Obsada do 75l [Azja].
Pytanie, czy to ma być jakiś "biotop" (cudzysłów jest celowy, bo każde akwarium to pewien biotop), czy ogólna Azja.

Raczej ogólna Azja.

Pozostają... wielkopłetwy (wspaniały, chiński)(...)

Właśnie o coś takiego mi chodziło.Jest jeden problem.Nie sądzę żeby dało radę ściągnąć te ryby w sklepie.W żadnym zoologicznym w Toruniu nie znalazłem przedstawicieli tego gatunku.Naprawdę wątpię żeby dało radę je sprowadzić,ale przy najbliższej okazji popytam.

Jeśli będzie aż tak ciężko z dobraniem tej jednej rybki to może zostanę tylko przy kardynałkach oraz krewetkach.Akwarium ma objętość tylko 75l,więc chociaż będą miały sporo miejsca,a kto wie czy z czasem nie zaczną się rozmnażać.

PS. A widziałeś razborki espei (nie mylić z hengeli)? Moim zdaniem są znacznie ładniejsze niż klinowe, a pasują do bojownika.

Tak,widziałem.Ładne są,lecz zawsze chciałem mieć kardynałki dlatego tak bardzo chcę je mieć,podobna sprawa jest z krewetkami.

Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi.Jeśli macie jakieś inne pomysły to proszę bardzo^^.

     

  Kupno akwarium w sklepie akwaria.net
Witam,

Zamierzam kupić większe (120x50x50 cm) akwarium dla mojego żółwia żółtolicego. Zastanawiam się nad kupnem akwarium w sklepie internetowym - akwaria.net, ponieważ jest tam tanio. Podejrzliwie tanio. Czy 260 zł to nie za niska cena za akwarium 300l? Bo chodzi mi o to, że jak zaleję, to się okaże (mam nadzieję, że nie) wadliwe i zacznie przeciekać lub pęknie.
link do akwarium http://www.akwaria.net/Pr...20-x-50-x-50-cm
Co o tym myślicie?
W sklepie zoologicznym w Toruniu zapytałem, czy jest akwarium o w/w wymiarach, powiedzieli że nie, ale mogą zrobić na zamówienie, wyniosłoby to aż (w porównaniu to sklepu akwaria.net) 440 zł.
Ile średnio kosztują takie akwaria w zwykłych sklepach zoologicznych/akwarystycznych?
Czy warto kupić w akwaria.net?

Pozdrawiam

  Granulat z lucerny Vitapolu
Cześć

U mnie w zoologicznym niestety nie ma żadnego dobrego pokarmu dla królików . Jest jedynie taka mieszanka (więc odpada) jakiś pokarm dla juniorów (ale też odpada bo ma tylko 9% włókna no i właśnie ten granulat z lucerny. Czytałam jego skład i włókna ma 23-25% (tak dokładnie nie pamiętam) i niestety aż 3,3% tłuszczu Reszty skladników nie pamiętam niestety. Ale z tych co u mnie mieli to ten jest najlepszy. Więc co o nim myślicie Wiem że tam na opakowaniu pisze że dla wszystkich gryzoni, a królik jest zajęczakiem . Nawet jak byłam w Toruniu (to najbliższe duże miasto) to wszystko przejrzałam w CH Bielawy i Galeri Copernicus (ci co tam mieszkają orientują się , a w innych małych sklepach niestety nie miałam możliwości sprawdzić) to tam było to samo tyle że więcej rodzajów mieszanek Chciałabym kupić króliczkowi Duo Cuni no ale nie mogę. Niestety musze mu kupić z lucerny no bo co mam zrobić. A z internetu nie moge zamówić bo mi rodzice nie pozwalają A tak swoją drogą to dziwne że w 30 tys. mieście to nia ma dobrego pokarmu dla królików

  Alergia u basseta
Ugotowałam wczoraj wieczorkiem nową porcję z ryżem i wszystko wróciło do normy. Tak więc póki co winą obarczam makaron, a w nim albo mąka pszenna albo ta przyprawa kurkuma.
Byłam dzisiaj jeszcze w sklepie zoologicznym, znajdujacym sie na galerii Carefoura i też nie maja karm firmy Bento. Jesteśmy z Torunia.
Zamówiłam w końcu internetem na próbę 1kg i teraz czekamy. O matko ile ja bym dała, żeby psiak tolerował tą karmę ....
Pozdrawiam!

     

  Nowy dział - LINKI
Witam
www.botia.pl
hurtownia akwarystyczna (akwarystyka morska i slodkowodna)
www.afrasklep.com
sklep zoologiczny w Toruniu (szczegolnie polecam jesli chodzi o akwarystyke roslinna!!)
no i skromnie dodam moja stronke
www.akwariowo.prv.pl

  Witam !
Witam Wszystkich Goraco !
Mam na imie Nina i mieszkam w Toruniu. Mam 21 lat i studiuje prawo. Kocham wszystkie zwierzaki, gdybym miała warunki napewno sklepy zoologiczne, schroniska i ulice w miescie by opustoszały, ponieważ wszystkie zwierzątka znalazłyb y się u mnie w domku Jak narazie mam 4 świnki morskie i psiaka. Ciesze sie, ze trafilam na to forum, ale zdazylam juz sie troszke zakrecic, bo praktycznie w kazdym dziale umiescilam swoj post, zrzuce to na pozna godzine i mam nadzije, ze mi to male zamieszanko wybaczycie

  Toruń
osobiscie moge dodac ze wg.mnie najleoszy sklep "akwarystyczny" to „TORSED” W Centrum Ogrodniczym ul. Rydygiera 50, "Wilga" S.C. Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Radosław Michalski, Krzysztof Wichrowski Toruń, ul. Migdałowa 13 /2, tel. 056 6556793 - tam nie ma zwierzat, sa tylko artykuly zoologiczne, nie jestem jeszcze pewny co do sklepow przy ul. gagarina i grudziackiej (nie zauwazylem ich do tej pory) ale jak napisalem nie jestem pewien wiec to moze byc pomylka

  wszystko o myszkach
Znajdziesz tego trochę na - Wszystko o ::MYSZY RASOWE:: .

Czy znacie jakieś dobre sklepy zoologiczne w Toruniu? Jeśli tak to proszę o szybką odpowiedź. Z góry THANKS!

Sorki, ale nie wiem jak się wstawia zdjęcia.

Uzywaj opcji 'edytuj' i nie spamuj, bo jeszcze troche i dostaniesz ostrzezenie...
Rubi

  Akcja przeciwko IAMS
Oto fragment newslettera którego dostałam od Stowarzyszenia Empatia :

"Działacze Empatii z Torunia rozesłali do kilkudziesięciu sklepów zoologicznych, lecznic i kilku hodowli psów specjalnie przygotowane pakiety dotyczące firmy IAMS. Zawierały one m.in. film. Firma IAMS, zajmująca się produkcją karm dla zwierząt, w okrutny sposób testuje na nich swoje wyroby. Przeczytajcie co dotychczas zrobiliśmy w tej sprawie:

http://empatia.pl/str.php?dz=3&id=223
http://empatia.pl/str.php?dz=3&id=229 "

Może w końcu coś zmieni sie na lepsze...

  Kawiarenka pod czapraczkiem
w kawiarence Rituś -- mimo paskudnej pogody, widzę, że za dużo nas nie siedzi == pewnie dlatego nie ma natychmiastowego odzewu...
Rozumiem świetnie tą sytuacje-- była podobna w Toruniu -- dziewczyny z dogo wysyłały plakaty do wydrukowania i zawieszenie w Toruniu i okolicy- sunia uciekła z tymczasu była 3 dni po operacji..( ja tez zawiesiłam u nas w sklepie zoologicznym )
....sunia -ZNALAZłA SIę -- chyba nawet dość szybko.

Hanik - a co -- urlopik i tak mam na wyrywki to niech choć te wyrywki przeżyje pełniej i w letniej raczej atmosferze ( szefowi się trochę w głowie pomieszało jak zaczęłam wymieniać, zamieniać a już raz zamieniłam -- tzn miałam miec urlop -- od piątku do tego czwartku--- hi hi ale pracujący piątek wymianiłam na środę teraz czartek i piątek wymieniam jeszcze na poniedziałek i wtorek)szef w końcu dał mi spokuj i machnał na to wszytko ręką

  Wielki mecz Hokejowy
Fundusze z meczu będą przeznaczone na rzecz Fundacji Społeczno-Charytatywnej - Toruńskie Hospicjum dla Dzieci "Nadzieja" mieszczące się w Toruniu na ul. Włocławskiej 167 jak też na Pawełka potrąconego przez samochód.

Odbędzie się licytacjia wartościowych przedmiotów na Wirtualnym Toruniu. Finał akcji odbędzie się dnia 19 grudnia 2004r. na TOR TORze, gdzie zostanie rozegrany mecz charytatywny pomiędzy gwiazdami żużla i hokej.

Na licytację przeznaczone będą wartościowe przedmioty od hokeistów, żużlowców, władz WSB a także od osób zainteresowanych. Między innymi koszulki hokejowe, medal Mistrzostw Polski w Hokeju na lodzie i wiele innych gadżetów

Każda, nawet najmniejsza pomoc może dać szanse na normalne życie

Początek o 16:30 , w trakcie meczu liczne konkursy z nagrodami jak też licytacje

Miejsca sprzedaży biletów: Wyższa Szkoła Bankowa
ul. Młodzieżowa 31A, Sklep zoologiczny BOA ul. Rynek Nowomiejski 25, Metalzbyt Sp. z o.o. ul. Mazowiecka 72/86 (sklep i hurtownia) oraz sklep na Poznańskiej 95, „Bella Line” ul. Sukiennicza 4, C.H. Bielawy Galeria „Kommandor”, „Toto-Mix” ul. Ślaskiego.

Ceny biletów: 2 zł normalny, 5 zł rodzinny.

W dniu imprezy kasy lodowiska Tor-Tor czynne od godz. 1530

  Najlepsze, najgorsze...
Dżo - Dżo Czyli same dziadostwo, tak jak u mnie.
Nie wiem, jak to jest, że zamiast sprowadzać karmy lepszej jakości w zoologicznych są same najgorsze karmy.

No niestety...
Znam się z właścicielem sklepu...Fajny by było ,gdyby zaczął zamawiać karmy typu - Cavia Duo , Xtravital itp...Ale obawiam się ,że są za drogie i u nas nie wiadomo czy ludzie by je kupowali...
Ja napewno ,ale inni...W Toruniu za 1kg Xtravital płaciłam 39,90!
Ehh...Ale świnkom smakowało

  Sprzedawca w sklepie
hey n jasne wszyscy pisują tu o tragediach jakie tu mozna spoktac w waszych sklepach.U mnie w okolicy są trzy dobre slepy.Zoologiczny w BRodnicy jest bardzo przyzwoity, pracuja w nim starzystki z techników i bardzo dobrze sie na tym znają b są wsciąz szkolone. W Glubiu-Dobrzyniu w zoologu bardzo mila starsza pani pracuje i umie doradzic choc moze lekko droższe ceny ma. A natomiast w Toruniu w Galerii na Bielawach jest swietny zoologiczy bardzo fachowa obsługa zadbane wszystko, expedienci znaaja sie na tym co robią

  Żużel na lodzie 2008
Bilety-programy zawodów w cenie 10 zł będzie można kupować już od soboty 2 lutego w Toruniu w sklepie zoologicznym „Boa” Rynek Nowomiejski 25, Clubie 66 ul. kard. Wyszyńskiego 6, Mini Aquaparku ul. Hallera 79, sklepie „Nawigacje” Szosa Chełmińska 238. W Bydgoszczy w sklepie-namiocie „Warka” ul. Skłodowskiej-Curie 27, w Grudziądzu w sklepie „Tobacco” Plac Niepodległości 2/13. W dniu imprezy kasy Tor-Toru czynne będą od godz. 12. Pozdrawiam

  Pytanie o wiek....
ok jutro zadzwonie albo pojade do hodowcy... ja coś slyszałem o rejstracjach, ale jak się dowiadywałem to przeważnie mówili ze taka z hodowli, wychowana już w niewoli, nie musi być rejstrowana... nie gniewajcie się na mnie za to co pisze, nie znam sie na większych ptakach, piszę to co słyszałem... ten hodowca od którego kupiłem Mojego "Kubusia" sprzedaje ptaki do dwóch sklepów zoologicznych w Toruniu, osobiście się dowiadywałem... więc nie sądzę żeby sklepy kupowały ptaki od nielegalnego źródła. Dzięki Wojtek za Twoje rady...

