|
|
| Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: sklep z klockami lego city |
|
|
|
| |
Witam! Kto się interesuje klockami Lego??Kto z nich buduje super konstrukcje???Jakie są wasze najlepsze prace???Z jakiej serri najczęściej kupujesz Klocki Lego??? Ja interesuje się klockami Lego.Ja buduję tylko narazie domy,hotele,sklepy,ratusze oraz samochody.Moją najlepszą pracą jest Bionicle o wysokości 25 cm z ok. 30 broniami.Najczęściej kupuję z serri "Bionicle" i "Lego City". | |
| Games & Toys | |
Po targach zabawek piszą listy do Mikołaja 11.10.2008 W piątek rozpoczęły się Targi Gier i Zabawek, które odbywają się pod patronatem redakcji "Polski Dziennika Łódzkiego". I choć miał to być dzień branżowy, małych specjalistów przemykających się między stoiskami nie zabrakło. Jednym z pierwszych gości, którzy odwiedzili w piątek Bombonierkę, był trzyletni Kuba Wierzchoń. - To syn namawiał mnie, żeby przyjść na te targi. Chciał już złożyć zamówienie u świętego Mikołaja - mówi Beata Kaftańska, mama Kuby. - Wypatrzył sobie piękną kolejkę górską, więc teraz muszę chyba znaleźć Mikołaja, u którego się zapożyczę. Kolejka kolejką, ale zabawy klockami firmy Morphum Kuba nie mógł sobie wczoraj odmówić. - Dostał już takie klocki na poprzednią Gwiazdkę i uwielbia się nimi bawić - opowiada Beata Kaftańska. Na targach nie brakuje również klocków lego. Wciąż na topie są ich serie City, Duplo, Castle oraz "Gwiezdne wojny". Wczoraj dokładnie im się przyglądała 7-letnia Paula Karkowska. Trudno jej się było zdecydować, którą zabawkę chciałaby zabrać do domu. - Zabrałabym... wszystko - mówi z rozbrajającym uśmiechem Paula. - Ale najbardziej podobają mi się misie. - A w domu mamy ich tyle, że można byłoby otworzyć sklep - dodaje Wioletta Sokołowska, mama Pauli. Siedmiolatka wybrała się na targi za namową wujka, który ma sklep z zabawkami. - I jest jego najlepszą konsultantką - śmieje się Wioletta Sokołowska. Starsi zwiedzający oblegali wczoraj stoisko Muzeum Zabawek i Zabawy z Kielc, które przygotowało wystawę gier dawnych i zapomnianych. - Część tych gier, jak kręgle czy kości, powraca do łask. Podczas takiej zabawy nabiera się szacunku do przeciwnika, w przeciwieństwie do gier komputerowych - tłumaczy Przemysław Krystian z muzeum zabawek. Sobota i niedziela to dni, kiedy gry i zabawki mogą obejrzeć i kupić już wszyscy. Wśród atrakcji będą m.in. lekcje robotoinformatyki. Agnieszka Magnuszewska - POLSKA Dziennik Łódzki | |
|
| |
W sklepie tylko z klockami z Lego dostalam informacje ze Lego Duplo i City nie pasuja do siebie!! Nie da sie ich polaczyc np budujac domek... To tak torche OT Sprawdziłam za pomocą duplo i starych klocków lego - jak najbardziej pasują | |
|
| |
Wybaczcie za jednodniowe opóźnienie, ale wczoraj wróciłem później niż planowaliśmy tak więc zdjęcia zamieściłem dopiero dzisiaj. Pewnego dnia, będąc w Brighton ujrzałem przy głównym centrum handlowym ikonkę Lego. Nie wiem czy w Polsce są takie sklepy jak ten, a jeśli nawet to ja nigdy takiego nie znalazłem, tak więc z poniższego opisu możecie sobie wyobrazić moje pozytywne zaskoczenie. Spodziewałem się małego pomieszczenia i paru zestawów, a było tak: Szklane drzwi z wytłoczonymi symbolami klocków Lego, a tuż obok nich szklana gablotka, w której to wystawiono kryształową czaszkę, to znaną z filmu, w wymiarze 1:1. (Później, wraz z wyjściem nowego zestawu Agents, przeniesiono ją do innej gabloty) Oto ona: Zdjęcie 1 Zdjęcie 2 Zdjęcie 3 (Potem można ją było nawet wygrać...) Dalej za kilkoma gablotkami prezentującymi dane zestawy (początkowo były to zestawy Indiana Jones, potem Agents) i za stojakiem z gazetkami klubu, znajdowały się po bokach inne zestawy, poczynając od City, Castle, Star Wars, Bionicle, Indiana Jones, Batman, Speed Racer i pare innych mniej znanych, a pod koniec zestawy dla starszych - Creator, Technic, Racers i pare innych. Dla najmłodszych czyli Lego Duplo, ustawiono w dużej wnęce po prawej stronie od kasy. To była normalna strona sklepu, a teraz przejdę do tej niezwykłej. Na ostatniej ścianie, równoległej do wejścia, znajdowało się ze 30 otwórów po brzegi wypełnionymi różnymi klockami. Mogłeś dokupić te, których potrzebowałeś. Z okazji 50 lecia firmy (którego w Polsce chyba w ogóle nie obchodzą sklepy z lego) pomimo różnych promocji stworzono specjalny kącik z niezwykłymi produktami. Można było tam kupić plastikowe kartoniki na klocki lego w różnych kolorach, plecaki w trzech rozmiarach (oczywiście wszystko w kształcie klocków), specjalne zestawy zawierające złoty klocek, upamiętniający ten rok, malutkie zestawy z 5 ludkami, każdy reprezentujący zestaw najpopularniejszy w danym roku, (np. 78 - chyba Octan) formy do ciast i do lodów w kształcie ludków Lego, książki opisujące zmiany w firmie przez te 50 lat, książka kolekcjonera, w której opisane były wszystki, dosłownie wszystkie zestawy od 1958 do 2008. *(oczywiście opisy były krótkie) smycze na klucze (to sobie nawet kupiłem Na środku znajdowały się długie pojemniki, wypełnione zabawkami związanymi z danym zestawem (np. Jakaś wyrzutnia gumowych rakiet, związana z zestawem Bionicle), a na ich końcu stolik, przy którym mogłeś swobodnie pomajsterkować, chętnie to robiłem, ale też nie na długo, bo dziwnie to wyglądało jak czternastolatek siedział "półdupkiem" na malutkim krzesełku przeznaczonym dola dzieci i bawił się klockami Tak powinny wyglądać sklepy Lego w Polsce. A i na koniec jeszcze zdjęcie zestawu limitownego z serii Indiana Jones (ale strasznie drogi - 40 funt. Swiątynia Akartor - 50 funt.) Zestaw oraz zamek, który znajdował się winnej gablotce, robił wrażenie: Zamek Zamek 2 | |
| 7635 4WD with Horse Trailer | |
Nowosci ciag dalszy, tym razem nowy zestaw City. ![]() 7635 4WD with Horse Trailer Rok produkcji: 2009 Ilosc elementow: 176 Figurki: 2 Konie: 1 Seria: CITY (farm) Cena: $24.99 w Toys R Us Edycja limitowana, w USA oznacza to ze zestaw dostepny jest tylko bezposrednio z LEGO (Shop@Home i sklepy firmowe) oraz w sieci Toys R Us. 1. Pudelko Podluzne, sztywne, zaklejone tasma - otwiera sie bez niszczenia tektury. W kilku miejscach duzymi literami zaznaczona Limitowana Edycja. W srodku dwa ponumerowane woreczki, w pierwszym minifigi, kon i samochod, w drugim przyczepa i plotek. 2. Instrukcja Jedna ksiazeczka w formacie landscape, 48 stron. Zawiera spis klockow i z ciekawostek zajawki nowosci z serii Budowa i Farma (doczekac sie nie moge!) ![]() ![]() Sama instrukcja bardzo jasna i czytelna, nie ma problemu z odroznieniem czarnego od ciemnoszarego. Naklejki ciekawe, ale ja z zasady nie uzywam wiec nie ma ich na dalszych zdjeciach. ![]() 3. Model Buduje sie bardzo latwo i przyjemnie. ![]() ![]() ![]() Bardzo ciekawie rozwiazana jest dolna czesc przodu samochodu: ![]() Oczywiscie natychmiast narzuca sie skojarzenie z Range Roverem, moim zdaniem podobienstwo w tej skali oddane jest bardzo udanie: ![]() W samochodzie oba minifigi mieszcza sie z powodzeniem. Przyczepa bez problemu miesci konia: ![]() Kolorystycznie przyczepa jest po prostu doskonala, w rzeczywistosci wyglada lepiej niz na zdjeciach. 4. Minifigi Pan i pani oraz kon. ![]() Wydaje mi sie ze fryzura pana jest nowa, ale nie pamietam wszystkich poprzednich wiec moge sie mylic. ![]() "Kon jaki jest kazdy widzi". 5. Klocki Troche ich malo za te cene. Z ciekawostek dostajemy 14 (!) czerwonych grilli 1 x 2 oraz po dwie sztuki tych elemetow: ![]() No i oczywiscie duze panele z przyczepy. Po raz pierwszy panel narozny ukazal sie w kolorze innym niz Trans Clear. Ciekawe co Jerac z nich wymysli ... ![]() 6. Podsumowanie Zestaw bardzo sympatyczny, doskonala zabawka dla wszystkich :-) Jedynym zgrzytem jest nieco wysoka cena. Z zapowiedzi w instrukcji wynika ze zestaw jest czescia serii Farma. Limitowana edycja podnosi tylko, szczegolnie dla kolekcjonerow, atrakcyjnosc zestawu. Mnie skusila prostota pomyslu i wysoka jakosc designu. | |
