nie używam też
jakiegoś zapachu tak jak sugerował jeden z przedmówców.  Nie mam też jakiś
problemów z przestrzenią i w kontaktach z ludźmi jestem otwarta i lubię
rozmawiać. Przyznam się jednak że od czasów tej sąsiadki o której pisałam
wcześniej nie lubię gdy ktoś mnie dotyka - ta kobieta była okropna
przychodziła do mnie, dotykała, stale chciała mnie przytulać mimo że byłam
dla niej obcą osobą, po każdej takiej wizycie byłam zmęczona bolała mnie
głowa i czułam się wewnętrznie rozedrgana. Kiedyś była u mnie przyjaciółka i
natknęła się na tę kobietę potem powiedziała mi w szkole że w domu strasznie
rozbolała ją głowa i musiała się wcześniej położyć spać - więc nie tylko ja
tak reagowałam na tę kobietę.

Myślę że takie zjawisko istnieje, staram się o tym nie myśleć za bardzo żeby
nie popaść w jakąś fobie jednak jeśli ktoś z uczestników grupy dowiedział by
się o jakimś sposobie ochrony przed takimi osobami była bym wdzięczna za
informację.

pozdrawiam
fable


  Tylko do końca tego tygodnia ...

-poradzić z kilkaoma sprawami (np. poszukiwania sklepu ze Swatchami, lub
-knajpki, gdzie mogłbym zaprosić Lubą na kolacyjkę za 100PLN) i bardzo mi
Hm, widzisz, a ja uwazam, ze jestem w stanie zorganizowac cos fajnego
za jedyne 10 zl. Jak zwykle pokazales, ze chodzi o pieniadze. Dla mnie
zwykle spotkanie, normalne wyjscie ,,na kawe'' moze byc zorganizowane
w niezapomniany sposob.

-| Drogie, ale banalne...
-Uważam, że jeżeli już mam coś komuś podarować to musi to być po prostu
-użyteczne i dobrze wykonane.
Hmm, mam dziwne wrazenie (pewnie to tylko moje zdanie, chociaz...), ze
kobiety lubia dostawac prezenty, ktore niekoniecznie sa uzyteczne. W
koncu, jaki np. pozytek z kwiatow jest ? Albo ze zwyklej maskotki ?
Jedyna uzyteczna rzecz, to to, taki podarunek przypomina o ukochanej
osobie. I o to wlasnie chodzi. A jesli cos jest przy okazji
uzyteczne... Czemu nie ? Ale bez przesady.

-Odnośnie dobrej "fury" :
-Ona w pięknej sukience, ja w garniturze... Czy nie uważacie, że jazda jakimś
-"defektem" mogłaby zatrzeć z lekka radość towarzyszącą studniówce ? Pary
-młode też chcą jechać do ślubu dobrym samochodem. Czemu tak robią ? Nie chcą
-szczegółami popsuć całości...
Hm, a ja myslalem, ze to chodzi o to, ze jade wlasnie z Nia/Nim. Fakt,
milo gdy pojade ,,fajna bryka'', ale nie popadajmy w paranoje. Wiele
osob jezdzi autobusami/pociagami/tramwajami/czymkolwiek i nie narzeka.

-PS Czy pani Ania nie lubi być obdarowywana "drogimi, acz banalnymi"
-prezentami ?
A podaruj kobiecie kwiaty. Niby banalne. W sumie niedrogie (porownujac
np. do zegarka), a jaki to przyniesie efekt ?
Czy was tez irytuje takie materialne podejscie do zycia ?
                                        GreetZ WiZzArD niematerialny
=)


  czy ktoś prowadzi sklep z odzieżą???
Liscie opadly i marzena wygrazmolil(a):

Strasznie to poetyckie, tylko to nie kącik poetycki, więc jak nie masz nic do
powiedzenia - to nie pisz... A jak masz i chcesz pomóc - to napisz coś
konkretnego...




prawidlowa odpowiedz, watkow juz na ten temat bylo bardzo wiele, i padla
jedna podobna do mojej wlasniej odpowiedz:

| dwoch znajomych ma sklep z odzieza w jednym miescie, jeden pakuje juz
| manatki bo niewydala, ten drugi zas interes rozwija,bo dobrze sie
| kreci.