  Ryby z prywatnych hodowli
Zakładam temat aby koledzy i koleżanki zajmujący sie hodowlą pyszczaków mogli podzielić się informacjami na temat źródel zakupu ryb , jak też opinią na ich temat.
Ja osobiście polecam prywatną hodowlę pana Romana Pawlaka z Torunia. Byłem u niego pod koniec listopada 2006 r. i zakupiłem u niego piękne stado 16 sztuk gatunku Ps. Saulosi + Pseudotropheus acei. Wszystkie ryby sa zdrowe i nie mają jakichkolwiek wad genetycznych. Warto dodać, że większość ryb z hodowli pana Pawlaka to pokolenie F1. Poza tym wybór gatunków jest tak duży, że jest z czego wybrać. Można też uzyskać fachowe porady. Pan Roman chętnie doradzi jakie gatunki wybrać - nie wciska nic na siłę , jak to często czynią sprzedawcy w sklepach zoologicznych.

Podaję linka do strony : www.maltanwik.bazarek.pl

  Elfie Sprawy :) cz.2
Madziu takie adresówki teraz robią chyba we wszystkich sklepach zoologicznych w centrach handlowych- na pewno jakieś macie tam w Toruniu :)

Ja mam blisko siebie Jagę i jeszcze Larę :) Wystarczy przez Wisłę przeskoczyć :)

  Sklepy akwarystyczne warte odwiedzenia RANKING
hej zna ktoś w toruniu dobre sklepy zoologiczne

  Toruń
”ABC dla Zwierząt” 0 56 623 10 75 – tel. wew. 87-100, Toruń, Grudziądzka 79a
„Afra” Sklep zoologiczny ul. Gałczyńskiego 45
(200 metrów od starej siedziby w pawiloniku obok kwiaciarni i okulisty) numer telefonu 056-66-155-40
"Ango" FPUH M. Stokowska 87-100 Toruń Jeśmanowicza 2 TEL (56) 6235473
„ARA” ul. Plac św. Katarzyny (przeniesiony z ul. Browarnej)
Artykuły Zoologiczne i Wędkarskie 87-122 Grębocin Łąkowa 3 TEL (56) 6459387
”BOA” Sklep zoologiczny ul. Rynek Nowomiejski 25 tel. 056 652 13 01,
Centrum Handlowe Przysiek (przy Polo Markecie) 87-134 Przysiek tel. 0 694 615 420
"Delfin" Sklep Zoologiczno-Wędkarski Arkadiusz Gładkowski Poznańska 78
„Fred” Sklep Zoologiczny ul. Kilińskiego 7/5
"Gwarek" Sklep Zoologiczny Leszek Czerwiński Toruń, ul. Migdałowa 6, tel. 056 6511599
Ignatowski Wiesław Firma Handlowo-Usługowa Toruń, ul. Podgórna 60, tel. 0609582974
„Iguana” Sklep zoologiczno - wędkarski. Kalemba R. Tel:0 691 38 32 23 87-100, Toruń, Lelewela 3
Karpiński Ryszard Siebers Józef Rykaczewski Tomasz S.C. Sklep z Artykułami Zoologicznymi Toruń, ul. Kościuszki 41 /47, tel. 056 6230786
Karwowska Jolanta Sklep Wielobranżowy Toruń, ul. Piskorskiej 7 k, tel. 056 6484444
"Malwina"Firma Handlowa Janusz Kwiatkowski Toruń, ul. Gagarina 36 D, tel. 0566517197
„Nerro” Sklep zoologiczny tel.0 56 662 53 79 87-100, Toruń, Olsztyńska 8a
”PLUTO” ul. Jamontta 2a
"Skalar" Sklep Zoologiczny Barbara Kwiatkowska Toruń, ul. Konstytucji 3 Maja 10, tel.
Sklep z Artykułami Zoologicznymi S.C. 87-100 Toruń Kościuszki 41/47 TEL (56) 6230786
Sklep Zoologiczno-Wędkarski 87-100 Toruń Kościuszki 33 TEL (56) 6231989
ul. Strumykowa (obok LOI)

„TORSED” W Centrum Ogrodniczym ul. Rydygiera 50
"Vitakarm-Zwierzątkowo" Sklep Zoologiczny Toruń, ul. Ducha Świętego 15, tel.
"Wilga" S.C. Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Radosław Michalski, Krzysztof Wichrowski Toruń, ul. Migdałowa 13 /2, tel. 056 6556793
”Zwierzyniec” Galeria Copernicus ul. Żółkiewskiego 15, 87-100 Toruń
(część z nich jeszcze sprawdzam)
Niestety 100% sklepów akwarystycznych w Toruniu sprzedaje chore rybki. dnia Czw 20:52, 20 Gru 2007, w całości zmieniany 2 razy

  Gdzie kupowaliscie swoje gadzinki?
Ja kupiłem w sklepie Zoologicznym w Toruniu , za 50 zł zł, kupiłem dlatego bo chciałem miec żółwia wodnego i po za tym podobają mi się te zwierzaki

  Różne miasta
Nie wiem, czy zainteresuje Was taki temat, ale ja bardzo lubię rozmawiać o naszych polskich miastach i miasteczkach :] Chciałbym kiedyś odwiedzić wszystkie większe.

Mieszkam we Wrocławiu i razi mnie przepromowanie tego miasta. Tak naprawdę nie wydaje mi się ono aż takie ładne i nowoczesne - wystarczy porównać z Poznaniem. Ale fakt, jest kilka niesamowicie pięknych dzielnic, no i Rynek ma swój klimat. Niestety, chodzę przez Rynek wrocławski na uczelnię, więc mi zbrzydł
Wszystkim odwiedzającym Wrocław polecam przede wszystkim Szczytniki (Hala Ludowa, ogród japoński i zoologiczny, park Szczytnicki, modernistyczna architektura), Leśnicę (dawne miasteczko ze wspaniała atmosferą), Ołbin (dziwaczna dzielnica czynszówek i starodawnych pracowni typu zakład naprawy syfonów o_O) i Ostrów Tumski.

Moim ukochanym miastem jest Warszawa. Bardzo wielu ludzi nią gardzi, jednak ja spędzam w niej zawsze piękne dnie. Robi na mnie wrażenie jej wielkość, rozmach i historia, a ponadto cenię zarówno uroki takich miejsc jak Starówka, Wilanów, Mokotów, jak i bogaty wybór świetnych ubrań w sklepach xD

Bardzo lubię też Łódź (jest tam coś magicznego w atmosferze), Poznań (przepiękne parki, dobrze zachowana stara architektura), Kraków (szczególnie wczesnym rankiem, gdy jest pusty), Opole (Wyspa Bolko i Pasieka - *__*), Jaworzno (sentyment rodzinny, jak i w przypadku Opola), Głogów, Świdnica, Puławy, miasteczka górskie, Legnica, Brzeg, Bolków, Konstancin-Jeziorna, Międzyrzecz.

Niestety, nie znam wciąż tak cenionych miast jak Gdańsk, Toruń, Bydgoszcz, Przemyśl, Słupsk, Olsztyn, Białystok...

Z zagranicznych miast (słabo znam zagranicę ) lubię Londyn, Oxford *_* , Wiedeń i Budapeszt. No i Tokio, ale w Tokio nie byłem xD

Oczywiście bardzo lubię też życie na wsi (ostatnio chyba 1/3 roku spędziłem na wsi)

Może opowiecie coś o miastach, w których mieszkacie i które lubicie?

  Kibice! pomozecie????
Hej!

Zajmujemy sie bezdomnymi zwierzakami i potrzebujemy Waszej pomocy!
Prowadzimy fundacje i jak kazdej organizacji cigale nam wszsytkiego brakuje.

Fundacja ma szanse zdobyć w tym miesiącu wsparcie z internetowego sklepu zoologicznego www.krakvet.pl.
Aby tak sie jednak stało potrzebujemy bardzo pomocy każdego z Was! Tylko w ten sposób uda się wygrać tą pomoc!
Naszym konkurentem jest Bialystok, ktoremu pomagaja kibice z ich miasta, dlatego pomyslelismy o Was!
Nie musicie lubic zwierzat itp- ale mozecie swoimi 5 minutami bardzo nam pomoc!

Każdy głos jest ważny, więc baaaardzo prosimy, nie ignorujcie tego. Można wygrać około 2 tys złotych, więc jest o co walczyć, a oddanie głosu trwa góra kilka minut.
Z jednego komputera można oddać jeden głos (założyć jedno konto na forum i raz
zagłosować - jest sprawdzany nr IP komputera!).
Głosowanie trwa TYLKO do 31 maja- czyli do JUTRA! , a my jestesmy w tyle.

Co trzeba zrobić? Oto instrukcja głosowania: *

1) Rejestrujesz się tu: http://www.krakvet.pl/for...p?mode=register - trzeba podać tylko nazwę użytkownika, e-mail i hasło (i wpisać ten kod z obrazka).
2)odbierasz e-mail aktywacyjny i klikasz na zawarty w nim link.
3) po kliknięciu na link w e-mailu przeniesiesz się na forum krakvetu. Tam musisz kliknąć link o góry "Zaloguj się by sprawdzić wiadomości" podając swoją nazwę użytkownika i hasło.Przeniesie Cię do Twoich prywatnych wiadomości, więc musisz kliknąć na "Forum www.krakvet.pl Strona Główna" .
Na forum wybierasz Forum "www.krakvet.pl" (to najwyżej) i temat "Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc-maj 2007".
Jeśli uda Ci się zalogować poprawnie, to wtedy nie będziesz już widzieć wyników ankiety i słupków procentowych, tylko same nazwy schronisk z możliwością zaznaczenia jednego po lewej stronie.
Zaznaczasz "Fundacja KOT z Torunia" klikasz pod ankietą "Wyślij".

Instrukcja długa bo łopatologiczna, całość procesu trwa góra kilka minut więc się nie zniechęcać i głosować!
Skopiujcie treść tej prośby i roześlijcie swoim znajomym, powklejajcie na ulubione fora itp strony. W ilości głosów siła!

Liczymy na Was i z góry dziękujemy!

POMOZCIE NAM WYGRAC!

  FUNDACJA "KOT" BARDZO PROSI O WASZ GŁOS...
Fundacja ma szanse zdobyć w tym miesiącu wsparcie z internetowego sklepu zoologicznego www.krakvet.pl.

Aby tak sie jednak stało potrzebujemy bardzo pomocy każdego z Was! Tylko w ten sposób uda się wygrać tą pomoc!

Każdy głos jest ważny, więc baaaardzo prosimy, nie ignorujcie tego. Można wygrać około 2 tys złotych, więc jest o co walczyć, a oddanie głosu trwa góra kilka minut.
Z jednego komputera można oddać jeden głos (założyć jedno konto na forum i raz
zagłosować - jest sprawdzany nr IP komputera!).
Głosowanie trwa TYLKO do 31 maja czyli TYLKO do JUTRA!.