| 7998 Heavy Hauler | |
Jest to moja pierwsza recenzja na tym forum więc proszę o zrozumienie błędów początkującego recenzenta ;) ![]() 7998 Classic Truck (polska wersja- Wywrotka z przyczepą) DANE TECHNICZNE Seria: CITY Rok produkcji: 2007 Ilość klocków: 320 sztuk Ilość minifigurek: 1 Wymiary pudełka: 48cm x 28,5cm x 7cm Waga brutto: 728g Waga netto: 438g Ceny: Allegro:80zł, sklepy: około 120zł (ja zapłaciłem 60zł na licytacji) SPIS CZĘŚCI GALERIA PUDEŁKO Wykonane z w miarę solidnej tektury. Moim zdaniem za duże do tego zestawu, nawet sam byłem zaskoczony wielkością jak podano mi je w sklepie. Otwieranie jest bardzo proste, klasycznie miejsca gdzie trzeba pociągnąć są "ponacinane". ![]() Widok z przodu ![]() Widok z tyłu INSTRUKCJA Jest w formie zszytej zszywaczami książeczki, z tyłu jest spis klocków, inne zestawy powiązane tematycznie z tym oraz linki do stron LEGO ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA ![]() Drobne części w ponumerowanych woreczkach, wywrotki, naklejki, instrukcja osobno. Jedno mnie tylko dziwi: dlaczego te części nie były zapakowane? ![]() BUDOWA 1 etap za nami ![]() pozostałe części ![]() 2 etap ![]() pozostałe części po drugim etapie ![]() 3 etap ![]() pozostałe części ![]() MINIFIG Bardzo dobrze wykonany, brak mankamentów typu niewłaściwie nadrukowany wzorek. ![]() Ciekawe tylko, który pracownik tak jest zadowolony będąć w pracy? ;) ZALETY -Cena w moim przypadku była "głównym plusem" -Wielkość zestawu (to naprawdę bardzo duża ciężarówka) -Kilka ciekawych rozwiązań (schowek na kliny pod koła, same kliny, leżanka wewnątrz kabiny, kubek dla kierowcy) -dwumiejscowa kabina WADY -brak drzwi i szyb po bokach kabiny, drabinki OCENA 9,5/10 Jestem bardzo zadowolony z tego zestawu, gdzybym miał jeszcze raz wybór to kupiłbym go ponownie. Czekam na wasze opinie | |
| 4,5V czy 12V a może 9V? | |
Cześć, Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Trafiłem do tego adresu przypadkowo kilka tygodni temu. Mam na imię Maciek, lat 35, pracuję jako informatyk. Moja przygoda z LEGO rozpoczęła się gdy miałem około 4 lat. Podczas wyjazdów zagranicznych, później w Peweksie, rodzice kupowali mi klocki, zwykle te tańsze, zdarzały się też większe zestawy. Z głębokiego dzieciństwa pamiętam zestawy takie jak 356 domek czy 394 motor harley. Póżniej były zestawy z serii LEGOLAND, pamiętam mieszany zestaw typu DESIGNER SET oraz jeden TECHNIC (kultowy obecnie, jak na tym forum się dowiedziałem, spychacz). Po klockach z dzieciństwa nie ma śladu. Mam 2,5 letniego synka i zacząłem kupować zestawy z serii DUPLO. Po zakupieniu kilku sensownych zestawów (kolejka, samolot, helikopter) okazało się że nie ma już nic więcej godnego uwagi w tej serii. Wtedy zainteresowałem się normalnymi klockami. Okazało się że moje dziecko jest za małe aby bawić się zwykłym LEGO. Nie powstrzymało mnie to od zastanawiania się nad moim własnym powrotem do świata LEGO. Pierwotnie planowałem kupowanie obecnie produkowanych zestawów z serii LEGO CITY oraz TECHNIC. Po namyśle jednak stwierdzam że tym co potencjalnie najbardziej mnie kręci są zestawy których nie mogłem mieć jako dziecko. Fascynuje mnie LEGOLAND ze szczególnym uwzględnieniem transportu intermodalnego (fabryka, transport kolejowy, przeładunek na statek). Mam na myśli komplety z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych, takie jak: 6541 port z dźwigiem, ciężarowką i niebieskim statkiem 6542 port z dźwigiem, ciężarowką, czerwonym statkiem i holownikiem 7824 stacja kolejowa 7835 przejazd kolejowy 7838 kolejowy terminal przeładunkowy Szybko okazało się że elementem wokół którego możnaby zbudować miasto LEGOLAND może być kolejka. Konkretnie bardzo podoba mi się zestaw 7838. Póżniej dałoby się to łatwo okrasić płytkami konstrukcyjnymi a wraz z nimi 'lajtowymi' zestawami typu poczta, domek letniskowy, kiosk z hamburgerami, sklep z motorami, itp. Dylematem jest wybór typu kolejki: 4.5 czy 12 volt? Podobno zestaw 7838 jest częścią kolejki 4.5 volt? Nie wiem czym różnią się kolejki 4.5 i 12 volt poza napięciem zasilania. Czy tory są takie same? Jaki zestaw startowy 4.5 volta wybrać? O ile orientuję się więcej zestawów jest na 12 volt, są też tańsze i łatwiej dostępne (mam na myśli Brick Link). Czy na przykład wagon i tory z zestawu 7838 można wykorzystać do kolejki 12 volt? Wreszcie gdzie kupować te zestawy? Jest Brick Link, ceny są tam dość wysokie (100-500 USD). Czy istnieje tańsza alternatywa? Czy jest nią Shop@Home? Domyślam się że wiele klocków jest już nieprodukowanych (elementy właśnie kolejek elektrycznych, prymitywne minifigi bez rąk, nóg i buźki z lat '70, itp.) i nie są one dostępne na rynku pierwotnym (S@H)? Przepraszam za nawał pytań, jakoś mocno mnie to wciągnęło i wydaje mi się że prędzej czy później coś z tego da się zrealizować, tym bardziej że w konsekwencji można bawić się też z dzieckiem. Dziękuję za wszelkie ewentualne odpowiedzi. Proszę też administratorów tego forum o nieusuwanie użytkownika, nie wiem ile postów będę generował, ale na pewno będę stałym użytkownikiem tego forum. Post ten jest postem powitalnym i jednocześnie przedstawia wątpliwości do rozwiązania, znam zasady forum i nie oczekuję odpowiedzi w dziale WITAMY. Ten sam post zamieściłem w dziale WITAMY oraz STALOWE SZLAKI ze względu na to że po pierwsze nie było wg mnie sensu generowanie dwóch różnych tekstów oraz liczę na to że przeglądający dział WITAMY a nie czytajacy STALOWYCH SZLAKÓW trafią na ten post i będą chętni dodać jakieś wskazówki. Pozdrawiam, Maciek. PS. Biorę pod uwagę również rozwiązanie 9V. Mam w związku z tym jeszcze jedną wątpliwość: jak jest z kompatybilnością zestawów obecnie produkowanych z tymi z początku lat dziewięćdziesiątych oraz jedną generacją wstecz (4512)? | |
| 6206 - TIE Interceptor | |
Recenzja 6206 TIE Interceptor Dane techniczne Seria: Star Wars Rok produkcji: 2006 Waga klocków (bez pudełka): ? Waga zestawu (brutto): ? Liczba klocków: 212 Liczba figurek: 1 Spis części: Peeron Cena: MSRP: 20 $, Polskie sklepy: 100-120 PLN, Allegro: ok. 100 PLN Opakowanie i instrukcja Pudełko jest dosyć duże jak na 212 klocków. W środku są 4 woreczki, z czego jeden dziurkowany. 2 elementy i instrukcja są luzem. Instrukcja jest dosyć mała, zszyta dwoma zszywkami. Trzyma się dobrze, nic nie odpada. Na końcu znajduje się spis klocków - bardzo użyteczny dodatek .Model główny Składa się go szybko i przyjemnie - około 10-20 minut, zależy od nastroju xD. Po złożeniu wygląda super - jest to dosyć wiernie (jak na LEGO) odwzorowany model TIE Interceptora. Niestety, z powodu zastosowanego mocowania płatów cały model lekko się trzęsie przy podnoszeniu. Modele alternatywne Można zbudować np. helikopter (sic!) - nie wiem, kto to wymyślił, ale jednak. Unikatowe/rzadkie klocki Jest to np. pilot TIE (a właściwie rzadki jest tylko jego hełm, i może tors): ![]() jak również owiewka z takim nadrukiem: ![]() oraz górny właz: ![]() Podsumowanie Jeśli ktoś lubi SW, to jest to model godny polecenia - głównie ze względu na wygląd . Jeśli zależy ci na klockach - kup lepiej coś z Creatora lub City.Za * Wygląd * Seria (kocham SW) * Fajnego pilota ![]() Przeciw * Cena (100 zł to trochę drogo za 212 części) * Połączenie bocznych płatów (trzęsie się) * Brak podpórki na taki ładny model ![]() Zdjęcia (800x600 px): Podziwiajcie !