Musisz zdac sobie sprawe ze odpowiedziec na to pytanie bedziesz mogla
sobie tylko ty, liczy sie praktycznie wszystko: nie tylko miasto ale
nawet dzielnica, w dwoch roznych dzielnicach potrafia mieszkac rozni
ludzie, w jednej ludzie lubia sie ubierac, w drugiej zas chodza na
okraglo w tych samych rzeczach, czy sa w poblizu tego miejsca jakies zaklady,
 kopalnie, huty, jezeli zaklad ktorys pada, tracisz bardzo duzo klientow.
Czy sklep jest w centrum miasta, czy na jakichs obrzezach, w centrum
+ masz taki ze na ulicach bardzo duzo ludzi,
- zas ze wysokie czynsze, i potrafi cie puscic z torbami jeden lipny
miesiac i jak nie masz kasy odlozonej na cienkie miesiace to
szybko spakujesz interes, obrzeza zas: + niski czynsz, nieduza
konkurencja.
- ci sami klienci, nie wiadomo czy bedzie ich co miesiac stac na
zagladanie do twojego sklepu, niektorzy beda woleli pojechac
do centrum, sukienkami bo wiele sklepow tak wiec wybor sukienek
bardziej urozmaicony.

Sklep z ciuchami to naprawde ryzykowny interes, choc zdaje sie to byc
inaczej, wiele pieniedzy poprostu topisz w prostym slowa znaczeniu,
ciuchy wychodza z mody, i nie tyczy sie to tylko mlodziezowki,
to czego nie sprzedasz mozesz wlozyc do swojej szafy,
po jakims czasie nie beda ci sie juz miescic, jedyne wyjscie to branie
towaru w komis, czyli producent, hurtownik daje ci towar, a ty za niego
placisz po jakims czasie, gdy go sprzedasz, a to czego nie sprzedaz

znalesc z racji tego ze sami juz ledwo wiaza koniec z koncem, i nie chca
tracic na zwrotach, dodatkow wiele *biznesmenow* zrobilo ich w bambuko,
towar wzieli i znikneli, tak wiec ciezko zdobyc zaufanie.
Z drugiej zas strony  dobijaja juz takze hipermarkety,
spoleczenstwo biednieje i ubiera sie w hipermarketach w spodnie
jeansowe za 19.99zl ktore po paru praniach wygladaja jakby mialy 3 lata,
otwieraja sie rowniez centrum handlowe typowo z odzieza "Fashion
Hause",(chyba tak to sie nazywa), gdzie sa naprawde tanie markowe
ciuchy, wiec chyba lepiej tam jechac kupic firmowego ciucha za 60zl niz
do zwyklego sklepu za ta sama cene cos zwyklego, wszak nie wiem jak tam
z jakoscia tych firmowek, ale summa summarum liczy sie *marka* .
W centrach miast tworza sie roznego rodzaju Dyskonty z ciuchami ktore
po wejsciu robia wrazenie jakby to byly lumpeksy, ciuchy sa tam doslownie
za grosze, i one zdobywaja teraz rzesze klientow,
powod: *Ludziom brakuje kasy zeby sie ubierac* .  

Wiem ze jest to post nienapawajacy cie entuzjazmem, ale taka jest nasza
szara rzeczywistosc, i chyba narazie sie to nie zmieni.

Chyba po to jest to forum???



IMHO to nie jest forum a jedna z wielu grup dyskusyjnych.

Rowniez pozdrawiam, i zycze powodzenia


  scenki z ANG

2. starszej osobie miejsce w autobusie



Hey, ya, old-man, wanna sit-down ?

3. chorej sasiadce ze zrobisz jej zakupy-wyjdziesz z psem na spacer



Wanna eat my dog ?

4. mamie, ze zrobisz obiad bo widzisz, ze sie zle czuje



Mum, i made Knorr soup for you.

5. sympatii pojscie do kina-teatru na koncert



Baby, do you like "Shakes Beer" ?

6. kolezance pomoc w naprawie roweru



Let's see.... Oh, you've got broken queers!