Co trzeba zrobić? Oto instrukcja głosowania: *

1) Rejestrujesz się tu: http://www.krakvet.pl/for...p?mode=register - trzeba podać tylko nazwę użytkownika, e-mail i hasło (i wpisać ten kod z obrazka).
2)odbierasz e-mail aktywacyjny i klikasz na zawarty w nim link.
3) po kliknięciu na link w e-mailu przeniesiesz się na forum krakvetu. Tam musisz kliknąć link o góry "Zaloguj się by sprawdzić wiadomości" podając swoją nazwę użytkownika i hasło.Przeniesie Cię do Twoich prywatnych wiadomości, więc musisz kliknąć na "Forum www.krakvet.pl Strona Główna" .
Na forum wybierasz Forum "www.krakvet.pl" (to najwyżej) i temat "Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc-maj 2007".
Jeśli uda Ci się zalogować poprawnie, to wtedy nie będziesz już widzieć wyników ankiety i słupków procentowych, tylko same nazwy schronisk z możliwością zaznaczenia jednego po lewej stronie.
Zaznaczasz "Fundacja KOT z Torunia" klikasz pod ankietą "Wyślij".

Instrukcja długa bo łopatologiczna, całość procesu trwa góra kilka minut więc się nie zniechęcać i głosować!
Skopiujcie treść tej prośby i roześlijcie swoim znajomym, powklejajcie na ulubione fora itp strony. W ilości głosów siła!

Liczymy na Was i z góry dziękujemy!
Fundacja "KOT"

  CIEKAWOSTKI, ARTYKUŁY
Piranie w Wiśle

Drapieżną piranię, ważącą 850 gramów i długą na 25 centymetrów wyłowił z Wisły grudziądzanin Michał Franczyk. To nie pierwszy przypadek obecności kąsacza zarejestrowany w regionie w ciągu zaledwie kilku dni - piszą "Nowości".

Ryba została złapana w sieć w Bratwinie koło Grudziądza, gdzie znajduje się starorzecze Wisły. W tych okolicach spotkać można wielu wędkarzy i rybaków. Dwudziestotrzyletni Michał Franczyk towarzyszył w połowach wujkowi Zbigniewowi, który pracuje jako zawodowy rybak w jednej ze spółek rybackich łowiących w Wiśle - podaje dziennik.

Żaden z łowiących tam rybaków nie natknął się dotąd na taką rybę: ani w sieci, ani nie złowił piranii na wędkę - mówi Michał Franczyk. Nie od razu rozpoznaliśmy, że to drapieżna ryba, ale po dokładnych oględzinach zębów byliśmy prawie pewni, że to pirania. Nasze przypuszczenia potwierdziły się w sklepie zoologicznym, w którym można kupić piranie.

Znalazca wyjątkowej ryby nie zamierza jej skonsumować. Na pamiątkę pozostawi sobie jedynie szczękę drapieżnika - informują "Nowości".

Jak się okazuje, niemal w tym samym czasie piranię o niewiele mniejszych rozmiarach wyłowiono z Wisły pod Fordonem. Czy rozmnożenie się tego gatunku ryb, które żyją m.in. w dorzeczu Amazonki i w stadzie potrafią zjeść w ciągu kilku minut sporej masy zwierzę, nie zagraża np. bawiącym się w rozlewiskach rzeki dzieciom? Czy piranie rzeczywiście mogą żyć i rozmnażać w zimnej, ale coraz bardziej czystej Wiśle? - zastanawia się gazeta.

Nie słyszałem dotąd o tak dużych piraniach żyjących w Wiśle, ale nie jest to wykluczone - mówi Andrzej Kentzer, kierownik Zakładu Hydrobiologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Kilka lat temu piranie, budząc postrach, pojawiły się w Zatoce Szczecińskiej. Prawdopodobnie zostały wypuszczone przez hodowców z akwarium lub oczek wodnych. Podobna sytuacja mogła zdarzyć się tym razem. W Polsce nie ma gatunku ryb przypominających piranie - dodaje.

pozdrawiam
_________________
by masaj

  Swiderki -Toruń?
Ręce już mi zaczynają opadać... Czy wy z Torunia nie chodzicie w ogóle po sklepach zoologicznych? Nawet w tym zasranym carrefourze mają świderki jak i inne pyszczaki... Ogarnijcie się ! Pisałem już o tym sklepie nie raz...

  Jedzenie ważna sprawa
Jeśli chodzi o Eukanube to mam niezbyt dobre zdanie o niej. Tak jak większość osób która stoi przed wyborem karmy dla swoich pociech, również ja miałem ten dylemat jaką wybrać w dobie takiego wyboru. Właśnie wiele osób mówiło mi "tylko nie kupuj Eukanuby", jak się pytałem ich dlaczego to odpowiadali, że psy będą miały problem z sierścią a dokładniej z wypadającą sierścią. Ostrzegały mnie osoby które hodują psy już kilka lat i wypróbowały różne karmy i min: Eukanube. W związku z tym, że jestem osobą upartą i tak kupiłem worek 20 kg Eukanuby no bo "przecież jest najdroższa" i wydawało się, że najlepsza. Ale w tym przypadku się nie sprawdziło. Tak jak mnie uprzedzano pojawiły się problemy z sierścią, zmatowiała i po prostu wypadała, zapewniam że nie było to spowodowane linieniem bo to działo się okrągły rok. Przez pewien czas myślałem, że jest to taka przypadłość buldożków francuskich i że jest to normalne (nic bardziej błędnego). Nie mogłem już patrzeć na sierść która była po prostu wszędzie. Postanowiłem, że wypróbuję inną i tak kupiłem Royal Canin Medium Adult. Po 2-3 tygodniach sierść nabrała połysku, przestała wypadać, wyglądało to niesamowicie. Nie miałem pojęcia, że karma może tak się różnić od innej karmy i niepotrzebnie czekałem aż rok na to, aby się o tym przekonać. Jestem naprawdę zadowolony, chociaż nie należy do tanich. Przynajmniej teraz moje psy linieją prawidłowo na wiosnę i jesień a nie cały rok. Być może, że nie wszystkie osoby zgodzą się ze mną, bo są osoby które karmią Eukanubą swoje psy. Nie neguje Eukanuby ale kiedyś była produkowana tylko w USA i z tamtąd rozprowadzana na cały świat, kontrola nad produkcją i jakością napewno była lepsza, a teraz powstało i powstaje "pełno" fabryk w różnych rejonach świata, gdzie napewno już nie ma takiej kontroli nad produkcją. Pisałeś że w każdym sklepie mówią coś innego. Naprawdę to całkiem normalne a związane to jest z tym ile dany sprzedawca zarabia na sprzedawanej karmie. Wszystko zależy od tego jakie upusty daje firma danej karmy dla danego sklepu zoologicznego. Mam nawet dobre przykłady: jest sklep zoologiczny we Włocławku nawet nazywa się BULLDOG, chciałem kupić Royal Canin na to właścicielka: my prowadzimy tylko Eukanube jest to karma do innych jak BMW do malucha, pytam się dalej dlaczego nie ma Royal Canin na to właścicielka, żę na Eukanubie zarabiamy więcej bo dostajemy duże upusty ze względu że nie prowadzimy Royala (po prostu walka 2 gigantów). Natomiast w Toruniu zastałem odwrotną sytuację, zalecają Royal Canin bo więcej zarabiają na niej(jak zwykle chodzi o pieniądze). Jak widzisz sam na pracownikach sklepów zoologicznych nie można polegać a z pewnością będą zalecać tą karmę, którą każe szefostwo "wypychać". Najlepiej przekonaj się sam albo od osób które faktycznie karmią daną karmą swoje psy.

PS. Do "Małych Gladiatorków" przypomniała mi się od razu pewna Pani BMW, wy wiecie o co chodzi!!!

  Norymberga 2006
Witam

W tym roku dzięki firmie Aquaszut miałem okazję zwiedzić (i nie tylko - o tym później ) targi zoologiczne w Norymberdze. Widziałem tam wiele ciekawych rzeczy (chociaż mnie interesowała tylko akwarystyka roślinna) o których postaram się opowiedzieć w najbliższym czasie. Zrobiłem około 500fotek więc jest co oglądać ale pokażę je dopiero po selekcji i obróbce. Narazie zwiastun - może nie związany zbytnio z akwarystyką roślinną ale powinien zaostrzyć Wam apetyt . Targi trwają do niedzieli (14.05.06) do godz 18 więc jak ktoś ma okazję to warto się wybrać (wstęp jednodniowy 16Euro, wstęp na całe targi - 5dni - 26Euro)

EDIT:

Targi Interzoo to największa wystawa asortymentu dla zwierząt na świecie i odbywa się co 2lata. Jest to naprawde duuuuże przedsięwzięcie - całość znajduje się w kompleksie 8hal wystawowych, których łączną powierzchnię można przyrównać do 6-7 marketów pokroju Castorama więc aby wszystko dokładnie obejść potrzeba około dwóch całych dni - przez ten czas można dostać bólu głowy, zgłodnieć kilka razy i się zmęczyć .
Na targi dostałem się przez przypadek - Aquaszut potrzebował osoby, która zrobiłaby kilka zbiorników wystawowych więc się do mnie zgłosili (właściwie to się zgłosił Jacek Dębski oraz Marek Pacholak - właściciel sklepu "Afra" z Torunia). Zrobili to 1.5tyg przed wyjazdem na targi (wtorek 09.05.06) więc nie było zbyt wiele czasu na jakiekolwiek przygotowania - wiedziałem jedynie jakie mniej więcej zbiorniki(gabarytowo) mam zaaranżować. Wszystkie materiały (skałki, rośliny, korzenie, zbiorniki itp) po raz pierwszy zobaczyłem na miejscu i bałem się, że stanę przed "mission imposible" czyli "przemień wodę w wino" .
Były to moje pierwsze zbiorniki "komercyjne" więc sami oceńcie co z nich wyszło.
Ponieważ są to targi więc podejście to aranżacji jest zupełnie inne niż w domu ale przekonałem się o tym dopiero na miejscu. W ciągu któtkiego czasu trzeba zbudować zbiornik, który będzie wyglądał "dostatecznie" przez 5dni targów a następnie zostanie rozebrany lub sprzedany w całości. Ponieważ rośliny miały być zakupione w Plantisie a następnie przetransportowane do Niemiec (były zatem narażone na ciężkie warunki - pakowanie, przepakowywanie, zmienna temperatura, podróż, brak światła itd) więc postanowiłem wybrać gatunki dość wytrzymałe oraz dostępne (nie da się załatwić każdego gatunku z dnia na dzień - sprawę dodatkowo komplikował długi majowy weekend. Należy również pamiętać, że stoisko ma być prezentacją firmy więc trzeba iść na duże kompromisy tzn. pokazać w akwarium produkowany przez Aquaszuta asortyment - nie ma miejsca na jakieś dojrzewanie zbiornika, CO2, nawożenie, ukrywanie filtrów itd.