| |
|
7990 - Betoniarka ( | |
Pewnego pięknego dnia, totalnie zirytowałem sie brakami w mojej kolekcji lego. Postanowiłem to naprawić, i wybrałem sie po 6 grudnia na małe zakupy do miasta. Niestety w moim pięknym mieście oferta lego jest bardzo uboga, i nie znalazłem tego co szukałem ( a szukałem zestawu "pogromcy szos" i "cięzakówka z lini Creator). No ale w jednym z nielicznych sklepów w mojej mieścinie natrafiłem na coś interesującego. Kupiłem tą oto betoniarke (oczywscie na częsci) i pudełko bricków, ale o nim nie będe pisał bo nie ma w nim nic ciekawego ![]() ![]() Hmm pudeełko... Jest z dosyc mocnego i grubego kartonu, aż sie zdziwiłem, napis przejżysty, a na obrazku zdięcie modelu - standard. Z tyłu nie ma przedstawionych alternatywnych modeli, tylko jakieśtam rózne ustawienia modeliku i jego możliwości. Zawartoścc pudełka: ![]() Jak widzicie, dwa woreczki, elegancko ponumerowane, jeden do budowy podwozia, drugi do reszty (kabiny i betoniarki). Instrukcja z papieru dobrej jakości, przejżysta i czytelna, czasem tylko musiałem wracac bo nie doczepiłem czegoś, ale to dlatego że strasznie bolala mnie głowa przy składaniu modelu. Wracając do instrukcji, prowadzi ona nas jak dzieci, na pierwszej stronie uwaga o tym zeby nie mieszac zawartości woreczkow, i zeby nie składac na dywanie. Podzielona jest na dwie częsci, pierwsza częsc, woreczek z nr jeden, druga, z nr drugim... Wiec woreczek pierwszy: ![]() Z tej czesci najbardziej zadowolony jestem z TILESÓW i błotniczków. Składa sie szybko bez jakichkolwiek problemów, złożenie tej czesci zajęło mi coś niecałe 10 minut. Częsc druga: ![]() To juz sklada sie troszke dłużej, Podoba mi sie mechanizm obracania betoniarką. A tak nawiasem, sama "beczka" złozona jest z dwóch duzych częsci połączonych pinami, nie bardzo mi sie to podoba, jak dla mnie z byt duze ułatwienie. Po jakiś 15 minutach zmagań (mi zajeło to wiecej, układanie klocków itp) otrzymujemy gotowy modelik. Na zdieciu nie widać, ale z modelem dostajemmy równierz naklejki które nalezy nakleic na zdeżak i betoniarke. Ja tego nie zrobiłem, bo model złozyem tylko z ciekawości, za 20 minut rozebrałem go i zrobiłem z niego coś innego. No wiec efekt koncowy pracy: ![]() Podsumowując. 7990 warto kupic ze wzgledu na częsci. Niewiem jak wy, tzn niewątpie ze wy juz macie te czesci w duzych ilościach, ale dla mnie to nowość, wiekszosc moich klocków to elementy z początku 2002 i wczesniej. Jest 6 cheesów, dwa przeźroczyste, dwa niebieskie i dwa białe, 6 tilesów 6x1 szarych... Minusem, ale to chyba we wszystkich zestawach jest pogarszajaca sie troche jakość klocków, na niektórych widać białe kropki po odlewie, i rózne takie. Z deka zaczyna mnie to zasmucać. | |
| I Komunia i prezenty | |
Trocha mom szoka, boch trefioł juz tysz na takich ludzi co wytumaczyli dziecku, że I Komunia wiąże się jedynie z prezyntami, a szczególnie pieniadze kere dzieci dostaną od gości. No i że to jedynie o to chodzi. Trefiyliście jusz tysz na takich? ----------------------------------- A sam artykuł z www:onet.pl Prezenty komunijne Maj tradycyjnie jest miesiącem, w którym tysiące polskich ośmio- i dziewięciolatków przystępują do pierwszej komunii świętej. Obok katolickiej tradycji przyjmowania po raz pierwszy komunii podczas mszy świętej, istnieje także świecka tradycja obsypywania dzieci prezentami. Rodzice, dziadkowie i krewni łamią sobie głowę: jakim specjalnym podarkiem uczcić ten wyjątkowy dzień? Oto nasze propozycje. Katolickie Najbardziej naturalnym (choć nie zawsze najchętniej oczekiwanym przez dziecko) wydaje się prezent związany z religią. Oczywistym skojarzeniem przy tej okazji jest Biblia. Już od połowy kwietnia jest ona towarem eksponowanym przez wszystkie większe sieci księgarni. Już za 65 zł można kupić „Pismo Święte. Stary i Nowy Testament” (wyd. Święty Wojciech) z białą komunijną obwolutą. Z bardziej ekskluzywnych pozycji można wybrać ilustrowane „Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu” (wyd. Pallottinum, 139 zł) lub czterotomowe „Pismo Święte. Biblia Poznańska” (wyd. Święty Wojciech) (270 zł). Jednak znacznie bardziej interesujące dla dzieci wydają się Biblie przeznaczone dla czytelników w konkretnym wieku. Do takich należy „Biblia ilustrowana dla dzieci” Ch. Rimbaulta (wyd. Siedmioróg, 49 zł). Jeszcze ciekawszą propozycją dla tej grupy wiekowej jest „Biblia dla dzieci na każdy dzień” (wyd. Święty Wojciech, 39 zł) z tekstem wybitnego poety, publicysty i teologa ojca Wacława Oszajcy. Tradycyjnymi prezentami w tych dniach bywają medaliki i krzyżyki na łańcuszkach. Ich ceny różnią się w zależności od kruszcu, z jakiego są wykonane oraz producenta. Te najtańsze, posrebrzane, można kupić już za kilkanaście złotych. Na srebrne trzeba wydać około 30-100 zł, natomiast ceny tych złotych rozpoczynają się od 150 zł, a kończą nawet na kilku tysiącach u najbardziej cenionych producentów. Do biżuterii zaliczają się również różańce na palce (20-40 zł) oraz tradycyjne różańce, których ceny w luksusowej wersji mogą dochodzić nawet do kilkuset złotych, jednak całkiem przyzwoitą pamiątkę tego typu można kupić już za 30 zł. Ciekawym pomysłem na prezent może okazać się religijny obrazek na ścianę, jednak w tym wypadku trudno podawać jakiekolwiek ceny. Te najprostsze, produkowane seryjnie można kupić już za 30 zł. Te malowane przez cenionych artystów w pojedynczych sztukach – za kilka tysięcy. To samo odnosi się do produkowanych masowo lub rzeźbionych przez artystów krzyży na ścianę. Wśród bardziej oryginalnych religijnych prezentów znajdują się T-shirty z katolicką symboliką. Internetowe sklepy z dewocjonaliami oferują je w cenach 20-50 zł. Równie oryginalne, za to tańsze (już od 12 zł), są kubki z religijnymi logo. Tradycyjne Często rodzice kupują dzieciom prezenty, które sami otrzymywali na komunię. Typowymi komunijnymi podarkami w czasach dzieciństwa rodziców obecnych ośmio- i dziewięciolatków były zegarki i rowery. W latach 70. jadące na rowerze lub noszące na nadgarstku zegarek dzieci w wieku komunijnym nazywano żartobliwie „komunistami”. Również dziś zegarki i rowery należą do pożądanych przez maluchów prezentów. Ich rodzice mają znacznie większy wybór niż kiedyś – zarówno cenowy, jak i asortymentowy. Ładne i solidne zegarki z wskazówkami dla dzieci Timex Kids Analogue kosztują 98-99 zł. Zielony zegarek z kwiatkami na pasku dla dziewcząt mniej znanej, lecz równie solidnej firmy JVD31.2, z mechanizmem Citizen w środku można nabyć za 65 zł, a dla chłopców, czerwony z perlonowym paskiem JVDA25.1 – za 70 zł. Jeszcze większy wybór panuje wśród dziecięcych rowerów. Rodzicom, którzy z nostalgią wspominają dawne czasy, warto polecić na prezent składak born2ride za 600 zł. Powyżej tej ceny można kupić przyzwoitego, a powyżej 1500 zł bardzo przyzwoitego „górala”. Elektroniczne A oto propozycje dla tych, którzy pogodzili się z faktem, że ich dzieci nieodwołalnie należą do świata zdominowanego przez nowe technologie i gadżety XXI wieku. Ci rodzice i krewni muszą się jednak pogodzić ze znacznie poważniejszymi ubytkami w portfelach. Marzenie chłopca, ale także wielu dziewczynek – konsola Sony Playstation 3 80 GB - to wydatek rzędu 1400-1600 zł. Tańsza, a również poszukiwana przez małych amatorów gier jest konsola Sony PSP Slim&Lite 3000 (530-600 zł). Ku rozpaczy wielu rodziców małym „komunistom” nie są obce marzenia o telefonach komórkowych, a wśród tych wyjątkową popularnością cieszy się zorientowany na multimedia iPhone. iPhone 3G 8 GB kosztuje 1600 zł. Nie mniej pożądanym i nie mniej drogim prezentem jest iPod. Ten o pojemności 30 GB kosztuje 1000-1100 zł. Jednak iPod Shuffle 1GB 4 GEN, na który można załadować ponad dwieście piosenek, okazuje się cenowo znacznie bardziej atrakcyjny: 200 zł. Tańsze są odtwarzacze MP3 i MP4. Proste odtwarzacze MP3 Grundig MPaxx 715 1GB lub Manta MM-267 Demon 2 MP3 2GB można kupić za 80 zł. Za lepszy Sony NWZ-S516 MP3 WALKMAN 4GB płaci się 330 zł. Stosunkowo tani odtwarzacz MP4 Grundig MPxx 2001 1GB kosztuje 160 zł, lecz ceny klasowych odtwarzaczy MP4 o znacznie większych pojemnościach mogą przekroczyć nawet 1000 zł. Hobbystyczne Można zastanowić się też nad prezentem rozwijającym zainteresowania i talenty dziecka. Uwielbiającym ruch dzieciom z pewnością wielką radość sprawą rolki. Cena tych najprostszych nie przekracza 100 zł. Do nich zaliczają się na przykład zaprojektowane z przeznaczeniem dla dzieci rolki Oxelo PLAY3 za 74 zł. Za solidniejsze rolki dla dzieci Roces Compy 2 Junior trzeba zapłacić 230 zł, a za markowe Rollerblade Micro 500 X – 360 zł. Nieustającą popularnością wśród dzieci o zdolnościach manualnych cieszą się klocki Lego. Średniej wielkości opakowanie klocków Lego Indiana Jones „Obława w rzece” kosztuje ok. 100 zł. Te największe, na przykład Lego City „Pociąg”, kosztują nawet 390 zł. Z bardziej ograniczonej oferty dla dziewczynek można wybrać Lego Belville Stajnia za 170 zł. Jednak prawdziwym hitem ostatnich lat są magnetyczne klocki Geomag. 42-elementowy zestaw świecących w ciemności Geomag Glow 42 kosztuje 70 zł. Dalej ceny rosną wraz z liczbą elementów: od 96-elementowego Geomag Metal 96 (161 zł), poprzez 132-elementowy Geomag Color 132 (218 zł), aż po „wypasiony” 440-elementowy Geomag Panel 440 (493 zł). W kontekście przejawiających talent muzyczny „komunistów” można pomyśleć o instrumencie muzycznym. Rodzice, którzy są w stanie podjąć ryzyko znacznej utraty słuchu, mogą postawić na instrument perkusyjny typu kongi Sonor Street Conga 11 (650 zł). Jednak bezpieczniejszym, również cenowo, instrumentem okaże się gitara klasyczna. Całkiem solidna gitara klasyczna Höhner HC03 3/4 w przystosowanym dla dzieci rozmiarze 3/4 kosztuje ok. 280 zł. Dla „klawiszowców” w podobnej cenie można zakupić posiadający keyboard CASIO SA-45 z bogatym zestawem różnych instrumentów. Realizujące się plastycznie dzieci z pewnością ucieszą się z materiałów do malowania. Pełen zestaw złożony z prostej sztalugi, farb i pędzli nie powinien przekroczyć ceny 300-400 zł. Rozwojowym prezentem dla dzieci o uzdolnieniach językowych może okazać się interaktywny kurs języka angielskiego na płytach DVD, jak na przykład przeznaczony dla dzieci w wieku 8-10 lat EuroPlus Wow! (85 zł). Ośmio- i dziewięciolatki zwykle uwielbiają zwierzęta. Popularny wodno-lądowy żółw żółtobrzuchy kosztuje ok. 60 zł, do czego trzeba doliczyć akwarium za ok. 150 zł. Znacznie droższy okaże się żółw stepowy: 450 zł. Zakup chomika lub myszoskoczka to wydatek rzędu 15-20 zł, a klatkę dla gryzonia można kupić poniżej 100 zł. Najtańszym, ale jednocześnie najlepszym przyjacielem człowieka może jednak okazać się pies ze schroniska. Jego cena: 0 zł. | |
| 7242 Street Sweeper | |
Recenzja 7242 Street Sweeper Dane techniczne Seria: Lego City Rok produkcji: 2005 Liczba klocków: 63 Liczba figurek: 1 Spis cześci: TUTAJ Cena: MSRP: 5$, Polskie sklepy: 23-26 PLN, Allegro: ok. 20-24 PLN Opakowanie i instrukcja Pudłko, jak pudełko, w kształcie prostopadłościanu jest. Nie wyróżnia się niczym szczególnym. Zresztą w zestawie za tą cenę, raczej nie powinno się oczekiwać wytłoczeń, itp. Strona tytułowa przedstawia główny i jedyny model. Z drugiej strony pudełka nie znajdziemy również żadnej propozycji innego ułożenia klocków. Na bocznej ściance widoczny jest minifig w skali 1:1. Jeśli ktoś preferuje przechowywanie klocków w pudełkach, to będzie się ono świetnie do tego nadawać. Instrukcja ma wielkość połowy formatu A5, klejona, jest złożona na pół. Na ostatniej stronie przedstawione są aktualne zestawy z serii City - Construction. Kolory są dobrze odwzorowane, DkStone nie myli się z Czarnym :) Klocki W pudełku oprócz instrukcji znajdziemy 2 woreczki z klockami. Żadna część nie jest wrzucona luzem. Jak widać na załączonym zdjęciu, zestaw może być dobrym dawcą klocków koloru żółtego. Poza tym znajdziemy trochę części czarnych i resztę różnorakich kolorów. W coraz większej części zestawów "systemowych" pojawiają się części z serii Technic. Nie inaczej jest w tym zestawie. Tak jak w jego poprzedniku z roku 1991 - 6645 - do zamocowania szczotek czyszczących użyty jest "Technic Axle 6". Ponadto mocowanie butli z tyłu pojazdu wykonane jest za pomocą "Technic Pin Long with Friction". Części unikalnych raczej nie znajdziemy tu wiele. Być może dla niektórych będzą to: szyba pojazdu, szczotki lub wąż. Modele Zbudowanie modelu podstawowego zajmuje około 5 minut. Niestety nie ma żadnej propozycji modelu alternatywnego. Przeszukując Brickshelf można trafić na różne modyfikacje tego zestawu, które zazwyczaj czynią go dużo bardziej atrakcyjnym. Przy obecnej modzie na serki, w zestawie znajdziemy ich 3 sztuki w kolorze TrOrange. W porównaniu do zestawu 6649 cieszy ponowne wprowadzenie węża, który jest jednak wg mnie dużo gorszej jakości niż ten z lat 90 - rażą przede wszystkim nierówności na jego powierzchni spowodowane mocowaniami podczas procesu produkcyjnego. Zmieniona została również konstrukcja dachu; nie znajdziemy już w nim "szyberdachu". Mnie osobiście jednak najbardziej razi w tym modelu ewidentne wystawanie kół spod nadkoli pojazdu. Uważam, że psuje to estetykę wykonania. Podsumowanie Podsumowując, uważam że poprzednie modele - 6649 (1995 rok), a zwłaszcza 6645 (1991 rok) prezentowały się znacznie lepiej, zarówno pod względem estetycznym jak i konstrukcyjnym. Wobec tego model może tylko stanowić uzupełnienie braków klockowych, lub kolejny element na półce w kolekcji "Street Sweeper". Za l Kilka serków w kolorze TrOrange, l Kolejny model do udanej kolekcji "Street Sweeper", l W miarę możliwości jednorodność kolorowa - sporo żółtych elementów, Przeciw l Koła wystające poza nadkola, l Zamontowana z tyłu butla, która raczej do niczego się nie przyda, l Kompletne popsucie wyglądu węża, l Mimo pozostawionego na to miejsca, brak zamontowania siedzenia dla minifiga, l Brak drzwi w pojeździe. W skali 1-10 model oceniłbym na 5+. | |
| 7906 Fireboat | |