7. chorej kolezance przyniesienie ksiazek z biblioteki



"Delicate frolics in group sex" or "Theory of relativity" ?

8. gisciowi cos do jedzenie, jakis napoj



Thirsty ? Hungry ?

2. w biurze podrozy jakie sa oferty dla uczniow na ferie zimowe / na
3dniowe
wycieczki krajowe +czy sa znizki



Egypt ? Are there good bus drivers ?

3. na dworcu kolejowym, ile kosztuje bilet 1-szej klasy powrotny do
Berlina
+czy sa znizki dla uczniow?



First class! Berlin! Student! Ulgowy!

4. o ktorej godzinie przyjezdza pierwszt pociag z Pragi czy przyjedzie
punktualnie, czy ma opoznienie?



What ? Thunderstorm ?

5. w sklepie ile kosztuje niebieska sukienka/ biala koszula (bluzka) /
czarny
sweter ktory jest na wystawie / para brazowych butow +czy jest Twoj
rozmawiar +
kiedy bedzie zimowa wyprzedaz



I'm too fat...

6. na lotnisku czy drobne upominki sa wole od cla / czy mozesz wywiesc
ksiazke
wydana w 1947 roku



"Mein Kampf" is duty-free ?

7. czy mozna wypozyczyc wozek inwalidzki i wynajac taksowke (dla osobo po
operacji)



Aaaaaaaaaaaaaaaaah! My leg!

1. w pociagu ze otworzysz/zamkniesz okno



Geee.... It's rusty!

2. w mieszkaniu znajomych ze skorzystasz z telefonu/komputera (+podaj



powod)
May I look on www.sexy-babes.com ?

1. w szkole za spoznienie



Fucked jams...

2. ze nie przyniosles ksiazek do biblioteki



Fucked dog ate books...

3. przyjaciolke, przyjaciela ze wczoraj wieczorem nie zadzwoniles



Fucked cell phones....

4. ze nie przyszedles na spotkanie



Fucked watches...

5. ze zgubiles jej ksiazke/ plyte CD



Fucked, whose book ?

6. mame ze nie zrobiles zakupow



Fucked, mom, I forgot, fuck, fuck.

7. siostre, brata ze zalozyles jej bluzke(jego sweter) i wybrudziles
lodami
czekoladowymi



Fuck you.

8. sasiadow ze nastepnego dnia bedzie do pozna glosna zabawa



Better don't call 911....

zdr.
krs


  FAQ grupy dyskusyjnej pl.listserv.chomor-l

| I od tego są taksy dla nieklikających (których jestem zwolennikiem, bo nie
| zawsze chce mi się klikać w linka).

Mam msgidy powyciągać, gdzie za całość był link do klubiku?



Ale w jakim celu? Nie bronię dawania linków do grono.net jako jedynej
zawartości posta, bronię jedynie możliwości dawania tych linków (jak
i każdych innych zresztą) pod warunkiem załączenia taksa dla reszty.
Ja na przykład chętnie klikam w takie linki, ale omijam filmy i inne
flashe, ktoś inny może robić odwrotnie.

| Ale czym tu szpanować? :) Grono nie jest elitarną społecznością.

Sądząc po rozdawactwie tych zaproszeń, elitarną raczej nie jest. Natomiast
zdecydowanie usiłuje być. Tylko na zaproszenie, niedostępne z zewnątrz - jak
dla mnie to wyraźny pociąg do elitarności.



Takie od początku jest założenie tego serwisu - stworzenie sieci znajomych,
z których przez każdego można dojść do każdego. Dlatego każdy ma jakąś osobę
zapraszającą (poza tymi, których osoby zapraszające wypisały się z grona)
i na tym polega urok grona - można sprawdzić, kto kogo zna, jak daleko mamy
do tej konkretnej osoby w łańcuszku znajomych itp.

| IMO linki niech sobie będą, ale niech będzie też normalny tax, tak jak
| w przypadku innych linków. Właśnie dlatego że ktoś a) może nie chcieć
| się zapisywać i b) może nie chcieć mu się kliknąć. Ale nie zakazujmy
| w ogóle wysyłania linków do grona, bo wiele osób jednak ma tam konta.