Więc po kolei:

W części pierwszej troche o moich "dzieciach"

Stoisko Aquaszuta (hala NR6 - średniej wielkości, na oko 3000m2) dzień pierwszy godz 12:30 - kupa sprzętu do złożenia, zresztą tak samo jak u innych wystawców

Zbiornik NR1 (flagowiec stoiska), który IMO wyszedł całkiem nieźle. Jest to panorama o długości 120cm. Założenie go od zera zajęło mi około 2.5h. Rośliny niemal w całości pochodziły ze sklepu "Afra" - wielkie podziękowania dla Marka Pacholaka, który dostarczył rośliny (korzenie obrośnięte oedogonium, wielkie microsoria oraz pelię, która niestety w około 70% została wyrzucona bo nie było jak jej wykorzystać a zastało tego około 50x25cm)

Zbiornik NR2 - narożny o podstawie trójkąta ze ściętymi dwoma narożnikami (około 300l) - moje pierwsze Malawi . Założyłem go w około 1.5h z czego większość czasu zajęło wsypywanie piasku i nalewanie wody. Wystrój to jakieś wapienie drążone - muszę przyznać, że całkiem ładne (znacznie lepsze niż łupkowate cegłówki )

Zbiornik NR3 - ośmiokąt o wysokości około 55-60cm i pojemności około 250l. Muszę przyznać, że bardzo ciężki do zaaranżowania. W planach miało być to iwagumi w kształcie wyspy i wysokimi roślinami na środku ale na miejscu dowiedziałem się że na środku jest coś w rodzaju komina wykonanego z lustra a więc mój plan wziął w przysłowiowy łeb. Dodatkowo udało się zdobyć jedynie wspomniane wyżej wapienie więc musiałem szybko coś zaimprowizować . Czas założenia to około 4h. Kompozycję można było oglądać prawie z każdej strony - niedostępne dla widoku od frontu były jedynie dwie ścianki w miejscu z żabienicami.

Zbiornik NR4 - panorama 200l (lub 240l, nie pamiętam). Zastosowałem tutaj firmowe tło Aquaszuta i próbowałem robić coś ala biotop SA. Ułożyłem korzenie na sucho, posadziłem 80% roślin i zaczęliśmy nalewać wody......aż okazało się, że korzenie pływają . Pierwotna kompozycja z korzeni troche się rozsypała i musiałem przygnieść je tym niezwykle naturalnie wyglądającym wapieniem . Dodakowo 2l mchu jawajskiego po otwarciu worków okazało się czymś na kształt kompostu <lol2> - skończył w pudle ze śmieciami. Czas założenia to około 3h.

Zbiornik NR5 - standard 100x40x40....to był hardcore który całkowicie mnie rozmontował :1:. Ponieważ trzeba było odstawić z parkingu samochód dostawczy należało szybko uwinąć się z nalaniem wody (Aquaszut przywiózł własny "karnister" wody do zbiorników o pojemności 1000l) a więc woda została wlana do pustego akwarium a następnie żwir, który niestety miał niewiele wspólnego ze słowem "płukany" . Akwarium zamieniło się w bagno i nawet podłączenie dwóch filtrów mechanicznych z dużymi pojemnikami z watoliną o wydajności około 500l/h nie dało rady. Ostatecznie sprawę w 90% rozwiązał zestaw dwóch pomp do oczek wodnych o wydajności ponad 4000l/h
Po częściowym wyklarowaniu wody zaczęła się zabawa z wiązaniem anubiasów - troche przywiązałem a resztę powkładałem w żwir jak leciało -miałem dość, na moim stanowisku aż się dymiło od nożyczek rozcinających opakowania roślin oraz koszyki. Czas założenia....nie wiem, nie miałem czasu mysleć :1: Aha...korzeń oczywiście również nie chciał zatonąć.

To tyle apropo mojej "pracy" na targach...teraz pozostała już tylko przyjemność zwiedzania

Na stoisku Tropica spotkałem Olivera Knotta, który okazał się niezwykle miłym i dowcipnym człowiekiem. Mimo moich problemów z angielskim udało się nam troche porozmawiać.

Uff...narazie to tyle. Reszta w swoim czasie.

  Agresywne fretki, fretka- co robić? Pisz jeśli masz problem
Od roku posiadam fretkę samca, który był wykastrowany w maju dowiedziałam się o znalezionej fretce, która poszukuje domu. Nie mogłam oswoić ze sobą nowej im starej fretki samiczki, która w tym okresie miała rujkę, dlatego ja i mój chłopak postanowiliśmy, że potrzeba do tego trzeciej fretki. I tu zaczął się problem. Dowiedzieliśmy się że jest u mnie w mieście (Toruniu sklep zoologiczny galeria copernicus) do wzięcia za darmo fretka. Oddał ją poprzedni właściciel, bo gryzła. Stwierdziliśmy, że wszyscy tak mówią i wbrew zaleceniom sprzedawców mój chłopak Tomek wziął fretkę na ręce bez rękawicy. Ta niestety bardzo go pogryzła do krwi i była niesamowicie agresywna. Zachowywała się jak dzikie zwierzę. Przy okazji zobaczyliśmy, że ta (podobno) 6 miesięczna samiczka jest w bardzo zaawansowanej rui permanentnej. Chcielibyśmy jakoś pomóc tej fretce niestety nie wiemy z czego wynika jej agresywne zachowanie jak długo będzie trwało i czy nie zaszkodzi to naszym fretkom. Może chociaż zawieźć ją do weterynarza i przerwać rujkę? A w zoologicznym znajdą jej dom? Czy może ją przygarnąć? Ale nie wiemy czy nie stworzy ona prawdziwego zagrożenia w domu. Czy ktoś może pomoc?


Ciąg dalszy :
http://www.fretki.org.pl/forum/index.php?topic=28759.0

Mam problem. Jakieś 5 miesięcy temu zamieszkała u mnie i Klemciony fretka mojego chłopaka - samiec. Klemciona ma prawie 4 lata, Kredek podobnie. Oboje są po sterylizacji/kastracji. Początkowo fretki się atakowały i ganiały po domu, ale nie wyglądało to groźnie, bardziej jak ustalanie hierarchii. Kończyło się oczywiście pogryzieniami i strupkami na grzbiecie. Po kilku tygodniach takich scen fretki zaczęły schodzić sobie z drogi - chować się jedna przed drugą bądź wycofywać raczej niż atakować i ganiać. Wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu. Jednak w międzyczasie miał miejsce pewien incydent, otóż Kredek ośmielił się wpaść z góry, znienacka do klemcionowego kosza na pranie, gdzie zagrzebana spała Klemciona.... Skończyło się jatką, krwią na pysku Klemciony i pogryzionym GARDŁEM Kredzia. Od tej pory trwa wojna na śmierć i życie. Nie puszczamy ich już w ogóle po domu razem bo próby kończyły się zawsze atakiem jednego na drugie (nie potrafię powiedzieć kto jest prowodyrem - nie widać tego dokładnie) i pogryzionym do krwi gardłem Kredzia...

Mam prośbę DO OSÓB, KTÓRE BYŁY W PODOBNEJ SYTUACJI aby napisały poniżej jak sobie z tym poradziły. Fretkę mam nie od wczoraj i nie oczekuję różnych teorii na ten temat, a jedynie rad i sugestii od osób, które też przez to przeszły.
Z góry dziękuję Laughing


Link : http://www.fretki.org.pl/forum/index.php?topic=26979.0

Rady :

Proponuje spróbować z kroplami Bacha, zostały mi polecone na trudne "dofrecenie" (Ticiol vs Haidi) ale obyło się bez tego, zwierzaki zaczęły się tolerować choć wcześniej było bardzo źle.
Możesz poczytać tutaj:
http://drbach.pl/index.php/media/dziennikp2

I punkty sprzedaży:
http://drbach.pl/index.php/t/apteki

Mnie polecili na początek wersje RR http://drbach.pl/sklep/product_info.php ... ucts_id/35
Możesz napisać do naturoterapeuty, pani Wandy i opisać dokładnie sytuację, ona może sporządzić krople specjalnie dla konkretnego zwierzaka
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=39025

Powodzenia wink



"Fretka gryzie drugą do krwi "
Jak w temacie.
Młody, zdrowo walnięty Falco icon_wink(młodziak, bo niecale trzy iesiące) bawi się z Maleństwem, jeszcze to jest zabawa ale jednak "efekt rwąco-szarpiący" odbija swoje piętno na karku Maleństwa, tworzą się na nim coraz piękniejsze ranki.

Cytryna na tym etapie "poszarpanego" karku nie wchodzi w rachubę, malt-pasta chyba też nie bo dopiero to karczycho zacznie szarpać.

Piszę to w imieniu Maleństwa, która zaczyna się już chować pod krzesła i fotele żeby tylko killer-Falco nie sięgnął jej karku. Kark zaczęłam już smarować maścią z vit-A i czymś jeszcze , zapomniałam, ochronne i wspomagające gojenie się, tylko na cholerę to robię jak zaraz powtórka z rozrywki Confused

Kto ma jakieś mądre pomysły z życia wzięte?



Temat:
http://www.fretki.org.pl/forum/index.php?topic=28509.0

Rady:
Marfi ja miałam taki problem jak Draco dorastał.
Grafiemu smarowałam kark Solcoserylem by się zagoiło. Wiadomo, bez opatrunku się nie obeszło, (Draco dalej wgryzał się w ranki), więc aby wszystko trzymało się na miejscu na rankę kładłam gazę, potem ogona bandażowałam i na koniec szeleczki zakładałam by opatrunek trzymał się na miejscu. Na całość często przyklejałam nasączony np cytryną plaster, by i małego łotra odstraszał.
Trochę czasochłonne i upierdliwe, ale u mnie podziałało. Grafiemu kark się goił, a Draco, nawet jak zaczynał "swoje zabawy" to ewentualnie w szeleczki i plaster się wgryzał.



Marfi, jeszcze sobie przypomniałam, znajoma naszyła do szelek te takie sztuczne (skaj czy jakoś tak), tak, żeby zakrywało kark, agresor szarpał sobie szalki a kark się goił, podobnie robiłam przy oswajaniu Haidi i Ticiola, z tym, że rolę ochronną pełniła skarpeta - ściągacz, dziury na nogi przednie wykroiłam a gumka była na szyi, nie uwierało i chroniło.


  trochę na poprawę humoru
Brak kluczyków

Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator pyta "podstępnie": • Co pani zrobi, jeśli po przejechaniu pięciu kilometrów stwierdzi pani, że zapomniała pani kluczyków"? • Zjadę na pobocze, włączę światła awaryjne, wysiadam z samochodu i sprawdzam,co za matoł mnie pchał taki kawał drogi...

***

Wycieczka

-Zabieram cię, kochana żono, na wycieczkę! -Nie pojadę, bo nie mam co na siebie włożyć. -Po pierwsze, to jest wycieczka piesza, po drugie włożysz mój plecak...

***

Romeo i Julia

Sztuka Romeo i Julia w teatrze. Julia umiera. Romeo na to: - Co ja mam teraz zrobić?! Głos z sali: Pie.... póki ciepła

***

Apteka

Rozmowa telefoniczna: - Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki? - Na bazarze jesteś, skarbie? - Nie, w aptece.

***

Łańcuszek

Dwie młode dziewczyny rozmawiają ze sobą: - Jaki piękny łańcuszek! Ile dałaś za niego? - A, z piec razy...

***

Sex

- Kochanie, mam wspaniały pomysł na dzisiejszy seks. Wsadzę ci go do ucha! - Zwariowałeś? Mogę od tego ogłuchnąć! - Niemożliwe, od 20 lat wsadzam ci go do ust i nie możesz się zamknąć!

***

W barze

Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna i pyta wprost: - Hej kolego, nudzisz się? - Nie aż tak...

***

Zdjęcie

Rozmawiają dwie serdeczne przyjaciółki: - Jak ci się podobało moje zdjęcie? - Świetnie. Właśnie tak powinnaś wyglądać. - Na tym zdjęciu jetem zupełnie niepodobna do siebie! - Więc powinnaś być wdzięczna fotografowi!

***

Trzy okresy

Kobieta ma w życiu trzy okresy: w pierwszym działa na nerwy ojcu, w drugim mężowi, w trzecim zięciowi.

***

Życzenia

Kobieta składa życzenia sławnemu aktorowi: - Sławy panu nie życzę bo pan ma, pieniędzy panu nie życzę bo pan ma, zdrowia panu nie życzę bo pan ma, no to życzę panu żeby pana żona nie zdradzała.