7906 Fireboat ![]() Dane techniczne: Seria: City Rok produkcji: 2007 Liczba klocków: 187 Liczba figurek: 3 Spis części: Peeron, http://www.peeron.com/inv/sets/7906-1 Cena: MSRP: 35$, Allegro: 70-100, sklepy 120 i więcej, (ja zapłaciłem na allegro 70 + przesyłka) Niczym Jozin z Bazin ostrzyłem sobie zęby na ten zestaw. Zawsze były ważniejsze zestawy do kupienia, poza tym zależało mi jedynie na kadłubie więc nie chciałem przepłacać. Nigdy też nie miałem pływającego statku Lego, więc jest to dla mnie coś nowego. Ale 70 PLN to naprawdę okazja. I w końcu go mam. ![]() Opakowanie: Jak na zestaw z tej półki cenowej przeogromne i bardzo solidne. Ostatnio określając wymiary pudeł odnoszę je do pudełek serii Impulse, tak więc to pudło mierzy 3x5x1,5 Impulsów. Kupując ten zestaw miałem świadomość, że z uwagi na niską cenę (wyprzedaż) może być lekko felerny. Na szczęście tylko w jednym miejscu pudełko było rozerwane ale zalepione naklejką z logo lego. link Całość była bardzo solidnie zapakowana także po otwarciu pudła ujrzałem wielki i nieuszkodzony kadłub statku. Instrukcja: Format A4, szyta, 32 strony, czytelna. Budowanie podzielone na 3 etapy: zabudowa dziobu i śrudokręcia; rufa i dźwig z pontonem; montaż silniczka elektrycznego. ![]() Klocki: Nie ma co ukrywać, kupiłem ten zestaw, gdyż potrzebowałem kadłuba. I to kadłub statku jest tu najważniejszy, on też warunkuje rozmiar pudełka i cenę zestawu, który przypominam zawiera tylko 187 klocków, czyli mniej niż śmieciarka czy betoniarka! Kadłub skłąda się z dwóch części - części dennej i pokładu, łączą się dość dobrze, ale nie ma też problemu z rozłączeniem ich, można też załadować wewnątrz trochę balastu. Kadłub jest bardzo duży 51 studów (czyli prawie 40cm) długości. Drugi niecodzienny element to silniczek wraz z śrubą napędową i sterem oraz pojemnikiem na jedną baterię R6 (paluszek) Te dwa elementy łączy się przez wkręcenie, następnie uruchamiamy bądź wyłączamy silnik wykonując 1/4 obrotu. Troche to niewygodne, ale o tym później. ![]() Pozostałe ciekawsze części: ![]() Model: Budowa nie należy do skomplikowanych. Mojej żonie (która dotychczas nie dawała się namówić na złożenie czegokolwiek z Lego) złożenie zestawu zajęło niecałe 30 minut. Nie pozwalał mi się wtrącać w trakcie budowy, co dobrze świadczy o czytelności instrukcji. Sam zestaw napewno jest ładny. Sylwetka statku jest bardzo smukła, zbliżona do klina, wszystko dzięki użyciu wielu części typu slope. Ciekawsze szczegóły: armatka wodna na dziobie, dwie ruchome armatki przy nadbudówce, otwierana komora silnika, kabina starnika i umieszczona pod nią kabina nawigatora, dźwig do opuszczania pontonu no i sam ponton. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() To tyle oglądania, czas na zabawę. Podczas gdy żona budowała statek, ja przygotowywałem poligon do jego sprawdzenia. Czyli napuściłem wodę do wanny. Nie polecam zimnej, gdyż przy dłuższej zabawie bolą ręce. Duże zdjęcie Tak więc zabrałem statek do łazienki, włączyłem silniczek i położyłem delikatnie na wodzie. I tu zonk, gdyż jako inżynier zignorowałem instrukcję pokazującą, jak włożyć baterię, i nawet nie przyszło mi do głowy że można ją włożyć odwrotnie. Po uwolnieniu statek żwawo ruszył .. do tyłu. To jednak dowodzi tego, jak mocny jest ten napęd i jak dobrze wyprofilowano śrubę napędową. Po prawidłowym montażu baterii przystąpiłem do pływania i filmowania. Jak widać statek jest naprawdę szybki, przepłynięcie wanny to kwestia ok. 2 sekund, po ustawieniu steru na burtę, statek prawie zawraca na szerokości wanny. Jeszcze lepszą zabawą jest puszczanie samego silnika. Istna torpeda! Sam kadłub ma jeszcze duży zapas pływalności, nie napisałem wcześniej, że w tym zestawie nie ma balastów (jak to dawniej bywało - specjalnych klocków-obciążników) a za balast robi umieszczony pod dnem silnik. Niestety włączanie silnika najlepiej przeprowadzać na lądzie, gdyż pokrętło działa dość topornie. Muszę napisać jeszcze coś o dźwigu i pontonie. Otóż całość jest tak sprytnie przemyślana, że przy opuszczaniu pontonu na wodę ześlizguje się on z haka samoczynnie i pływa! Podsumowanie:Świetny zestaw i wspaniała baza dla przyszłych konstrukcji, już myślę nad zamontowaniem zdalnego sterowania, na szczęście tuż za oknem mam płytki staw, więc może wkrótce... A może kupię drugi zestaw i zbuduję katamaran? Za -wspaniały kadłub -bardzo żwawy silniczek -troche nietypowych części -najwyższa bawialność (jeśli dysponuje się odpowiednim zbiornikiem wodnym) Przeciw -troche nieszczęśliwy system włączanie silnika Moja ocena: 10/10 (ale pod warunkiem zakupu za dość okazyjną cenę) kupujcie póki jeszcze można go dostać. | |
|
[ | |
Wprowadzenie Dawno, dawno temu, a dokładnie jakoś w drugiej połowie 2008 roku, z tajemnych katalogów LEGO wyciekły pierwsze zdjęcia tego czegoś : ![]() Tak, oto jest pierwszy w historii LEGO dźwig kratownicowy. Spekulacjom na temat kratownicy nie było końca, jedni twierdzili, ze to jednolita całość, inni modlili się, by były to pojedyncze elementy, z których da się potem tworzyć własne niesamowite prace. Jak jest naprawdę z tymi kratownicami, to już wszyscy wiedzą, szczególnie, że na Brickshelfie można było odnaleźć coraz to kolejne zdjęcia szczęśliwych posiadaczy tego zestawu. Sam zdecydowałem się na jego zakup bardzo szybko: cena 141,50 zł skusiła (a to była okazja, nawiasem mówiąc wg sprzedawcy to Żyraw a nie żuraw, ale to tylko taka luźna uwaga na boku ;) ). Co prawda na forum LUGPolu już można odnaleźć jedną recenzję "Crawler Crane'a" autorstwa Robsona, jednak, po namowach, zdecydowałem się popełnić kolejną : ) Dane techniczne Ilość klocków: 481 (Peeron), 473 (Bricklink) Minifigów: 2 Spis części: Bricklink, Peeron Cena: MSRP: 65.00 USD, Shop @ Home: 179.95 zł, 49.99 EUR, 59.99 USD, Legomaniak: 159.90 zł, Allegro 165 - 180 zł, sklep firmowy POLTOPu: ~215 zł; Opakowanie i instrukcja Karton robi wrażenie - jest spory (45 x 37.5 x 9 cm), z przodu mamy model dźwigu unoszącego wielką płytę (wybaczcie mi to skojarzenie - tylko mogłaby być szara, ale zielona ma swoje zalety, o tym zaraz), a także wielkość modelu - to 45 cm wysokości to żadne kłamstwo. Z boku pudełka mamy klasycznie wielkość 1:1 minifiga. Natomiast tył: prezentacja modułów, z jakich jest całość budowana, a także pewnych funkcjonalności, takich jak działanie obrotnicy czy otwierania kabina operatora. Karton raczej ciężko użyć do czegokolwiek później - co prawda na bokach ma "nacięcia", które umożliwiają późniejszego jego zamknięcie, jednak za każdym razem wyjmowanie z niego czegokolwiek "bokiem" do wygodnych na pewno się nie zalicza. A szkoda, że nie jest to pudełko otwierane od góry, bo mogłoby się przydać ze względu na niemały rozmiar. Po rozpakowaniu karton oczom naszym ukazuje się 6 woreczków (oznaczone: 1, 1, 2, 3, 4 i noname), a także instrukcja oraz komplet naklejek. W trakcie budowy nie odnotowano żadnych błędów w instrukcji. Klocki Jest jak wiadomo ich prawie 500. Zatem powinno być z czego wybierać. Na sam początek minifigi: Zapewne kierownik budowy - ciekawy tors (sam osobiście takiego nie miałem, chociaż jak twierdzi BL ten tors wystąpił już w 16 zestawach i ma genialną nazwę "Wilkołak przed zmianą" ;) ) Natomiast robotnik - typowy tors, moim zdaniem bardzo udany. No to idźmy dalej - co prawda Robson już o nich wspominał, jednak są warte ponownej uwagi: I tu BL twierdzi, że w kolorze czarnym występują one TYLKO w tym zestawie. KRATOWNICA No i oto jest "gwóźdź programu". Element, co do którego było wiele mowy jeszcze nim zestaw oficjalnie ujrzał światło