Zresztą w gruncie rzeczy nie jest istotne czy to grono czy inny podobny
wynalazek. Jak sobie robisz zamknięty klub, to sprawy klubowe i rozrywki
klubowe trzymaj w klubie.



Grono ma (z tego co pamiętam) ok. 200 000 użytkowników, ja (i na pewno też
kilka, kilkanaście innych osób) chętnie klika w linki prowadzące do tekstów
na gronie. Bo to po prostu fajne jest. I jeśli są taksy, to wszystko jest
w porządku - dla osób spoza grona to po prostu "samtax".

Podobnie zresztą reaguję na linki do artykułów w płatnych archiwach gazwyba
czy rzeczpospolitej.

Jak ktoś chce mi coś pokazać, to niech pokaże tak, żebym widział. Albo niech
spierdala na drzewo banany prostować.



Nawet jak wątek na gronie ma ileśtam stron? To ja już wolę linka do grona,
niż ktoś miałby nie wysłać posta w ogóle, bo nie chce mu się przeklejać.
IMO (nie odbierz tego ofensywnie, bo nie przyszedłem tu po to, żeby kogoś
obrażać) jesteś trochę przewrażliwiony na punkcie własnej osoby - to nie
wysyłającemu dowcip albo inny link zależy na tym, żebyś konkretnie ty go
czytał. Jak dla mnie można tu pisać nawet jakimś tajnym szyfrem. Jeśli
jakąś (nawet niewielką) grupę osób to śmieszy to ok, byle był taks dla
pozostałych.

| Jeśli nie będzie musiał się płaszczyć i będziesz dawał hasło do strony
| każdemu, kto poprosi, a do posta dołączysz też normalny tax, to IMO
| może być.

IMHO nie. Dlatego że ja (i nie tylko ja) mam dość zapisywania się do
dziesiątków portali, portalków, portaleczków malutkich żeby zobaczyć jeden
czy dwa posty na tamtejszym forum czy wpisy w blogu czy innego whatevera.
Nawet jak to jest za darmo, nie trzeba prosić itp.



No to się nie zapisuj, ale nie broń prawa do tego innym.

Pozdrawiam i ciaputki za przynudzanie:

Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego
Fąfary:
- Szeregowy Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to
pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron
się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to        
pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni
instrukcję obsługi.
Fąafara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą
linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic.
Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta:                            
- Ojcze nasz któryś jest w niebie...

- Dlaczego córka sołtysa wyrzuciła jeża?
- Bo kupiła sobie do czesania szczotkę.  

Baba w sklepie pyta się:
- Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie?
Na to sprzedawczyni:
- Bardzo proszę ale mamy też przymierzalnię.


  Polonijne oszcze;dnos'ci

Nie wiem jak inni ale ja chce :-)



*Pan Zenek jezdzi z Chicago do Wisconsin po papierosy. Wyczail, ze tam w

jednym miejscu taniej. Nic to, ze podroz zabiera mu kilka godzin i pare
galonow paliwa, nie mowiac o zarywaniu niedzielnego wypoczynku.
Najwazniejsza jest swiadomosc, ze zrobilo sie dil.
wPan Adas czujnie wykryl nieprawdopodobny sejl. Bylo to z pol roku temu.

Do dzis chodzi w damskich figach, bo sprzedawali piec par za dwa dolary.

Najpierw mial wyslac zonie do Bialegostoku, ale jakos tak przymierzyl i
zostalo. Nawet lepsze, niz slipy.
*Pan Czesio czesto grzebal w samochodzie. Nie to, zeby sie znal czy
lubil, ale zawsze taniej wychodzilo, niz wlec bryke do szapy. Skonczylo
sie, gdy mu kap dal solidny mandat za spuszczanie oleju na ulicy. W
sumie - nie oplacilo sie. Ale i tak czasami pan Czesio jeszcze olej
wymieni. Z tym, ze juz nie na glownym stricie.
*Pani Maria tez nalezy do oszczednych. W Ameryce, wiadomo, pieniadze nie

rosna na drzewach. Dlatego pani Maria uwielbia zakupy w Aldi. Taniej to
juz chyba tylko w Bangladeszu... Np. takie ciasteczka, jak pierniki, z
biala masa posrodku. Tanie, dobre. Mozna trzymac, trzymac i nic... Raz,
przy swiatecznym sprzataniu znalazla opakowanie ciasteczek za kredensem.