***

Geografia

W parku na ławce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać. - Jaka książkę pani czyta? - "Geografię seksu". - I jaka jest główna myśl tej książki? - Ze najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie. - Pani pozwoli ze się przedstawię; Nazywam się Mojżesz Winnetou.

***

Żona

Kowalski spotyka na ulicy kolegę z pracy idącego pod rękę z jakąś kobietą. - Czy możesz mi przedstawić tę damę? - To Kinga, moja druga żona! - A co się stało z pierwszą? - Została w domu!

***

Ręce

Dwoje kochanków wybrało się na romantyczny pobyt w górach, kiedy tam dotarli, facet poszedł narąbać trochę drewna na opał. Po powrocie mówi: - Kochanie, mam zmarznięte ręce. Kobieta na to: - Włóż je pomiędzy moje uda, a na pewno zaraz się rozgrzeją. Po obiedzie facet znów poszedł narąbać trochę drewna wraca, mówiąc: - Teraz mam jeszcze bardziej zmarznięte ręce. Kobieta na to: - Włóż je pomiędzy moje uda, a na pewno zaraz się rozgrzeją. Facet to robi i znów to je rozgrzewa. Po kolacji facet znów idzie narąbać trochę drewna na opał i znów wraca, mówiąc: - Kochanie moje ręce są teraz naprawdę bardzo zmarznięte. Kobieta na to: - Do jasnej cholery, że też uszy nigdy ci nie marzną.

***

Lustro

Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do męża... - Ech... przybyło mi zmarszczek, utyłam, te włosy takie jakieś niejakie..Zbrzydłam.Powiedz mi, kochanie, coś miłego! - Wzrok masz dalej dobry!

***

Motor

- Ty już mnie nie kochasz! - Wzdycha dziewczyna jadąca z chłopakiem przez las na motorze. - Ależ kocham cię! Dlaczego tak uważasz? - Bo zawsze w tym zagajniku psuł ci się motor....

***

Furtka

Sprzątając mieszkanie, żona sobie śpiewa. Nagle staje przy niej rozeźlony mąż i burczy. - Mogłaś mi powiedzieć, że będziesz śpiewać! Od pół godziny smaruje zawiasy przy ogrodowej furtce!

***

Magazynek

-Tato czemu babcia biega zakosami? -Nie gadaj, podawaj magazynki!

***

Bogactwo

Rozmowa dwóch kumpli: - Nadal jesteś zaręczony z Małgosią? - Nie, zerwała nasze zaręczyny miesiąc temu. Powiedziała, że jestem biedny. - Ale dlaczego, powiedziałeś jej chyba, że masz bogatego wujka? - Powiedziałem - teraz jest moją ciotką.

***

Morze

-Co robi blondynka na dnie morza? -Czeka na Walenie...

***

Kula

-Dlaczego jak się strzeli blondynce w głowę to umiera dopiero po 3 minutach? -Bo kula szuka mózgu.

***

Ferrari

Blondynka jedzie Ferrari 250 km/h. Uderzyła w słup. - No, przecież trąbiłam.

***

Teściowa

-Jaka jest różnica między teściową a Słońcem ? -Żadna, na jedno i drugie nie da się patrzeć...

***

Stopy

- Dlaczego kobieta ma mniejsze stopy od mężczyzn? - Żeby stała bliżej zlewu.

***

Lodówka

Dlaczego blondynka wkłada telefon do lodówki? -bo chce mieć świeże wiadomości!

***

Prawo jazdy

Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy. Nagle instruktor pyta ją : -Co pani zrobi, jeśli w czasie jazdy zgubi pani koło? -Zwiększę prędkość, żeby je dogonić.

***

Salon piękności

Mąż pyta żonę : - Skąd wracasz? - Z salonu piękności! - Był zamknięty?!

***

Totolotek

Mąż do żony: - Co byś zrobiła gdybym powiedział, że wygrałem w totka? - Zabrałabym połowę kasy i odeszła od ciebie. - To masz tu 7,50 PLN i spier..laj.

***

Rocznica ślubu

Żona mówi do męża: - Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy? Na to mąż odpowiada: - Może minutą ciszy?!

***

Żeton

Wchodzi blondynka do sklepu i mówi: -poproszę ogórka Na to sprzedawca: -w całości czy w plasterkach? -a co pan myśli?! Że ja mam ci.kę na żetony?!?!

***

Kontynent

Kobiety a kontynenty: - do 18 lat kobieta jest jak Australia; - między 18 a 25 rokiem życia - zwariowana jak Ameryka; - między 25 a 35 rokiem życia - gorąca jak Afryka; - po 35 roku życia - wyeksploatowana jak Europa; - po 50 roku życia - zimna jak Antarktyda.

***

Przeczucie

Bóg mówi do Adama: - Adam daj żebro! - Nie dam! - No Adam daaaj!!! - Nie dam! - No proszę Adam daj!! - Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.

***

Husky

Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky Ano... są dwie możliwości: albo wyjdzie nam blondynka piii odporna na mróz albo husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu.

***

Małżeństwo

Małżeństwo leży w łóżku.Nagle żona mówi: -Kochanie zróbmy to,od dwóch miesięcy tego nie robiliśmy -Chyba ty...

***

Krzyżówka

Syn rozwiązuje krzyżówkę i przy jednym z haseł prosi ojca o pomoc: - Tato, szpara u kobiety na P.. ? - Poziomo czy pionowo? - Poziomo... - To będzie pysk.

***

Choinka

Święta. Dwie blondynki jada po choinkę. Wjeżdżają do lasu, wychodzą z samochodu.
Po kilku godzinach brnięcia w śniegu jedna z nich mówi:
- Wiesz co? Zimno mi... Może weźmy pierwsza lepsza choinkę, nawet jeśli będzie bez bombek.

***

Winda

Wchodzi facet do windy gdzie stoi blondynka i pyta :

Na drugie ?

A blondynka odpowiada :

- Iwona

***

Fanta

Blondynka kupiła Fantę z zielonym kapslem. Otwiera, patrzy - na kapslu napis: "Spróbuj szczęścia znowu" - zamyka, odkręca, czyta - "Spróbuj szczęścia znowu" - zamyka, odkręca, czyta ...

***

Robin Hood

Była kiedyś szlachetna dziewczyna Robin Hood. Bogatym brała, a biednym dawała.

***

Wypowiedzenie

Dyrektor wręczył sekretarce wypowiedzenie.

- Moja noga - powiedziała poklepując go po ramieniu - więcej już tu nie postanie!

***

Rozmiar

Kobitka w sile wieku stoi przed lustrem i podziwia swoją figurę. W końcu mówi do męża:
-Patrz,kochanie, ciągle wchodzę w ten sam rozmiar, w który wchodziłam przed ślubem!
-Taaa? Szkoda, że ja nie mogę tego powiedzieć o sobie...

***

Komputer

-Po czym poznać, że blondynka używała komputera?
-Po śladach korektora na monitorze.

***

Po stosunku

-Co robi kobieta po stosunku?
-Przeszkadza!

***

Blondynki i brydż

Blondynki grają w brydża.
- Pas.
- Pas.
- Dzwonek.
- To ja pójdę otworzyć.

***

Blondi i formularz

Blondynka wypełnia formularz:
- Imię: Anna.
- Nazwisko: Kowalska.
- Urodzona: tak.

***

Wybory Miss

W przypadku wyborów miss, powiedzenie "dać za wygraną" nabiera nowego znaczenia

***

Wibrator

Przychodzi blondynka do sex-shopu:
- Chciałam zwrócić ten wibrator, który u was kupiłam.
- Czemu? Co jest nie tak?
- Powybijał mi wszystkie zęby.

***

Nierozgarnięta

Prezes do nowo zatrudnionej sekretarki:
- To jest biurko, przy którym będzie pani pracować.
Sekretarka:
- Dobrze.
- A to jest telefon, który będzie pani odbierać gdy zadzwonią do nas klienci.
- Dobrze.
- A tu mamy fax, czasami będzie pani wysyłać pisma do naszych kontrahentów.
- Dobrze.
- A w rogu stoi express do kawy, w którym będzie pani robić kawę dla mnie i naszych klientów.
- Dobrze.
Zirytowany prezes do sekretarki.
- A czy zna pani inne słowa niż "dobrze"?!!
- Sex, oral.
Prezes.
- Dobrze.

***

Kobieta jak modem

10 analogii między kobietami i modemami:
1 - próby połączenia zabierają całą wieczność.
2 - po pomyślnym nawiązaniu połączenia, nigdy nie wiadomo, kiedy połączenie zostanie niespodziewanie zerwane.
3 - nigdy nie ma pewności, czy kolejna próba połączenia skończy się pomyślnie.
4 - liczba parametrów potrzebnych do uruchomienia różnych modeli wprawia w zakłopotanie nawet najbardziej wytrawnych znawców tematu.
5 - każdy model ma zestaw reguł i parametrów koniecznych do nawiązania połączenia.
6 - standardy użytkowania zmieniają się bardzo często.
7 - prędkość komunikacji również.
8 - zawsze są bardziej zainteresowane komunikacją z kimś takim jak one same.
9 - kiedy już zaczną ze sobą gadać, trwa to w nieskończoność.
10 - wydanie bezpośredniego polecenia nigdy nie skutkuje.

***

Dramat

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Wiesz, prawdziwa tragedia jest wtedy, kiedy nie możesz dać, ani nie możesz wziąć - mówi pierwsza zrezygnowanym głosem.
- Tak, tak, zgadzam się z Tobą całkowicie. Nie ma nic gorszego niż ból zębów podczas menstruacji.

***

Flanelcia

Rozmowa dwóch facetów:
- Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu ?
- To zdrobnienie ...
- ?!?! Od czego ?
- Ty szmato ...

***

Odezwa

Kobiety też mają prawo programować...

..dlatego kupiliśmy im pralki!

***

Lotto

Jurek skarbie, nie spalam spokojnie, od kiedy zerwałam nasze zaręczyny.
To był błąd, teraz zdaje sobie z tego sprawę. Czy umiałbyś wybaczyć i zapomnieć?
Byłam taka głupia, że nie wiedziałam ze to Ty jeste? mi przeznaczony.
Kocham Cię z całego serca
Ania

p.s. gratulacje z okazji trafienia szóstki w totku.

***

Kantem

Jakiś facet biegnie za jakąś babą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to widzi mówi do niego:
- Co ty człowieku wyprawiasz?!
- To moja teściowa!
- No to kantem ją, kantem!

***

Usatysfakcjonowana

Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
treści:
"Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
Facet pyta syna:
- Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy
z kwiatami albo pierścionkiem?
Syn na to:
- Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś się, a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "Spadaj dziwko, jestem żonaty!".

***

Deszcz meteorytów

***

teściowa

Wraca mąż ze szpitala gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową i zły jak nieszczęście mówi do żony:

- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.

- Nie rozumiem - mówi żona - wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!

- Nie wiem co on tobie powiedział ale mnie, kur*a radził przygotować się na najgorsze

***

dieta

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
-Panie doktorze, te tabletki co mi pan przepisał na odchudzanie, nie działają!
-A ile ich pani bierze?
-Jak to ile? - aż się najem!

***

żona

W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno. Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła:
- Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!

***

Zainteresowania

Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu, sra-ta-ta-ta, pijak, tylko wódka ci w głowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zara zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Ha, no chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!

***

Gotowanie

Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
- Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjątkowa.. Ona potrafi świetnie robić laskę!
Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę, licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynności.

Gdy nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o jej niesamowitych
zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny, ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować - wypierdalasz!

***

Do Torunia

Rozmawia dwóch mężczyzn.
-Mam problem, ciągle wszystko mi się myli. Ostatnio chciałem kupić bilet do Torunia, a powiedziałem:"Do Pioruna". Ty wiesz, jak potem człowiekowi głupio !
-Oczywiście, że wiem. Ja mam ten sam problem. Ostatnio chciałem do mojej żony powiedzieć:"Podaj mi masło, kochanie", a powiedziałem: "Zrujnowałaś mi życie, ty głupia dziwko".