dzienne. Element bardzo ciekawy, sprawia wrażenie wytrzymałego, jednak oprócz tego, że póki co piekielnie drogi na BL, to ma jedną wielką wadę. Mocowanie jest możliwe tylko za pomocą axli 2, co przy (zaproponowanym przez Longera) teście, polegającym na złapaniu gotowej kratownicy do modelu za końce i przy użyciu nawet niewielkiej siły elementy w okolicy środka się rozczepiają. Jednak późniejsze testy wykazały, że na gotowej kratownicy wraz z liną wspierającą (proszę specjalistów od dźwigów o fachową nazwę ;) ) spokojnie jest dźwig w stanie utrzymać nawet wozidło city. INNE CIEKAWE ELEMENTY Sznurek (2 metry) - może nie jest sam z siebie ciekawy, za to sposób pakowania w kartonik już tak. Chociaż z tego, co wiem, to już jest praktykowanie od pewnego czasu. ![]() Technic Brick 1 x 1 with Hole - kolor zielony w liczbie 18. Z punktu widzenia konstrukcji w mikroskali - rewelacja (tego mi brakowało w czasie budowy scenki do miniautobusów). ![]() Ogniwa gąsienicowe i czarne koła - 62 ogniwa (dla porównania: koparka 8294 ma ich 60) oraz 4 czarne koła do nich. Pod tym względem nawet technicowcy nie mają zbytnich powodów do narzekań ;) ![]() ![]() Obrotnica - o tym co prawda już pisał Robson, ja tylko przypomnę - starego typu, dolna część czarna, górna częśc w kolorze Light Bluish Gray. ![]() Sztuk 4. Ale one akurat stają się dość częste w nowych zestawach city. Cecha charakterystyczna - kompletnie nie mają ochoty uciekać ze "stud hollow". A także zdjęcie zapasowych części po budowie całego zestawu: Budowa Budowa jest podzielona na 4 etapy. Każdy ma swój własny woreczek (nie licząc pierwszego etapu, gdzie są dwa - w jednym znajdziemy tylko ogniwa gąsienicowe). Oprócz tego w jednym osobnym worku znajdują się 3 sztuki Technic Link 16L oraz 4 sztuki Plate 2 x 16. Etap I W nim budujemy kawałek "wielkiej zielonej płyty" i barierki, składamy mini figi w całość, a także powstaje podwozie dźwigu. Etap przebiega szybko, bezproblemowo. Poniżej zdjęcia klocków po wysypaniu woreczka oraz tego, co otrzymujemy, jak już go ukończymy. Etap II Polega na domontowaniu do obrotnicy fragmentu, na którym następnie będzie się trzymała zarówno kratownica, jak i kabina oraz to co jest dookoła niej. Również w tym etapie nawijamy sznurek na Technic Reel i czeka on sobie na przymocowanie do niego haku oraz odpowiednie umieszczenie na kratownicy. Ciekawy jest sposób na to, by się sznurek sam nie rozwijał. Na osi ze sznurkiem znajduje się zębatka z8, a zaraz obok jest kolejna z8 zamocowana na niebieskim Axle Pinu, co skutkuje sporymi oporami. Warte zauważenia jest, że metody budowy rodem z technica są coraz częściej przemycane do systemu - szczególnie mocowanie elementów za pomocą Pina z Bushem jest takim objawem "utechnicowienia" obecnych zestawów city. Zdjęcia poniżej. Etap III To jest etap, na który chyba wszyscy najbardziej czekają w trakcie budowy. Montujemy cała konstrukcję kratownicową. Ponownie jest to etap szybki, łatwy, ale i przyjemny. Oprócz zamontowania kratownicy do podwozia (carriera? mogę je tak nazwać?) musimy także przygotować jej usztywnienie za pomocą 3 sztuk Technic Link 16L. W tym etapie chyba najmniej przyjemne jest robienie pętelki na końcu sznurka, po to by móc ją później umieścić na Pinie z Towball. Konstrukcję haka już omówił Robson, a Misterzumbi nam wyjaśnił, że jest spowodowana tym, by w razie przeciążenia odpadło to, co chce projektant i by to się dało odbudować. Etap IV W nim budujemy obudowę górnej części carriera - mamy tu szafki (zapewne imitujące komory silnikowe, a w praktyce będące praktycznymi schowkami), a także kabinę operatora dźwigu. Model Model sam z siebie trzeba przyznać, ze jest ciekawy. Przede wszystkim mamy tu po raz pierwszy konstrukcję kratownicową, a oprócz tego niemałą ilość gąsienic. Zestaw jest zdecydowanie bawialny, chociaż niestety ciężko jest podnosić przedmioty o większej wadze z dwóch powodów: po pierwsze brak sensownej przeciwwagi, a po drugie hak tego nie wytrzyma i odpadnie dolna część. Model ma możliwość wychylania całej konstrukcji wspierającej kratownicę. Dwie skrajne wartości zakresu wychylenia przedstawione są poniżej na zdjęciach (a robotnik żartowniś wpakował się w górę ogniw gąsienicowych). Podsumowanie Zestaw warty zakupu. Na chwilę obecną uważam, że przy cenie 160 zł jest on warty tego, co się w nim otrzymuje. Co prawda sposób mocowania elementów kratownicy budzi zastrzeżenia, jednak przy tym rozmiarze spełnia oczekiwania. Wadą modelu jest brak sensownej przeciwwagi (2-3 ciężarki z łodzi powinny załatwić sprawę w jakimś stopniu). Poza niezłą bawialnością, także klocki w nim znajdujące są bardzo przydatne. Na zdjęciach również stoi obok wozidło city a także Scratowy, jak to on ujął, nibyScammell. Plusy: + kratownica jako element, + ilość gąsienic, czarne małe koła do gąsienic, + przydatne elementy, + niezła bawialność, + ogólny wygląd, + ciekawe rozwiązanie, by się sznurek sam nie rozwijał, Minusy - mocowanie kratownic za pomocą axli 2 (za krótkie…), - dziwna konstrukcja haka (z punktu widzenia AFOLa), Bonus Ponieważ mam bardzo twórczego, jeśli chodzi o robienie zdjęć, brata (Scrat) to powstało jeszcze gronko ciekawych zdjęć. A i do nich … ja dopisałem historyjkę. Jak to na polskich placach budowy bywa, dwóch pracuje, dziesięciu pije. Tym razem ... o dziwo więcej pracowało. Operator dźwigu dzielnie się użerał z odpowiednim ustawieniem tej przeklętej zielonej wielkiej płyty, kierownik budowy próbował przez radiostację wykrzyczeć operatorowi, gdzie on ma to w ogóle postawić. Problemy w komunikacji powodował operator ładowarki oraz kierowca wozidła, którzy za wszelką cenę chcieli załadować wielkie głazy na wozidło. A obok niezadowolony robotnik musiał się użerać z pracą przy betoniarce - łopata mu definitywnie nie służyła. Po jego minie widać, że koniecznie chce uciekać już do domu. No ale po jakimś czasie udało mu się przygotować, co miał, z znajdującego się obok bałaganu już nic nie zostało, kamienie wywiezione .. został jedynie typowy przedstawiciel polskiej komunistycznej braci budowlanej, jeszcze śpiący, z flaszeczką obok oraz ...wrednym pomysłem. A co by było, jak by tak dźwigowy sobie podniósł ładowareczkę? No i takie coś mu zaproponował. Niestety okazało się, że operator dźwigu także był żartownisiem i .. podnieśli ładowarkę. Kierowca ładowarki na pewno nie był szczęśliwy wisząc dość wysoko nad ziemią :) Niestety Scrat już nie wykonał zdjęć prezentujących furię (nie fiołkową ;) ) kierowcy ładowarki i jego szaleńczego pościgu przez pół miasta za tymi dwoma żartownisiami - nie zadzieraj ze złym budowlańcem ;) PS: Przepraszam wszystkich za to moje rozpisywanie się ;) PS2: Dziękuję Scratowi za obsługę aparatu. Niestety z programem graficznym to już ja musiałem się użerać... | |
| 7009 The Final Joust | |