Kupiona dwa lata wczesniej do paczki. I co? Dobre byly. Jak swieze. W
srodku loj taki, ze nalot nuklearny przetrzyma.
*Pani Zosia lubi robic zakupy w dobrych sklepach. Znaczy sie w Jewelu i
Dominic?s. Ale nie w dzielnicach dla biedoty, tylko tych lepszych.
Koniecznie przed poludniem, w weekendy. Wtedy wykladaja dla klientow
samples. Czyli probki. A to kawe, a to parowke, grzanke, serek, soczek,
jogurt albo ciastko. Jak tak czlowiek ze trzy razy po sklepie obroci,
troche podje. A bywa, ze w monopolowym dadza skosztowac rumu lub inszej
gorzaly. Niewiele, w kubeczku, lecz zawsze cos... No i kupowac niczego
czlowiek nie musi.
*Pani Danusia lubi wybrac sie do lepszej drogerii. Tez nic nie kupuje.
Ale za to po wyjsciu pachnie jak krolewna Äşniezka. Przeciez psiknac
zapachem na sprobowanie kazdemu wolno.
*Pan Janek specjalizuje sie w innej dziedzinie. Owoce! Idzie do
warzywniaka. Bierze koszyk, wklada tam kistke bananow za 1,25 dolara. A
potem chodzi wokol i kosztuje towar. Tu skubnie kilka winogronek, tam
nadgryzie sliwke. Gdzie indziej brzoskwinie. Potem poprosi o sprobowanie

sera albo szynki. Po plasterku. Nie kupi, bo mu nie smakuje. Jak
wlasciciel akurat przez kamere nie patrzy, mozna sie calkiem dobrze
najesc. Szkoda tylko, ze ziemniaki nie wchodza na surowo...
*Pan Eryk wpadl na pomysl, by latem oszczedzic na... wodzie. Mieszkal w
kolchozie, czyli z innymi wakacjuszami. Doszli do wniosku, ze latem,
zamiast korzystac z kranu, taniej bedzie myc sie i kapac pod ulicznym
hydrantem. Jakby co, to beda udawali, ze goraco i taka zabawa. Gdy
zabawa zaczela sie jednak powtarzac, sasiad-Amerykanin zadzwonil po
policje. Zgarnela trzech. Nie chcieli uwierzyc, ze starsi juz faceci
baraszkuja jak dzieci. Dobrze, ze nie wlepili mandatu za obnazanie sie.
*Pani Basia specjalizuje sie w uzywaniu i oddawaniu rzeczy swiezo
kupionych. W wielu sklepach nikt nie pyta o nic. Wystarczy pokazac
rachunek i oddac rzecz. Nawet zdziebko zuzyta. W ten sposob pani Basia
uzywala kilku wozkow dzieciecych, sprzet sportowy, o lepszych sukienkach

nie mowiac. Tylko ci cholerni Amerykanie, poscieli nie chcieli przyjac z

*Pan Zdzislaw, zwolennik mocnego meskiego ciala, jest zapalonym bywalcem

health-clubow. Ale wyznaje tez zasade, ze kazda inwestycja musi sie
zwrocic. Skoro placi miesiecznie po 18 dolarow, trzeba wyjsc na swoje.
Po skonczonych cwiczeniach pan Zdzislaw pompuje szampon i mydlo do
przyniesionej ze soba butelki. Czasem uda sie wziac opakowanie
chusteczek higienicznych. Innym razem - papier toaletowy. Czasem
recznik, dwa... Drobiazgi, ale jak czlowiek dzien w dzien przyoszczedzi,

to sie troche nazbiera. Wazne jest tez psychiczne samopoczucie. Sama
swiadomosc, ze czlowiek wyszedl na swoje, a moze jest nawet do przodu,
poprawia nastroj nie mniej, niz sztanga.