***

Życiowe

Po kilku latach małżeństwa:

Facet patrzy na żonę i mówi:
- tyłek masz nawet zgrabny, cycki też niczego sobie.. ech, żebyś ty troszeczkę obca była!

***

Pieseczek

Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki!

***

Trofeum

Myśliwy zaprosił swoich kolegów i chwali się swoimi trofeami:
- Oto skóra niedźwiedzia upolowanego na biegunie południowym, tu dzik z borów tucholskich, a tu lew zdobyty w Afryce.
Koledzy patrzą, a na środku ściany wisi głowa kobiety.
- A to co?
- To jest moja teściowa.
- A co ona taka uśmiechnięta?
- Cały czas myślała, że żartuję...

***

Kac

Gościowi zmarła teściowa której nie darzył sympatią. W dniu pogrzebu zjechała się rodzina zaglądają do kostnicy a tam zięć przy zwłokach teściowej na kolanach, zadumany, ręce splecione, głowa wtulona w piersi teściowej. Wszyscy w szoku:
- Wybaczyłeś teściowej po jej śmierci, czy wcześniej już się pogodziliście?? - pytają.
Na co gość odpowiada:
- Jak się dowiedziałem, że umarła to dwa dni piłem z radości, ale dzisiaj rano wstaję, kac gigant, głowa boli a ona taka zimniutka...

***

Echo

Dlaczego blondynce nie można mówić na ucho?
- Bo jej echo głowę rozerwie.

***

Włamanie

Blondynka budzi w nocy męża i szepcze:
- Słyszysz te hałasy w kuchni? To złodzieje!
- Ależ kochanie, złodzieje nigdy nie zachowują się tak głośno.
Po godzinie blondynka znów budzi męża:
- Złodzieje! Słyszysz, jak w kuchni cicho?

***

Konsekwencja

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
- Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
- Chcę dzieci!
Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chcę dom i samochód!
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
Mąż przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
- Poduszkę powietrzną!!!

***

Na randce

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!

***

Przydatna

Facet grzebie cos przy kontakcie czy innych tam kabelkach, wola zone:
- Jadźka, potrzymaj mi ty ten kabelek.
Żona bierze kabelek i pyta:
- No i co?
- Nic..
- Widac faza jest w drugim...

***

kobiecość inaczej

Dwóch pedziów poznało się w barze. Po chwili postanowili kontynuować znajomość w mniej krępujących warunkach w mieszkaniu jednego z nich. - Mogę prowadzić twój samochód? - Jasne! Wsiedli, ruszyli, nowy luby ziu! przez skrzyżowanie na czerwonym, sru! w tył stojącego za skrzyżowaniem zaparkowanego samochodu, bęc! na koniec bokiem w słup, silnik zgasł... - Czyś ty och*jał? Przecież ty w ogóle prowadzić nie umiesz!!! - wyjąkał zbaraniały właściciel skasowanego samochodu. - Głuptasku, chciałem ci zademonstrować swoją kobiecość!

***

operacja prostaty

Szpital, sala operacyjna, operacja prostaty...
Doktor:
- Siostro, proszę poprawić penisa.
...
- Tak... Bardzo dobrze... teraz pacjentowi...

***

prawdziwa żona

Facet wraca do domu, siada za stołem w oczekiwaniu na obiad, małżonka zaś podaje mu tylko wodnistą zupinkę. W tym samym momencie od sąsiada z góry dobiegają odgłosy stukania. Zrezygnowany mąż myśli sobie: -Taki to ma dobrze, pewnie będzie schaboszczaka jadł, eeh... Następnego dnia sytuacja się powtarza, czyli wodnista zupa, stukanie z góry itd. Kiedy kolejnego dnia żona podaje lichą zupę, facet nie wytrzymuje, wstaje od stołu i woła do żony: - Co ty z tym zupami, a gdzie drugie? Sąsiad od paru dni zajada schabowe a ja mam głodować? Widząc jednak zaskoczenie w oczach żony dorzuca: - Idę do niego, może zrozumie biednego i się podzieli. Wali więc piętro wyżej, a kiedy sąsiadka otwiera mu drzwi bez zastanowienia pakuje się do pokoju, gdzie, jak sądził sąsiad zajada obiad. Ten tymczasem siedzi za pustym stołem i waląc pięścią w stół mówi: - Żeby k**wa chociaż zupa była !

***

okazja

Przy drodze stoi całkiem przyzwoicie wyglądająca panienka i próbuje złapać okazję. Przejeżdżający facet zatrzymał się i pomyślał: "Cholera, niezła sztuka, dawno nie bzykałem, może udało by się coś wskórać?" Panienka chciała, żeby ją podwieźć do miasta. W drodze facet dalej kombinuje: "Do miasta kawał drogi, może w międzyczasie da się przynajmniej popieścić". Ale śmiałości mu zbrakło, więc nic nie zaproponował. W końcu dziewczyna mówi: - A wie pan co? Niech mnie pan wysadzi na przystanku, który będzie za jakieś dwa kilometry, to odwiedzę koleżankę. Facet przytaknął i dalej kombinuje "No, bzykania może nie będzie, ale laskę to mogłaby mi zrobić". Zapalił się do pomysłu i uczepił się myśli: "Tak, laskę na pewno mi zrobi!" W pewnym momencie panienka mówi: -O, jest już przystanek! Facet: - A laska?

***

motywacja

- Dlaczego nie zaleca się jednoczesnego zażywania viagry i palenia marychy? - Bo potem pie*rzysz wprawdzie bez przerwy 6 godzin – ale jest ci to całkowicie obojętne.

***

z życia

Jeśli dostajesz do łóżka kawę, to znaczy, że to nie twoje łóżko.

***

ekstremalnie

Idzie sobie laseczka, a tu koleś, powiedzmy Roman kosi trawę w piance płetwonurka. - Kosisz trawę w piance, czemuż tak? - Lubię ekstremalne doznania - odrzekł Roman - Chodźmy się lepiej pokochać. - OK, ale w hamaku i koniecznie na stojaka.

***

prawda o życiu

Szukasz kobiety?
Lepiej poszukaj pieniędzy.
Kobieta wtedy cię sama znajdzie.

***

łechtaczki

Wchodzą dwie łechtaczki do sklepu , i jedna do drugiej ....
-no poproś !
-nie , wstydzę się, Ty poproś !
- Ja się też wstydzę ....poproś Ty!
- ok, poproszę dwa kilo ozorków !

***

drużyna piłkarska

Oglądałeś wczoraj mecz? - Nie. Od czasu, jak żona mi powiedziała, że miała 22 chłopów, nie mogę wprost patrzeć na piłkę nożną.

***

idealna para

Adam i Ewa tworzyli idealną parę: - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż. - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.

***

preferencje

Do baru wchodzi naprawde zgnębiony facet, siada przy barze i prosi barmana o pół litra i kieliszek. - U, widzę, że szanowny pan miał naprawdę kiepski dzień. - Właśnie się dowiedziałem, że mój pierworodny syn jest gejem. Barman ze zrozumieniem pokiwał głową, facet się urżnął i gdzieś koło północy opuścił lokal. Dwa dni później znów pojawił się w tym samym barze, z miną jeszcze bardziej nietęgą. - Proszę pół litra i kieliszek. - Co takiego sie znowu stało? - pyta barman. - Właśnie się dowiedziałem, że moj młodszy syn też jest gejem. Barman tylko pokiwał głową, postawił flaszkę i znów facet pił do nieprzytomności. Mineły następne dwa dni i znów w drzwiach baru pojawił sie ten sam facet. - Pół litra i kieliszek poproszę. - Matko boska, czy kogokolwiek w pana rodzinie krecą babki? Facet - już ze szlochem: - Tak. Moją żonę.

***

plan

Siedzą dwie samotne dziewczyny w barze, ogólnie jest Ok, ale chłopa by się zdało. - Znasz jakiś facetów - Pewnie - To dzwonimy do 32-óch - A po co nam tylu? - Po pierwsze: połowa nie przyjdzie - Ale po co nam16-tu? - Po drugie: połowa się napije. - Ośmiu to też dużo. - Po trzecie: połowa jak zwykle nie będzie mogła. - A czterech? - A co, niechżesz dwa razy.

***

Raj

Bóg mówi do Adama:
- Adam daj żebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No proszę Adam daj!!
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie.

***

Dobra sekretarka

Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
- Jaki to dzisiaj mamy dzień, panno Kasiu?
- Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny

***

Kino

Dziewczyna z chłopakiem w kinie.
Ona - minęło 45 min a ty mnie nawet nie pocałowałeś, a ja juz ci laskę zrobiłam
On - Mi ?

***

Hrabia

Hrabia do Hrabiny: - Czy zechciałabyś Hrabino, odbyć stosunek? - Nie. - A czy mogłabyś się położyć, to ja bym odbył?

***

Faza

Trzy fazy otyłości męskiej: a) nie widać, jak wisi; b) nie widać, jak stoi; c) nie widać kto ciągnie.

***

Spowiedź

Przychodzi kobieta do spowiedzi i wyznaje tak sprośne grzechy , że księdzu z wrażenia czerwienią się uszy. W końcu po długiej litanii rozgrzesza kobietę, ta zaś wstaje i kieruje się do wyjścia. Ponieważ nie było kolejnych "chętnych" więc i ksiądz opuszcza konfesjonał, przechodzi kilka kroków i ... potężnie kicha. W tym momencie kobieta odwraca się i mówi : - Przepraszam, proszę księdza ale chciałabym jeszcze raz się wyspowiadać. - Przecież przed momentem panią rozgrzeszyłem!! Kiedy pani zdążyła zgrzeszyć?! - Bo jak ksiądz tak kichnął to sobie pomyślałam: Boże ależ tą torbą musiało zatrząść...

***

Miesiąc miodowy

Świeżo zaślubiona parka wyjechała na miesiąc miodowy do Mikołajek. Hotel wynajęli. I się zaczęło... Pierwszy dzień – kochali się całą dobę - facet szczęśliwy. Drugi dzień – jak wyżej - facet zadowolony. Trzeci dzień – seks całą dobę - facet nieco wkurzony, ale trzyma formę. Czwarty dzień – seks non stop - facet wkurwiony, ale obowiązki trzeba spełnić. Piąty dzień – rankiem facet zczołguje się z wyra: - Kochanie, idę do łazienki... – dyszy. - Myć się będziesz, kochanie? – kokieteryjnie pyta ona. - Nie, k**wa, konia walić...

***

Sprzątaczka

Sprzątaczka została zgwłcona w pewnym biurze. Policjant ją przesłuchuje: - No, proszę pani, jak do tego doszło? - Myłam podłogę klęcząc na kolanach, naglę czuję że ktoś jest z tyłu i mnie zgwłcił. - To czemu pani nie uciekała? - Na wymyte?!

***

Bezpieczna

Kontrola drogowa zatrzymuje blondynkę:
- Ma pani gaśnicę?
- Mam.
- A trójkącik?
- Wczoraj zgoliłam

***

Praktycznie

Mąż do żony:
- Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

***

Dziecko reklamy

Idą dwie blondynki do sklepu. Nagle jedna mówi do drugiej:
-Tyy! patrz jaki fajny zamszowy ziemniak.
a druga na to:
-Ty idiotko! to nie ziemniak! To kiwi. Z tego się robi pastę bo butów.

***

Ważne przy ciąży

Kobieta w widocznej ciąży przychodzi do lekarza i pyta:
-Panie doktorze, ja mam... to znaczy mój mąż chciałby wiedzieć...
- Rozumiem, rozumiem - przerywa jej lekarz. - Czy aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks??
- Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno?