Witam serdecznie Wszystkich na forum. Na dzień dobry chciałem zaprezentować moją pierwszą recenzję zestawu Lego i mam nadzieję że się Wam spodoba. W razie jakiś nieścisłości i błędów w nazewnictwie proszę dać znać.. bo mogłem coś nazwać inaczej niż się nazywa w fachowej Lego-wej terminologii czy też nazwy rycerskiego oręża przekręciłem. W razie pytań proszę po prostu pytać, chętnie odpowiem. Niedługo napisze też inne recenzję, bo mam jeszcze inne nie złożone zestawy 7094 King’s Castle Siege, 7091 Knights Catapult Defence, 7090 Crossbow Attack. Domyślam się że pewnie zestawem 7094 będziecie bardzo zainteresowani. Na pierwszy ogień idzie 7009 The Final Joust. Może też zrecenzuje inne Lego które posiadam (głównie serie: City, Alpha Team Mission Deep Sea, Technic, Exo-Force).. bo sporo tego mam. Nie mniej na razie naszło mnie na rycerzy więc na tym się teraz skupię :) Dobra.. starczy tego wstępniaka, pora przejść do konkretów, czyli recenzji. Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć, bo wyszły trochę nie doświetlone. Może w najbliższym czasie wymienię je na nowe. ![]() Recenzja 7009 The Final Joust Dane techniczne Seria: Castle Rok produkcji: 2007 Waga klocków (bez pudełka): ... Waga zestawu (brutto): ... Liczba klocków: 62 Liczba figurek: 2 Cena: MSRP: 8.00$, Polskie sklepy: 24,90-34,90 PLN, Allegro: ok. 25-30 PLN Opakowanie i instrukcja Pudełko jest wykonane ze standardowej tekturki tak jak w innych zestawach tej wielkości. Tektura nie jest najgrubsza więc trzeba uważać by go nie uszkodzić Z przodu pudełko wygląda dość zachęcająco i jak na wszystkich zestawach z tej serii obok znaczka firmowego LEGO znajdziemy logo serii Castle. (W sumie i dobrze bo łatwo można odróżnić tą serię od serii Knights Kingdom). Ogólnie jest to krok na przód, albo też powrót do korzeni, gdzie wszystkie udziwnienia jakie pojawiły się w KK1 i KK2 zostały usunięte (np. super bronie w stylu He-Man i kolorowi rycerze-ninja ;) ). O tak, nareszcie Lego Castle jest tym co było kiedyś! Po prostu świetnie :) ![]() Z tyłu pudełko wygląda równie ciekawie. Pokazany jest bliżej stojak na broń, oraz w okienkach znajdują się scenki przedstawiające rycerza i szkieleta w walce. ![]() Z boku na pudełku jest właściwie ten sam rysunek z przodu. ![]() Natomiast od góry pokazani są ponownie rycerze w trakcie walki, oraz pokazana jest figurka rycerza w skali 1:1. ![]() Na koniec jeszcze parę innych ujęć pudełka. ![]() ![]() Klocki W środku pudełka znajdziemy dwa woreczki z diurkami (jeden duży i drugi mały), instrukcję budowy, oraz luzem trzy największe w tym zestawie części (1. konia, 2. konia-szkieleta, 3. narzutę na konia). ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Po rozpakowaniu woreczków w każdym z nich znajdziemy poniższe części. Jak łato zauważyć można zobaczyć części w nowym kolorze (złotym i ciemnym niebieskim). Ogólnie nowa kolorystyka tej serii jest bardzo ładna i prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Jedyny problem taki że może nie za bardzo pasować z zestawami z poprzednich lat .. no chyba że będziemy mieli sporo nowych części to wtedy nie będzie problemu, bo nowy złoty czy niebieski wyglądają naprawdę elegancko. Zawartość dużego woreczka: ![]() Zawartość małego woreczka: ![]() Z broni i akcesoriów dla ludzików dostaniemy w tym zestawie dość dużą liczbę. Hełm rycerza, hełm szkieleta, pancerz szkieletu i pancerz rycerza. Dwie tarcze oraz piki (czarna i srebrna) oraz po jednym mieczu, halabardzie, sejmitarze i korbaczu. Godne uwagi jest tutaj to że przyłbica hełmu rycerza jest w kolorze srebrnym. Zewnętrzna obwódka tarczy rycerza jest w złotej połyskującej barwie i adekwatnie na tarczy szkieletu z tym że jest tu srebrna. Korbacz wykonany jest z jakiegoś nowego rodzaju plastiku – jest dość giętki i zupełnie inny w dotyku od reszty klocków. Miecz i sejmitar są bardziej giętkie niż dotychczas stosowane miecze i są dość elastyczne (pozwalają na wyginanie na lewo i prawo.. oczywiście nie bez przesady bo się złamią, nie mniej jest to zauważalna zmiana). Jeszcze odnośnie miecza samego rycerza warto nadmienić że nie jest to już to kolor dark gray jak w dawnych Castle tylko light gray (powiedziałbym że nawet z lekkim srebrnym połyskiem). ![]() Konik jest standardowy i żadne zmiany tu nie zaszły. Za to nowością jest konik szkielet (co prawda użyty też w tym samym roku w zestawie z Harrego Potera). Jak widać na zdjęciu poniżej koń-szkielet jest troszkę mniejszy (niższy) od swojego żywego odpowiednika, pewnie brak tkanki organicznej robi tu swoje. Nie posiada też żadnych ruchomych części. Posiada za to trochę zaczepów i będzie można łatwo do niego coś domontować (np. skrzydła). Do szkieletu pasuje też klasyczne siodło.. jednakże wygląda ono dziwnie i lepiej po prostu wygląda bez niego. ![]() A teraz pora na figurki. Na ile bez ubrania wyglądają dość zwyczajnie – od razu rzuca się w oczy brak nadruku na torsach ludzików. Szkoda bo w starych Castle mimo że rycerz nosił zbroję, to nadruk był dawany. Teraz po zdjęciu zbroi ludzik wygląda dość „łyso”. Ot drobny minus. ![]() Po założeniu zbroi figurki od razu lepiej się prezentują. ![]() No to jeszcze mały rzut oka na konika. Dobrze że w lego pomyśleli i dali dwa klocki służące jako „zaślepka” jeśli zdejmiemy siodło. Mały drobiazg, a cieszy. ![]() A teraz koń w narzucie. Jak widać wykorzystano tu również ten nowy niebieski kolor (navy blue) oraz przyozdobiono nią równie nowym złotym kolorem. ![]() Dodatkowo można nałożyć na głowę konia nakrycie w złotym kolorze (chociaż osobiście bardziej mi podoba się bez tego, czyli tak jak na zdjęciu powyżej, a nie poniżej). ![]() Modele No dobrze.. teraz zobaczmy jak cały zestaw prezentuje się w pełnej okazałości. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Podsumowanie Zestaw ogólnie mówiąc jest dość ciekawy i warty zakupu. Zyskujemy rycerza i konia w pełnym wyposażeniu które to jak dla mnie prezentują się fantastycznie, a także czarnego konia szkielata wraz z nie umarłym rycerzem. W zestawie znajdziemy bardzo duży wybór broni różnego rodzaju. Dodatkowo zestaw świetnie się nadaje do szybkiej budowy armii (konnicy). Co prawda zwykłych klocków w tym zestawie jest nie wiele, jednakże na tyle wystarczająco że mogą się przydać do przyozdobienia obecnie posiadanych modeli (złote trójkąty) czy też budowy różnych innych elementów – drewniane ściany i elementy (brązowe części) oraz okna (szare łuki) jeśli wejdziemy w posiadanie kilku takich zestawów. Nie jest to za wiele, ale zawsze coś i przynajmniej konkretne części. Za l Ładne nowe figurki (szczególnie rycerz – świetna zbroja!) l Koń z pełnym wyposażeniem l Nowy koń-szkielet w kolorze czarnym l Dużo różnego rodzaju broni l Nowe klocki w kolorze złotym (te trójkąty) i trochę innych przydatnych części (szczególnie łuki). Przeciw l Brak nadruku na figurkach (po zdjęciu pancerzy) l Dziwny materiał z którego wykonany jest korbacz | |
|
[ | |
Recenzja: [City] 7636 – Combine Harvester, Kombajn Są czasami chwile w życiu AFOLa, że mając świadomość, że przepłaca, to i tak kupi zestaw. Ja miałem tak parę dni temu. Po uprzednich poszukiwaniach w Internecie, wiedziałem, że w Hali Strzegomskiej powinienem odnaleźć sklep z LEGO. I odnalazł się. Niestety jak na wprost moich oczu stał traktorek, a u góry widziałem kombajn, które miały dość znośną cenę (drożej niż allegro, ale bez konieczności wysyłki), to nie dało się inaczej niż: to ja poproszę kombajn i traktor (z kombajnem był ten problem, że jeden był bardzo wysoko, ale kobieta się ucieszyła, bo miała jeszcze drugi trochę niżej). Niestety kupowanie pod wpływem impulsu jest moją złą cechą. W każdym razie wiem, że na pewno będę zaglądał do tego sklepiku, chociaż mój portfel na pewno nie będzie z tego powodu szczęśliwy… A i z góry przepraszam za jakość zdjęć, starałem się zrobić w miarę jak najlepsze, ale niestety we Wrocławiu, jeszcze, nie mam odpowiednich warunków, do robienia zdjęć. Ale wydaje mi się, że co trzeba to na nich w miarę dobrze widać. ![]() Dane techniczne Seria: City - Farma Rok produkcji: 2009 Liczba klocków: 361 Liczba figurek: 1 Spis części: Bricklink, Peeron Cena: MSRP: 45,00 USD, Polskie sklepy: 150 - 210 PLN, Allegro: ok.126 - 146 PLN, S@H PL : 149,95 PLN, S@H US: 44,99 USD Opakowanie i instrukcja Opakowanie jest sporych rozmiarów (47.7 x 28 x 7 cm), otwierane w typowy sposób (dwie perforacje z tyłu). Swoją drogą wydaje mi się ono być przesadzonej wielkości, klocki mają sporo luzu, a sam model jest zdecydowanie mniejszy od pudełka. Jeśli chodzi o pudełko – dość standardowo – z przodu mamy rysunek głównego modelu (jego malutki kawałek zachodzi na dolną część pudełka), z boku malutki rysunek, tego co z przodu (lewy i prawy bok), na górnym boku mamy rysunek ludzika drepczącego ze swoim kubkiem oraz 4 żółte bricki 2x3 leżące (udające zboże), na dole rysunki te, co na bokach plus ostrzeżenia o małych elementach napisane w wielu językach. Natomiast tył pudełka jest zdecydowanie najciekawszą częścią – mamy tu pokazane „moduły”, z których jest zbudowany model, pokazana praca hedera, jak się otwiera kabina (o niej później), gdzie można wrzucić wspomniane żółte bricki. Instrukcja jest jedna, rozmiaru około A4 (moja niestety ma zagięty jeden róg). Na początku standardowe ostrzeżenia o złym dywanie, o tym, jakie są moduły i by nie mieszać klocków z woreczków. Błędów w niej nie odnotowałem, na szczęście. Z tyłu instrukcji znajduje się spis części (2 strony), reklama serii farm (1 strona), city budowlanej (1 strona), a także rzeczy związane z LEGOclub, stroną lego.com, mała reklama serii city – policja, a na końcu standardowo odnośnie potencjalnej możliwości wygrania zestawów LEGO. Klocki Zielony, zielony, zielony. No może przesadziłem, ale jest go tutaj naprawdę sporo, a to się chwali temu zestawowi. Części w sumie jest 321, jeden minifig. Który nawiasem mówiąc jest rewelacyjny – ma jedną z prostszych twarzy, a sam tors to jasna koszula, a na niej kurtka (chyba?) dkBlue. Prezentuje się on naprawdę ciekawie (chociaż w przeciwieństwie do rolnika z traktorka, ten tors jest jednostronnie zadrukowany). Co do części. Część z nich wydaje mi się być dość ciekawa, a szczególnie: - flex 28L czarny, sztuk 6 (dostajemy je luzem - Black Technic, Plate Rotor 6 Blade with Clip Ends Connected (Water Wheel) – ciekawe o tyle, bo w nazwie ma technic, a występuje tylko w city / castle (3 zestawy obecnie). Klocek służacy za element konstrukcyjny hederu, jest go sztuk 4) - Black Technic, Pin Connector Round with Slot – sztuk 7, ![]() - Dark Bluish Gray Slope 18 2 x 1 x 2/3 with 4 Slots – coraz częstszy klocek co prawda, ale nigdy za dużo, sztuk 2, ![]() - Green Hinge, Plate 1 x 4 Swivel Top / Base Complete Assembly – klocek standardowy, kolor trochę mniej – sztuk 2, ![]() - Green Panel 1 x 2 x 1 – klocek też standardowy, ale jego ilość w tym kolorze już mniej - sztuk 8 (tylko construction site 7633 ma więcej …) ![]() - Green Plate 4 x 6 – ciekawe ze względu na ilośc, 7 sztuk ![]() - Green Windscreen 3 x 4 x 4 Inverted – tylko w tym zestawie jest w kolorze zielonym ![]() - Trans-Black Panel 1 x 4 x 3 - Open Studs – tylko 2 sztuki, ale zawsze coś ![]() - serki: 5 tr-yellow i 9 białych. - White Tile 1x4 – element oczywisty, ale liczba 15 na mnie zrobiła wrażenie, - Light Bluish Gray Tile, Decorated 1 x 1 with White and Red Gauge Pattern – 3 sztuki (w tym 1 zapasowa), ![]() Ciekawym elementem są koła. O ile tylne to już dość często występujące opony balonowe (np. w 7630 czy 7631), to większe przednie są dla mnie kompletną nowością (chociaż właśnie widzę, że występują już w 13 zestawach). To tak w ramach paru słów o nich; wg mnie są świetne, ale wg mnie są zbyt miękkie, wystarczy lekko nacisnąć, a już się uginają. Niżej porównanie wielkości obu rodzajów opon. Budowa Dobra, tyle o klockach pojedynczo. Teraz o samej budowie. Po wysypaniu zawartości pudełka naszym oczom ukazują się: 3 worki z klockami, spięte gumką flety, opony, arkusz z naklejkami i instrukcja. W ramach budowy poszczególnych etapów korzysta się tylko z zawartości jednego, odpowiedniego, worka (warto odnotować, że w workach 1 i 3 znajduje się jeszcze jeden „subworek” z małymi elementami, natomiast w numerze 2 są 2 takie „subworeczki”). Sama budowa przebiega bezproblemowo. Ciekawa jest modułowość samego modelu. Etap 1. W nim budujemy podwozie, kawałek tyłu. Ogólnie nie przysporza żadnych problemów, nawet obserwujemy proste konstrukcje typu SNOT (z tyłu pojazdu). Etap 2. Kolejny etap to dobudowanie kabiny (montowanej na bricku z pinami), elementu, na którym trzyma się heder (podobnie mocowane), a także dokładanie paru elementów do samej karoserii, które tworzą górny zbiornik. Etap 3. Trzecia część to konstrukcja hederu i rury spustowej (tak to się zwie?). Zdjęć po 3. Etapie nie będzie, bo to już gotowy model – zdjęcia w dalszej części. W sumie w trakcie budowy jedna rzecz mnie zastanawiała; po co prawie całe wnętrze jest puste i u góry jest zdejmowana dość spora pokrywa, która leży tylko na tilach. Patrząc na pudełko okazuje się, że można tam wrzucić bricki udające coś a la snopy, które potem teoretycznie mają wypaść z tyłu kombajnu. Jeszcze nie sprawdziłem. Zostaje także dość sporo ciekawych klocków zapasowych. Model Ogólnie prezentuje się bardzo ciekawie. Świetna i przemyślana konstrukcja kabiny, która daje bezproblemową możliwość posadzenia figa na fotelu kierowcy (zarówno boczne panele są otwierane, jak i cała górna część). Konstrukcja hedera prosta, ale ciekawa. W trakcie jazdy obraca się on ze względu na to, że opiera się na podłożu, a jest zawieszony tylko na axlu wciśniętym w liftarma. Co do tej konstrukcji mam jedno zastrzeżenie – jak dla mnie jest zbyt delikatne, zbyt się to wszystko tam waha, jakieś poprzeczne wzmocnienie by były wskazane. Ogólnie model jest spory, dla porównania dołączam zdjęcia wraz z traktorem z zestawu 7634. Podsumowanie Nie żałuję ani grosza wydanego na ten zestaw, mimo wysokiej ceny. Ogólnie za około 130-150 zł dostajemy trochę ponad 300 części. Ich największą zaletą jest spora powtarzalność elementów, zatem jako źródło klocków wydaje mi się być ciekawym zestawem. Sam model jest bardzo ładny, ma swoje wady, jak np. mocowanie hedera, ale zapewne w jakiś sposób, taka a nie inna jego konstrukcja, była podyktowana bawialnością. A bawialny to on jest. Za l wybór klocków, spora powtarzalność, trochę rzadkich elementów l świetnie rozwiązana konstrukcja kabiny, l bardzo ładny model, l bawialność, l części zapasowe, Przeciw l cena! l mocowanie hedera, PS: Naklejek brak na zdjęciach, przez to, że ostatnimi czasy wolę je sobie zachować na poczet przyszłych prac, niż naklejać na zestawy. | |