***

Zwolnienie

Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę.
- Cóż się stało?
- Dyrektor zwalnia mnie z pracy!
- Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiego nieporozumienia?
- Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli kanapę

***

kelnerka

Po czym poznać która blondynka jest kelnerką?
- To ta z tamponem zatkniętym za ucho, szukająca w panice ołówka...

***

Damula

Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u kelnera zamawia kawę. A gdy ją już dostaje kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi
-Kelner, ta kawa cuchnie brudnym fiutem!

Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia mówiąc
-Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

***

Po bożemu

Zakonnica ucząca dzieci w szkole religii zadała im pytanie: "Kiedy człowiek umiera i idzie do nieba, to ktora cześć ciała idzie najpierw?"
Mała Ania podnosi rękę i mówi:
- Wydaje mi się ze to będą ręce.
- Dlaczego uważasz ze to są ręce - docieka zakonnica.
- No bo jak człowiek się modli to trzyma ręce złączone i wyciągnięte przed sobą i Pan Bóg bierze tak te ręce i dlatego uważam ze to ręce idą pierwsze.
- Wspaniała odpowiedz - chwali ja zakonnica.
W tym momencie zgłasza się mały Jasio.
- Siostro wydaje mi się ze to będą nogi.
Zakonnica spojrzała na Jasia z najdziwniejszym wyrazem twarzy jaki umiała zrobić i pyta:
- Jasiu powiedz nam dlaczego tak uważasz.
- Bo ostatnio jak wszedłem do sypialni rodziców w nocy, mama miała nogi w gorze i krzyczała "Boże, dochodzę!", i gdyby tata jej nie przyszpilił, to bym był półsierotą...

***

Imprezowo

Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
- Ładne???
- Wypijemy, będzie ok...

***

W totka

Mąż wraca do domu i od progu krzyczy:
- Kochanie trafiłem "6" w totolotka.
Żona siedzi bez żadnej reakcji.
- No kochanie nie cieszysz się? Wygrałem w totolotka, będziemy bogaci.
A żona smutnym głosem:
- Mamusia mi zmarła.
A mąż na to:
- o kur*** KUMULACJA!!!

***

Ostre!

Spotkały się dwie "panie lekkich obyczajów" i jedna pyta sie drugiej
- Czemu kupiłaś sobie skunksa
- A bo piii robi minetę
- Ta a co ze smrodem???
- A dwa dni rzygał a później mu przeszło

***

Erotyczna

Trzy kobiety: zaręczona, mężatka oraz panna rozmawiają o swoich
mężczyznach. Po parogodzinnej debacie dochodzą do wniosku, że warto wnieść
coś nowego do ich życia seksualnego, postanawiają dodać sobie trochę
seksapilu i założyć pończochy, skórzane biustonosze, superwysokie szpilki
oraz maski również ze skóry. Po kilku dniach spotykają się ponownie, aby
podzielić się wrażeniami:

Zaręczona opowiada: Mój narzeczony wrócił jak zwykle wieczorem z pracy.
Kiedy zobaczył mnie w czarnym skórzanym biustonoszu, pończochach,
seksownych butach i masce powiedział, że jestem miłością jego życia! Potem kochaliśmy
się przez kilka godzin.

Panna relacjonuje: U mnie było podobnie, kiedy mój chłopak zobaczył mnie w
tym superstroju, bez słowa rzucił się na mnie i zaczął ostrą jazdę.

Mężatka na to: Ja wysłałam dzieciaki do mojej matki na noc, żebyśmy mogli
poszaleć. Kiedy mąż wszedł do domu, miałam już na sobie seksowną, skórzaną
bieliznę, czarne szpilki, pończoszki i skórzaną maskę na twarzy. Kiedy mnie
zobaczył powiedział: "co na obiad, Batmanie?"

***

Jaguar

Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.
- o.k.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś????
- No, Syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- o.k. teraz kupie jaguara.
Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.

***

Mama do syna

- Grzesiu! Patrz! Bocian przyniósł ci nowego tatusia!

***

W domu..

Przychodzi pijany chłop do domu. Zamknal drzwi, i na cale gardlo z progu krzyczy:
- Przyszedleeeeeemm!
Ostrym ruchem nogi, zrzuca lewego buta, ten ulatuje w koniec korytarza, potem, zrzuca prawego, który zostawiwszy na suficie ślad
podeszwy, pada na podłogę . Silnie klnąc pod nosem, i czepiając sie rękoma ścian, przechodzi do kuchni, gdzie wywraca stół, taborety
i bije naczynia.
- Ja kuu*rrwa przyszedlemmmm!
Następnie, przechodzi do pokoju, zrzuca z pólek wszystkie książki, wywraca telewizor, bije kryształowa wazę. I znowu na cale gardło:
- W domuu jestemmm!
Przechodzi do sypialni, zrywa z lózka prześcieradło, rzuca je na podłogę i depcze nogami.
- Przyszedleeemm... W domuuu jeestemmm!
Nareszcie opadłszy z sil, pada plecami na łóżko, i wzdycha:
Jak piii być kawalerem....

***

kostnica

Kowalski pracuje w kostnicy i przygotowuje pana Rysia do pogrzebu. Odkrywa jego ciało i widzi niesamowicie dużego członka. Odcina go, aby pokazać żonie ten ewenement. Chowa go do teczki i przynosi do domu.
- Kochanie, patrz, co odkryłem!
Żona na to:
- O Boże, Rysiek nie żyje!

***

Gafy kobiet w teleturniejach

Teleturniej "Jeden z dziesięciu":

Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra?
Zawodniczka: Trzy
Tadeusz Sznuk: To chyba kulawa...

Tadeusz Sznuk:Proszę podać wzór na pole prostokąta...
Zawodniczka: a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
Tadeusz Sznuk:Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

Tadeusz Sznuk:Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
Zawodniczka: yyy...yyy... włosy?!

Tadeusz Sznuk: Małżeństwo, głowni bohaterowie "Nocy i dni"
Zawodniczka: Jan i Bogumił

Tadeusz Sznuk: Jak się nazywa szpital wojskowy?
Zawodniczka: Latryna. (miało być lazaret)

Tadeusz Sznuk: (kategoria powiedzenia i przysłowia) Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
Zawodniczka: Mikołaj...

Tadeusz Sznuk: Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje? [odp słomiany wdowiec]
Zawodniczka: Rogacz [gratulacje dla męża!]

Tadeusz Sznuk: Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w serialu "Noce i dnie"?
Zawodniczka: Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip ! - koniec czasu). Zapomniałam. Ale teraz już wiem.
Tadeusz Sznuk:To proszę powiedzieć
Zawodniczka: Dalej zapomniałam

Tadeusz Sznuk: Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile w liczbie mnogiej?
Zawodniczka: Tyle samo

Familiada

Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejną zawodniczkę:
- Podaj rodzaj farby.
-Zielona!

Sport, w którym biorą udział zwierzęta.
Odp. - Walka jeleni na rykowisku...

- Nazwa przylądka?
- Przylądek Zdrój.

- Rodzaj kiełbasy?
- Szynka!

Pytanie: - Wymień zwierzę w paski...
Odpowiedź: - Biedronka!

***

Na porodówce

Kobieta na porodówce. Krzyk jej niesamowity. Łapie męża za rękę.
- Wyciągnijcie to ze mnie!! Dajcie mi jakieś leki!! - spogląda na męża - TO TY MI TO ZROBIŁEŚ!! TY TU POWINIENEŚ LEŻEĆ!!
- O ile dobrze pamiętam - odrzekł spokojnie mąż - chciałem ci go wsadzić w dupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt bolesne.

***

Test

Test na to kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies:
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz kto się będzie cieszył że Cię znowu widzi.

***

Kochanki

Mąż z żoną jedzą obiad w wykwintnej restauracji, kiedy nagle do ich stolika podchodzi oszałamiająco piękna, młoda dziewczyna, całuje faceta w usta, mówi, że zobaczą się później i wychodzi. Żona patrzy na męża z wściekłością:
- Kto to był?!
- Moja kochanka - odpowiada mąż.
- Wystarczy! Chcę rozwodu!
- Dobrze - odpowiada mąż - ale zauważ, że po rozwodzie nie będzie już wycieczek do Paryża na zakupy, nie będzie wakacji na Karaibach, nie będzie mercedesa w garażu i nie będzie weekendów na jachcie. Ale oczywiście możesz zrobić jak zechcesz.
W tym momencie żona zauważa ich wspólnego znajomego wchodzącego do restauracji z młodą, ładną dziewczyną:
- Kim jest ta dziewczyna obok Karola?
- To jego kochanka - informuje ją mąż.
- Nasza jest sympatyczniejsza.

***

Ku przestrodze!

Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.

***

Piłkarski poker

Jak w filmie:)
Wybór miss. Wchodzi przedstawiciel jury po naradzie.
"Ty , ty, ty i ty" wskazując palcami.
"I jeszcze ja, i jeszcze ja" - odzywa się inna
"NO, i jeszcze ty. Wyp*****ać!

***

Telefon po stosunku

Dwóch kolegów w pracy :
- Ty stary czy rozmawiasz z żoną po stosunku
- Jak zadzwoni to czemu nie?!

***

Sposób na żonę

Dwóch przyjaciół wraca późnym wieczorem z pokera. Jeden skarży się drugiemu.
- Wiesz, nigdy nie mogę oszukać żony. Gasze silnik samochodu i wtaczam go do garażu, zdejmuje buty, skradam się na piętro, przebieram sie w łazience. Ale ona zawsze się budzi wydziera na mnie, ze tak późno wracam.
- Masz złą technikę. Ja wjeżdżam na pełnym gazie do garażu, trzaskam drzwiami, tupie nogami, wpadam do pokoju, klepie ja w tyłek i mówię: "Co powiesz na numerek?". Zawsze udaje, ze śpi...

***

Sposób na teściową

Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
- Taa.... no ciężko. Ale, ale chłopaki - przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przepraszam, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, to mi się teściowa topi...

***

Rozmowy kobiet

Kobiety opowiadają sobie jakie miały bóle
- Ja, kiedy rodziłam, to był taki ból...
- To, to jest nic, ja kiedy miałam wypadek samochodowy, to był taki ból...
- Te wasze bóle to nic. Ja kiedy jechałam rowerem, to cycek mi wypadł ze stanika, wkręcił się w tylne dynamo, to aż z bólu dzwonek zjadłam!

***

Płazem

Dziewczyna pyta swojego chłopaka:
- Czy to prawda, że płazy nie mają mózgu?
- Prawda żabciu.

***

blondi u doktora

Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na ból.
- Gdzie panią boli? - pyta się lekarz.
- Wszędzie - odpowiada kobieta.
- Jak to wszędzie, proszę być bardziej dokładnym.
Kobieta dotyka kolana palcem wskazującym:
- Tu mnie boli.
Następnie dotyka lewego policzka:
- O tu mnie boli.
Potem dotyka prawego sutka:
- O tu też mnie boli - mówi z grymasem bólu kobieta.
Lekarz popatrzył na kobietę ze współczuciem i pyta się:
- Czy Pani jest naturalną blondynką?
- Tak.
- Tak myślałem - kontynuuje lekarz - ma pani złamany palec.

***

Prehistorycznie

Skąd wziął się zwyczaj puszczania kobiet przodem w drzwiach?

Odpowiedz:

Zwyczaj przepuszczania kobiet w drzwiach powstał w czasach jaskiniowców.
Gdy kobieta wchodziła do jaskini i słychać było pisk i ryczenie lwa,
oznaczało to, że jaskinia jest zajęta.

***

święta

Przychodzi baba do lekarza w wigilię i mówi... ludzkim głosem.

***

wakacje:)

Pyta znajomy znajomego:
-Z kim jedziesz nad morze w tym roku?
-Z żoną, dziećmi i z teściową.
-Z teściową? - pyta zdziwiony.
-A niech się franca do piachu przyzwyczaja.

***

magia

Facet podchodzi do dziewczyny siedzącej przy stoliku w knajpie.
- Masz ochotę na chwilę magii ze mną?
Ona zaciekawiona:
- Magii?
- Tak, idziemy do mnie, wsiadasz na mnie, pieprzymy sie, a potem znikasz...

***

prezerwatywa

Młoda dziewczyna pyta w aptece:
- Czy są duże prezerwatywy?
- Tak, chce pani kupić?
- Nie, ale czy mogę zaczekać, aż ktoś będzie kupował?

***

damskie wybory

Rozmawiają dwie koleżanki:
- Wyobraż sobie, wczoraj w domu wchodze do kuchni i widzę jak mój mąż się onanizuje.
- I co zrobiłaś??
- Zrobiłam mu laskę.
- Dlaczego?
- Wolałam umyć zęby niż podłogę.

***

seks po 50

Stary dziadek ożenił się z młodą dziewczyną. Minęła noc poślubna, rano dziewczyna jest wniebowzięta:
- Nie wiedziałam że w twoim wieku można tyle razy!
- A ile było?
- Siedem.
- Jeeezuu, ja przez tę sklerozę to się kiedyś zarypię na śmierć.

***

nowożeńcy

Nowocześni młodożeńcy po mocno zakrapianej nocy sącząc szampana...
Ona:
- Ja chcę chłopczyka.
On:
- A ja dziewczynkę!
- No, to dzwonimy...!

***

gawędka z panią lekkich obyczajów

Nieśmiały mężczyzna podchodzi do prostytutki stojącej na ulicy i próbuje zagadać:
- Ładna dziś pogoda?
Na to ona:
- Ładna.
- Wczoraj też była ładna pogoda?
- Była.
- Ciekawe jaka będzie jutro pogoda?
Na to ona:
- Panie ja k***a jestem, a nie barometr!!!

***

rozprawa

Rozprawa w sądzie:
- Czy świadek widział, jak oskarżony napastował poszkodowaną?
- Nie, widziałem jak ją już froterował.

***

baba kupuje samochód - dobre

Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa. Podchodzi do najnowszego sportowego kabrioleta i pochyla się, aby dotknąć skórzanej tapicerki. Jednak przy schylaniu się puściła niechcący głośnego bąka... Od razu się wyprostowała i rozgląda się w koło czy nikt tego nie słyszał. Patrzy, a tuż za nią stoi sprzedawca. Pyta się go więc lekko zawstydzona:
- Przepraszam, ile kosztuje ten samochód?
- Proszę pani - odpowiada z lekkim uśmiechem sprzedawca - ledwo pani dotknęła to auto, a już się pani spierdziała. Jak pani podam cenę, to się pani tu jeszcze zesra...

***

Adam i Ewa

Adam i Ewa spacerują po raju:
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo mam kochać?

***

sposób na zazdrość

Zeus poderwał sobie Nimfę. Akurat się z nią zabawiał, gdy podejrzała ich jego małżonka Hera.
Wnerwiła się strasznie i zamieniła, że tak powiem, Zeusowi na warsztacie Nimfę w kłodę drewna. A co zrobił Zeus?
Niewiele myśląc zamienił się w piłę i rżnął dalej.

***

teściowa

Policja?! Chciałem zgłosić zaginięcie teściowej!
- Tak, oczywiście. Czy może pan podać rysopis zaginionej? To przyspieszyłoby poszukiwania...
- Jakoś nie mam pamięci do twarzy...

***

Mądrzejsza od 5 klasisty

Konkurs:
Prowadzący pyta kobietę: - Jaką nazwę nosi trzecia planeta od Słońca?
- Hmmm... - Słucham panią...
- Hmmm... jakaś podpowiedź?
- No dobrze... gdzie pani mieszka?
- W Sosnowcu.

***

Z pamiętnika żonatego..

Żona zrobiła sobie maseczkę błotną i wyglądała świetnie przez dwa dni. Potem błoto odpadło...

***

Prawda absolutna

Kobiety farbują włosy, stosują dopinki, mają implanty zębów, robią korekcję uszu i nosa, odsysają tłuszcz z bioder i pośladków, wprowadzają kolagen do warg, silikon do biustu, przyklejają sztuczne paznokcie i rzęsy... I wciąż narzekają, że tak trudno spotkać PRAWDZIWEGO mężczyznę!

***

diagnoza

Lekarz sporządza listę schorzeń pacjentki:
1. Zawroty głowy.
2. Bezsenność.
3. Podwójne widzenie.
4. Bóle głowy.
5. Utrata apetytu.
6. Gorące poty.
7. Utrata wagi.
8. Utrata libido.
- Ile pani ma lat?
- W zeszłym tygodniu skończyłam trzydzieści.
Doktor dopisuje:
9. Utrata pamięci.
Diagnoza: Syndrom menopauzy.

***

ławeczka

W parku na ławce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
- Jaka książkę pani czyta?
- "Geografię seksu".
- I jaka jest główna myśl tej książki?
- Ze najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.
- Pani pozwoli ze się przedstawię; Nazywam się Mojżesz Winnetou.

***

szkoła rodzenia

- Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić?
- W takiej samej w jakiej nastąpiło poczęcie.
- Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodzę na tylnym siedzeniu samochodu z noga wysunięta przez okno?!

***

rodźicielstwo

Matka krzyczy na córkę:
- Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku...
- Wiem, wiem. - przerywa córka - Siedziałaś stale w domu... bo ja miałam pięć miesięcy...

***

noc poślubna - dobre!!!

Noc poślubna na piętrze mąż dobiera się do żony, a na parterze teściowa czuwa
Żona krzyczy:
- Oj Antek zaraz zemdleje!
Z dołu teściowa:
- Nie bój się Antek od tego się nie mdleje!
Żona:
- Oj Antek zaraz umrę!
Teściowa:
- Nie bój się Antek od tego się nie umiera!
Żona:
- Oj Antek bo zaraz się zesram!
Teściowa:
- Folguj Antek to się może zdarzyć...

***

Prawda w oczy

Leży mąż z żoną w łóżku:

- Heniu, kochasz mnie jeszcze?
- Oczywiście, że Cię kocham.
- Pragniesz mnie jeszcze?
- Najdroższa, nikogo nie pragnę tak jak Ciebie.
- Czyli podobam Ci się jeszcze?
- Jesteś najpiękniejsza.
- Powiedziałbyś coś, tak od siebie...
- Dobranoc Zofio!

***

Pochodzenie

Podczas kłótni żona wykrzykuje z płaczem:
- Już lepiej bym zrobiła, gdybym wyszła za diabła!
- Niestety - wzdycha mąż - Małżeństwa między krewnymi są zabronione!

***

męska przyjaźń

Chłoptaś, powiedzmy Roman dobiera się do dziewczyny. Ostro.
- Ej, nie chcę... nie chcę! Czy nie możemy po prostu zostać przyjaciółmi?
- Przyjaciółmi powiadasz? OK, to ty idź do nocnego po wódkę, a ja zamówię dziwki na wieczór.

***

Sposób na 90 kilo

Co powinien zrobić facet, żeby pozbyć się 90 kilo?
-Rozwieść się!

***

Blondynka vs mur

Idzie blondynka drogą i nagle na swojej drodze spotyka mur. I tak stoją i stoją i nagle mur się rozpada. Jaki z tego morał? Głupszemu trzeba ustąpić!!

***

Do kina

Dwie blondynki kłócą się, na co pójść do kina:
- Chodźmy na "Matrixa".
- Nie, lepiej na "Aniołki Charliego".
- Lepiej na "Matrixa"!
- Nie, na "Aniołki"!
Wtrąca się brunetka:
- To może pójdziecie na kompromis?!
Blondynki:
- Fajnie, a gdzie grają?

***

Motto dnia

Motto dnia: "Niektóre kobiety są bezcenne. Za inne zapłacisz kartą MasterCard".

***

Kara za zdradę

Po śmierci do piekła trafiają 3 kobiety.
Naczelny diabeł pyta:
- Ile razy zdradziłaś męża?
- 50.
- Do kotła. Pyta drugą:
- Ile razy zdradziłaś męża?
- 50.
- Do kotła.
Pyta trzecią: - Ile razy zdradziłaś męża?
- tylko raz.
- do*uchać 49 razy i do kotła!

***

wyznanie

Wieczór w parku chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki.
- Jestem w ciąży!!!

***

imrezka

Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!

***

delegacja

Mąż wraca z delegacji, wpada do domu, zagląda pod łóżko, do szafy, na balkon i nic, nikogo nie ma, podchodzi do żony, czule głaszcze ją po włosach z tymi słowami: - Starzejesz się, kochana...

***

pogrzeb

Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn. - Teściową tego z psem... - A na co zmarła? - Zagryzł ją ten wilczur... - Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa... - To ustaw się pan na końcu kolejki!

***

lekarstwo

Jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia? -Spojrzeć drugi raz...

***

niebo

Wiecie, że do nieba trafia maksymalnie 10% kobiet?
Jest to odgórnie ustalone. Inaczej tam też byłoby piekło.

***

nadwaga

Jedną z niewyjaśnionych tajemnic tego świata jest to w jaki sposób 6 czekoladek może zmienić się w 6 kilogramów nadwagi u kobiety.

***

wyścig

Blondynka bierze udział w biegu na 100 metrów z niepełnosprawnym i przegrywa. Nagle wysuwa się na przód i wygrywa wyścig. Na mecie pytają się niepełnosprawnego -co się stało?
-Ta piii przebiła mi opony!!!

***

rejs

Żona zabawia się z kochankiem, gdy nagle słyszy zgrzyt klucza w zamku.
Przerażona zaczyna się modlić:
- Boże spraw, żeby czas się cofnął o godzinę!
Nagle słyszy głos z góry:
- Dobrze, ale kiedyś utoniesz.
Wszystko się udało, mąż się nie dowiedział. Od tego dnia kobieta unika wszelkich akwenów wodnych.
Pewnego dnia jednak dostała wiadomość, że wygrała wycieczkę statkiem po Karaibach.
Po chwili zastanowienia mówi sobie:
- Raz się żyje, popłynę.
Rejs przebiega spokojnie, aż nagle nadciąga sztorm.
Kobieta znów się modli:
- Boże chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mną trzystu niewinnych kobiet.
- Niewinnych???
Ha. Ja was dziwki przez pięć lat zbierałem do kupy!

***

wpadka

Mąż przychodzi nieoczekiwanie do domu i zastaje żonę z kochankiem w sytuacji jednoznacznej. Wzburzony krzyczy: - Ty z tym panem w łóżku... Jestem zaskoczony! - Mylisz się kochanie! - Tłumaczy spokojnie żona. - Ty jesteś tylko zdziwiony. To my jesteśmy zaskoczeni!

***

koleżanka

- Ale się postarzała!
- wykrzykuje jedna kobieta do drugiej po pięciu latach niewidzenia się.
- A ja cię poznałam tylko po twojej dawnej sukience!
- odwzajemnia się komplementem druga.

***

wierność

Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Jak ci się układa pożycie z mężem?
- On ciągle mnie zdradza, a ja tak często bywam mu wierna!

***

Dobrze wychowana

Wchodzi kościelny do kościoła na godzine przed sumą i widzi jakąś kobiecine, która kleczy przed figurą i sie modli.
Przygotowawszy kościół do mszy, poszedł do zakrystii.
Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi tę samą babinę, jak dalej się modli.
Podchodzi do niej i pyta:
- A co wy tu, starowinko, tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi odmówić pięćdziesiąt zdrowasiek do Św. Piotra.
- Ale to jest Św. Antoni, babciu!
- No żesz piiiii mać!!! Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło si